Zakupowa środa

W środę, raz na dwa tygodnie dopada nas szaleństwo zakupowe. Wypad do Cuenki w ten jeden dzień kończy się zwykle katastrofą walutową. Nie inaczej było oczywiście dzisiaj.

Zaczęliśmy od strzału witaminy c prosto w arterie. Tak nabuzowani wyruszyliśmy na podbój hal targowych i innych establishmentów oferujących różnorodne artykuły spożywcze i nie tylko.

Złapaliśmy się na tym, że przy tak rzadkich wypadach na zakupy nie kupujemy tylko tego co potrzeba ale również to co wpadnie nam w oczy, bo przecież następny wypad dopiero za dwa tygodnie.

Prawdę mówiąc miasto powoli budzi się do życia i tylko maseczki przypominają o obostrzeniach. Widzieliśmy jednak już pierwszych ludzi bez żadnych zabezpieczeń na twarzy. Ponoć można za to wciąż dostać mandat, policji jednak jakoś mało było widać.

Świąteczne dekoracje już zniknęły. Również i choinka, która panowała na placu Świetego Franciszka. Generalnie coraz większy ruch. Jedynie pogoda jakoś taka niezdecydowana, a to słońce, a to znowu zachmurzone, po chwili krople deszczu i znowu słońce. Najważniejsze, że tutaj nie ma śniegu choć całkiem nie tak dawno rypnęło dość ostro gradem.

A gdzieś tam w świecie ponoć nastał nowy prezydent. Kto i gdzie, tutaj nawet nie każdy był tego świadomy..i to mi się podoba.

Hala targowa

Woda z kokosa, czemu nie

Autobusy pracują pełną parą

No i najlepsze lekarstwo na wirusa…nawet sprowadzają z Polski

34 myśli na temat “Zakupowa środa

Dodaj własny

  1. Chcesz powiedzieć, że obywatele Ekwadoru nie interesują się tym co sie dzieje w największym światowym mocarstwie? 🙂 Błoga niewiedza… Ja bym chciał nie wiedzieć co się w Polsce dzieje!!! 🙂 W moim sklepie znikła szybka oddzielająca mnie od sprzedawczyni, więc najwyraźniej pandemia się skończyła, tylko nikt nam o tym nie powiedział 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Żyję w bardzo małym środowisku, które popierało Trumpa. Stąd nie bardzo wiem jak to jest generalnie w Ekwadorze. Poza tym oni teraz żyją swoimi wyborami na początku lutego. Sam nie wiem czy trwa, czy się skończyła ta pandemia, wiem jednak, że będą nas nią straszyć tak długo aż załatwia wszystkie swoje ciemne sprawy.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Zakupy to doskonała obserwacja zachowań, nowych towarów i możliwość przebyawania wśród ludzi. W dodatku pogoda dopisuje, nie ma mrozów, wiatru i śniegu. U nas do ciepła daleko, dopiero po zimnej Zośce…
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  3. Chęć powrotu do normalnego życia jest nie do powstrzymania. U siebie obserwuję oswojenie się z zagrożeniem i pomimo zachowywania podstawowych zasad ostrożności już nie śledzę pilnie informacji o ilości zakażeń. Na początku przerażały setki zachorowań a teraz ich tysiące nie robią aż takiego wrażenia.

    Polubienie

  4. Lubię takie fotki codzienności. A jak gdzieś jestem i mają targi, to też je lubię odwiedzać. Komunikacją miejską zresztą też lubię jeździć. 😛
    W Meksyku również znajome wódki widziałam. 😀 Większość już chyba dawno nie ma polskich właścicieli, ale nazwy ciągle brzmią polsko. 😀
    Ta nieświadomość trochę mnie dziwi, szczególnie że polityka USA chyba tego kontynentu w jakiś sposób dotyczy, a trochę jej zazdroszczę, po co się ekscytować czymś, na co się nie ma wpływu.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kiedyś pisałem, że Ekwador od jakiegoś czasu ma dość nieciekawe stosunki z USA. Moi najbliżsi znajomi kibicowali Trumpowi, ale to specyficzna gromada. Wkrótce i tutaj będą wybory i to ich bardziej interesuje obecnie.
      Targowisk tutaj jest bardzo wiele. Za spokojniejszych czasów lubiałam i ja wmieszać się w tłum i obserwować. To bardzo ciekawe miejsca.

      Polubienie

    1. Zamoczyłem cztery litery poprzednim wpisem😃😃😃. Słusznie prawisz, ufam moim medykom bo znam ich dość długo. W tajemnicy Ci zdradzę, że nie lubią tez tej szczepionki. Wiesz, że ja zawsze uważam, że leczenie odbywa się w głowie. Jeśli jakaś metoda do Ciebie przemawia i w nią wierzysz to to jest bardzo ważny element uzdrowienia. Dlatego wierze w moją witaminę nawet jeśli to jest placebo. 😃😃😃

      Polubienie

    1. Chodzę do nich od siedmiu lat…to z wykształcenia lekarze. Stosują jednak przede wszystkim wiedzę z ajurwedy. Ich wiedza i sposób w jaki wyjaśniają funkcjonowanie organizmu bardzo mi odpowiada.
      Cieszę się, że mogę pokazać to co mnie otacza.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

%d blogerów lubi to: