Rynek z kwiatami.

Stojąc twarzą do głównego wejścia do bazyliki, najbardziej rozpoznawalnego punktu miasta, po jej prawej stronie na Calle Mariscal Sucre, znajduje się mały ryneczek kwiatowy. Można na nim kupić niemal wszystko, od kwiatów ciętych, przez bukiety po kwiaty doniczkowe.

Pan Covid spowodował, że również i ten ryneczek opustoszał i bardzo długo wyglądał smutnie. Cuenca, pomimo istniejących obostrzeń, budzi się do życia. Prawdę mówiąc wszystko już jest otwarte. Wróciły też na swoje miejsce panie kwiaciarki. Ta część miasta zawsze była najbardziej żywa. Nie inaczej jest dzisiaj. Parque Calderon, który jest tutejszym rynkiem czyli centrum miasta to najczęściej odwiedzane miejsce. Stąd wyruszają piętrowe autobusy wycieczkowe. Tu praktycznie zaczyna się każda wycieczka.

Sporo zdjęć z tych okolic już zamieściłem na swoim blogu. Dziś kolej na rynek z kwiatami.

Po lewej ściana boczna bazyliki, po prawej ryneczek.

34 myśli na temat “Rynek z kwiatami.

Dodaj własny

  1. Miód na moje serce 🙂 Kocham kwiaty. Czekam na te wiosenne.

    Będąc w Barcelonie syn chciał uhonorować panią domu – mamę kolegi, za zaproszenie na wigilię, kwiatami. I tu upssss! Kwiaciarnia? Jaka kwiaciarnia? Nie ma takiego zwyczaju. Dziwne.

    Polubienie

  2. Gdybym nie wiedział, to pomyślałbym że to Zamojskie Nowe miasto dwadzieścia lat temu, przed świętem zmarłych… Naprawdę bardzo podobnie to wyglądało… Dobrze że ludzie mimo tego cholerstwa wiszącego w powietrzu chcą jeszcze żyć, bo nie ma nic bardziej przygnębiającego niż zdjecia pustych ulic i ryneczków.

    Polubione przez 1 osoba

      1. No i Ekwadorski rząd wydaje się rozsądniejszy od Polskiego, który swoimi głupimi restrykcjami już wiele biznesów doprowadził do bankructwa. Jeżeli nie da się możliwości ludziom w miare normalnie żyć to w końcu sie zbuntują. I tak już rok tą chorą sytuację znosimy.

        Polubienie

  3. Pojawienie się kwiatów i kwiaciarek w wolnej sprzedaży zawsze zwiastowało powrót do normalności, i oby się tak stało. Polska na razie ma odwrotny kierunek … wychodzimy z normalności.

    PS. Wczoraj w kilku stacjach radiowych pojawiła się informacja o jakichś zamieszkach w więzieniach ekwadorskich, podobno to „tylko” porachunki mafijne.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wydaje mi się, że tutaj powoli wszystko zaczyna się stabilizować. W ubiegłym miesiącu prezydent chciał narzucić nowe restrykcje. Sąd najwyższy uznał, że nie ma podstaw i po tygodniu było po wszystkim.
      Rzeczywiście były zamieszki w więzieniach pomiędzy przestępcami. Jeśli dobrze zrozumiałem to tłukli się między sobą a w Cuence ponad trzydziestu straciło życie. Wynika z tego, że wiezienie tutaj to nie domy wczasowe.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

sudeckie klimaty

we also dare to dream

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

%d blogerów lubi to: