O lamach i alpakach

Stokrotka opisując na swoim blogu podróżnicze przygody swojego syna z wykształcenia geografa, zadała mi pytanie dotyczące różnic pomiędzy alpaką i lamą.

Uff, mieszkam tutaj już ładnych parę lat i widziałem oba zwierzaki ale jakoś nigdy nie zastanawiałem się nad różnicami pomiędzy nimi. Stokrotka zmusiła mnie niejako do zbadania tematu. Już się szykowałem do wyruszenia w teren aby naocznie i samodzielnie przeprowadzić określone badania, ale u mnie wciąż pada i porobiło się sporo osuwisk na drogach lokalnych co doprowadziło do niepewności związanych z przejazdowością owych szlaków komunikacyjnych. Nie, wcale tego nie planowałem, aż tak ambitny nie jestem.

Zwróciłem się zatem do wujka Google o udostępnienie tych informacji. Oto co się dowiedziałem.

Alpaki i lamy należą do rodziny wielbłądowatych. Występują głównie na terenie Peru i Boliwii. W Ekwadorze lama nie jest żadnym ewenementem, w przeciwieństwie do alpaki. Tych jest tutaj znacznie mniej.

Główna różnica między tymi zwierzakami to ich wielkość. Lamy są zdecydowanie większe. Osiągała około 120 centymetrów wzrostu, przy 90 centymetrach alpaki daje im mniej więcej jedna trzecią wzrostowej przewagi. Odbija się to oczywiście na wadze. Lama waży około 115 kilogramów, alpaka mniej więcej 60.

Kolejną wizualną różnicą jest głowa. Głowa alpaki jest mniejsza i bardziej okrągła. U lamy natomiast jest ona bardzie wydłużona. Głowę zwieńczają uszy, jak u innych zwierząt. I tu też da się zauważyć rożnicę. Uszy lamy są podłużne i większe. Alpaki narządy słuchy mają inny kształt i przypominają bardziej kocie.

Lamy są bardziej przydatne z punktu widzenia ludzkich potrzeb. W górzystym terenie służą jak zwierzęta pociągowe i potrafią sporo unieść. Są używane również jako pilnujące dobytku i będące w stanie zapędzić go do zagrody. No i oczywiście ich mięso znane jest na stołach.

Alpaka to przede wszystkim wełna. Czysta przędza z alpaki ponoć nie kłuje na gołym ciele, nie powoduje zadrażnień i generalnie uważana jest za jedną z najlepszych. Wełna z alpaki różni się jednak jakością w zależności od tego skąd, czyli z jakiego miejsca ciała, została pobrana. Ponoć z podgardla ma najlepsza jakość i co za tym idzie jest najdroższa.

Lama to samodzielne zwierzę. Jak wspomniałem używa jej się do celów pociągowych. Gdy jednak właściciel ją prześladuje, odmawia niesienia towaru a „dobrodziej” może zostać opluty.

Alpaki żyją natomiast w stadach, podobnie jak Milansky, potrzebują towarzystwa.

Z innych ciekawostek. Okazuje się, że alpaki i lamy mogą współżyć ze sobą. I wtedy pojawia się problem czy to małe to alpaka czy lama? Na ten temat niczego się nie doszukałem.

Lamy żyjące obok nas w Parku Narodowym Cajas.

Lama z Cajas

No i bądź tu mądry..to zdjęcie z peruwiańskiego punktu dla turystów. Po uszach jedno to alpaka a drugie to lama….głowy nie dam….nie pamietam.

W Peru panie wykorzystują swoje zwierzaki na potrzeby turystyczne. Za zdjęcie każdy daje pare groszy napiwku.

33 myśli na temat “O lamach i alpakach

Dodaj własny

  1. Lamy i alpaki hoduje się także w Polsce. Podobno mają właściwości terapeutyczne – działają uspokajająco. Możliwość współżycia między gatunkami nie jest jednoznaczne z możliwością uzyskania potomstwa. Czasem się udaje czego przykładem jest muł – owoc miłosnych uniesień oślicy z koniem.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Wszystkie wielbłądowate plują, chociaż alpaki są z nich najmniej temperamentne. Informujemy że alpaki plują się głównie między sobą i należy uważać, aby nie wejść na „linię ognia”.- to dodam od siebie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. Do nas te stwory chyba też już zawędrowały, bo widziałem program w którym Polski rolnik coś podobnego golił 🙂 🙂 To współżycie międzygatunkowe w ogóle mnie nie dziwi, bo mój Karmel wielokrotnie próbował bzykać kota, więc gdy najdzie ochota to nie taki dziwy się dzieją 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. O proszę, jakie ciekawostki. W Peru zdjęcie z lamą to chyba jest obowiązek każdego turysty. 😀 Choć moja bratanica ma zdjęcie z lamą czy alpaką (chyba alpaką) z Polski, jak tu już wspominano, u nas też się takowe hoduje. 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

sudeckie klimaty

we also dare to dream

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

%d blogerów lubi to: