Moje trzy grosze

Nigdy nie należałem do fanów Roberta Lewandowskiego. Mam wiele szacunku i uznania dla tego co osiągnął. Zapewne łatwo mu nie przyszło i do wszystkiego doszedł ciężką pracą. Gdy talentu nie brakuje to wszystko staje się możliwe.

Niestety jako człowiek pan Robert nie wzbudza już we mnie takiego zachwytu. Mam wrażenie, że mocno oderwał się od realiów życia codziennego i lepiej czuje się w świecie celebrytów. Można i tak. Moja opinia zapewne mało go obchodzi.

Podzielam oburzenie wszystkich tych, którym nie spodobało się przyjęcie odznaczania od Anżeja. Rozumiem trochę specyfikę sytuacji ale przy jego statusie mógł sobie pozwolić na „nie”. Zdecydował inaczej. Jego sprawa.

Ktoś może zarzucić, że w okresie PRL nasi idole też przyjmowali odznaczenia z rąk partyjnych władz. Czasy były jednak inne. Sportowcy nie żyli w takim luksusie jak obecni zawodowcy, nawet ci na zachodzie. Tamte gwiazdy żyły wśród nas często w bardzo podobnych warunkach. Tamtym władzom się nie odmawiało. Dzisiaj to kwestia wyboru. Należy zatem sadzić, że albo nasz piłkarz jest zwolennikiem kaczystów albo parcie na szkło całkowicie go zaślepiło.

Kilku blogerów już jednak pisze u siebie na ten temat. Ja zatem trochę z innej beczki. Na Fb ukazało się wiele wpisów związanych z tym wydarzeniem. Pod nimi oczywiście komentarze obu zwaśnionych stron. Kaczyści nie mogą powstrzymać swojej radości, bo niewątpliwy ambasador naszego kraju ocieplił wizerunek belwederskiej miernoty. Wręcz odwrotnie wypowiadają się przeciwnicy rządu, od których nasz piłkarz zbiera, według mnie, zasłużone cięgi. Poziom dyskusji…wiadomy. Jedna z prorządowych komentatorek napisało coś co z lekka podniosło mi ciśnienie. Owa pani, zapatrzona zapewne w Adriana, zarzuciła jego krytykom korzystanie z tego wszystkiego co PiS dał ludziom.

Kiedy wreszcie dotrze do tych ludzi, że aby dać, trzeba najpierw zabrać. Rząd nie generuje pieniędzy, generują je podatki. Gdyby ich nie było, nie byłoby również szczodrobliwości PiS – maków. Czego zatem przeciwnicy PiS-u nie mają korzystać z tego co PiS rozdaje dookoła, skoro to również z ich podatków. Czy to aż tak ciężko zrozumieć?

W tym samym czasie elektorat władzy nie widzi nic złego w pospolitym obajtkowym złodziejstwem. A przecież kradzież potępiają przykazania.

W tym kontekście panie Robert, dałeś pan dupy tej władzy.

Do tego najczęściej powielanego zdjęcia mam swój komentarz.

” A teraz odwrocić się Anżej plecami i schyl się odrobinę”.

67 myśli na temat “Moje trzy grosze

Dodaj własny

  1. Za mało mediów i z Twój wpis dopiero mnie oświecił, o co chodzi w tych memach z Lewandowskim i Dudą. 😀
    Za PRL-u dobrymi stosunkami z władzą można było coś ugrać, obecnie sławny i bogaty piłkarz, grający w zagranicznych klubach, chyba nie musi się nikomu podlizywać. Chociaż tak naprawdę sama nie wiem, co o tym sądzić.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Wybacz brak delikatności mych słów, ale Lewandowski okazał się zwykłą kurwą! Nie wierzę że nie ma świadomości co wyprawia sie w Polsce, nie wierzę, że nie wie np. o strajkach kobiet, a mimo to swoim własnym nazwiskiem zareklamował obecną władzę. Wspomnisz moje słowa, że niebawem w zamian za to, za parę ładnych baniek pojawi się w reklamie Orlenu, albo innego molocha nad którym PiS ma kontrolę. Lewandowski się sprzedał i brzydzę się tym panem.

    Polubione przez 1 osoba

    1. To wszystko jest bardzo prawdopodobne zwłaszcza, że Lewandowski raczej nikomu nie odmawia jak mu dobrze zapłacą.
      Na marginesie powiem tylko, że w grach zespołowych jeden zawodnik niewiele może. Cała drużyna pracuje na jego osiągnięcia. Mam wrażenie, że in o tym też zapomniał. Mógł śmiało w tej sytuacji powiedzieć, że po prostu nie zasługuje bo to trud wszystkich zawodników…wygrało celebryctwo i egoizm.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Nie łączyłbym sportowych osiągnięć Lewandowskiego z jego orientacją polityczną, chociaż możesz mieć rację, że coś tam jest nie tak.
    Z drugiej jednak „strony medalu” od tak światowego człowieka (pomijam jego osiągnięcia sportowe) można wymagać podstawowej orientacji w tym co się dzieje w Polsce.
    Jak to sam oceniam? Przytoczę dwie nieco zmienione gramatycznie odpowiedzi jakich użyłem na swoim blogu”

    „… Rozumiem, że gdyby Lewandowski odrzucił odznaczenie motywując to tym, że z tak niegodnych rąk nagrody nie przyjmie, to by zyskał naszą sympatię? A gdyby tym wręczającym był np. b. prez. Komorowski??? …”

    „… Czy podczas wręczania nagrody noblowskiej, np. dla Tokarczuk, można sobie wyobrazić, że sala wstała i w pozycji na baczność, przy wciąganej na maszt fladze polskiej, odśpiewała hymn polski? …”

    Ale nie sądźmy, abyśmy sami nie byli sądzeni.

    Polubienie

    1. Medal jednak nie cieszy. Nie cieszy postawa Prezydenta, który ma teraz czas na takie sprawy, jak przyznawanie orderu. Nic tu w tej sprawie nie widzę pozytywnego. Tyle, że ja nie jestem fanką piłki nożnej, ani tego pana.
      Tylko smutne to dla mnie… wolałabym teraz usłyszeć, ze ktos inny zasługuje na podziw.

      Polubione przez 2 ludzi

    2. Nie żyjemy w normalnej rzeczywistości. To czas wyborów i wojny ideologicznej. Dlatego na nazwiska z pierwszych stron gazet jest tak wielkie zapotrzebowanie po obu stronach. To co robi Lewandowski niestety ma większa nośność od tego co osiągnęła Takarczuk. Jej język i proza nie dociera do każdego w ten sam sposób jak gole Lewandowskiego. Sport pod tym względem to potęga ideologiczna.
      Zanim opublikowałem ten artykuł zauważyłem, że wielu blogerów z mojego kręgu już o tym zajściu pisało. Chciałem zatem odnieść się do komentarzy jakie pojawiły się na Fb. Chyba zbyt słabo to uwypukliłem.
      Nie potępiam do końca Lewandowskiego…po prostu wydaje mi się, że mógł stanąć z boku, wybrał jednak linie ognia.

      Polubienie

        1. Cyrk jak cyrk. Dałem się podprowadzić i ulegając emocjom zamieściłem post odnoszący się głównie do kwestii: „czy Lewy powinien odebrać, czy odrzucić odznaczenie?”. A przecież problem jest znacznie szerszy. Na forach przejrzałem te bardziej wyważone komentarze i widzę, że dyskusja wyszła poza poza kwestię „pałacową”. A więc m.in. chodzi również o to czy: a/ Lewy był najlepszym sportowcem i medal mu się należał, i b/ czy przed ew. oprotestowaniem powinien omówić to ze swoją rodziną – bo przecież całe dorosłe życie budował nie tylko formę fizyczną, ale i zabezpieczenie dla bytu rodziny. Te trzy argumenty: pałac, sport i rodzina powinny się złożyć na obiektywną ocenę zdarzenia i Lewego. Niestety większość „forumowiczów” okłada się tymi argumentami tak jak sztachetami, czyli na oślep. Zastanawiam się, czy nie wycofać swojego postu …

          Polubione przez 1 osoba

        2. Władzy udało się bezsprzecznie nas podzielić. Nie środka, nie ma możliwości merytorycznie dyskutować. Albo z władzą, albo przeciw. Często artykuł jest neutralny ale w którymś momencie wraca wzajemna nienawiść. To w sumie zabawne, bo przeciwnicy krytykujący politykę nienawiści obecnej partii, nienawidzą jednakowo silnie. Sam staram się hamować swoje zapędy, choć moje poglądy są dość jednoznaczne.

          Polubienie

        3. Temat jest wielowątkowy i wielopoziomowy. Stąd te same akcje (np. odrzucenie odznaczenia) i reakcje władzy nie są porównywalne. Protest Lewego miałby olbrzymie i szerokie znaczenie … ale wśród milionów „ciemnego luda”. Natomiast protest sędziego Matczaka jest już o wiele bardziej znaczący w środowisku elity prawników i odbił się szerokim echem w Unii. Podobnie jest, chociaż odwrotnie, z represjami. Lewandowski mógłby stracić cały majątek (tak jak np. Kluska od „Optimusa”), a Matczak niczym nie ryzykuje, jako prawnik znajdzie wszędzie pracę. Jest też kwestia od jakiego prezydenta można odebrać odznaczenie a od jakiego nie wypada, ale to są już tematy odległe od tego co się działo w pałacu, chociaż o wiele ważniejsze.
          Eeech, szkoda gadać, i szkoda pisać, pogoda u mnie paskudna, i wirus szaleje …

          Polubione przez 1 osoba

        4. Rzeczywiście , szkoda słów…świat w tym i nasz kraj stają na głowie…ni c nie zapowiada powrotu do pozycji na nogach.
          Pogoda mi się poprawia, a gdy do tego dołożę słabą aktywność wirusa…radość o poranku…tylko ten Lewandowski…😃😃

          Polubienie

  4. Nawet nie wiedziałam o tym medalu i w sumie mi to tita.

    Pamiętasz, jak premier mówi na taśmach, że jak dasz coś ludziom, to potem będą zap…ć za miskę ryżu? To jest właśnie ta sytuacja.

    Polubienie

  5. Klik dobry:)
    Nie mam zdania nawet za trzy grosze na ten temat. Jedno wiem na pewno: jak nie zrobisz i tak będzie źle. Szczególnie w kraju mściwej władzy, która się zmienia co jakiś czas.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

%d blogerów lubi to: