Z filmowej półki

Lubię dobre kino. Netflix produkuje coraz więcej rożnego rodzaju fabularyzowanych historii opartych na faktach. To chyba aktualnie najbardziej gorący trend. Wpadł mi w ręce serial „Narcos”, który pokazuje świat mafii narkotykowej w Kolumbii i Meksyku.

Póki co nakręcono pięć sezonów, z których trzy dotyczyły Kolumbii a dwa Meksyku. Historia karteli w tym ostatnim państwie jeszcze nie została dokończona. Trwają przygotowania do kolejnego sezonu.

Handel narkotykami to olbrzymie pieniądze, wręcz niewyobrażalne dla przeciętnego śmiertelnika. Wielu z tych narkotykowych bossów gdyby w porę się wycofali mogłoby wieść dostatnie życie. Nie potrafili jednak skończyli zatem w amerykańskich więzieniach.

Niesamowite wrażenie robi stopień skorumpowania polityków. Opłacani byli niemal wszyscy od policji przez lokalne rządy do tych sprawujących władzę na najwyższych szczeblach. Pablo Escobar nawet został wybrany do parlamentu, chociaż każdy wiedział czym się zajmuje.

W Meksyku wybory prezydenckie, które nie układały się po myśli trafikantów, zostały sfałszowane w biały dzień przy otwartej kurtynie. Punkty wyborcze napadnięto i wymuszono odpowiednie sprawozdania z wyborów.

Podobało mi się również ukazanie w tym wszystkim roli Stanów Zjednoczonych. Działania na terytorium obcego państwa jakie prowadziło USA często odbywało się poza legalnymi kanałami. Funkcjonariusze służb działali w wielu przypadkach na własna rękę a gdy się coś nie udawało to administracja amerykańska umywała ręce. Nie do uwierzenia wydaje się być brak współpracy różnych agencji amerykańskich. A jednak tak się dzieje. CIA zawsze prowadzi swoje gierki nawet jeśli nie jest to w zgodzie z przyjętymi strategiami walki na jakimś froncie. Tak też się działo w starciu z kartelami narkotykowymi z Kolumbii i Meksyku.

Kiedyś poznałem Kolumbijczyka, który znał z autopsji zasady działania mafii Escobara. Bronił go bo generalnie w tym czasie w tym państwie panowała olbrzymia bieda. Escobar dbał jednak bardzo o ludzi, którzy mieszkali na terenie jego działaności, stąd wielu do dziś nie powie na niego złego słowa.

Sporo z tych rzeczy pokazanych w serialu jest ogólnie znanych. Pozostała tylko „kuchnia” i metody działania. Pojawiają się też postacie ogólnie znane z tamtych czasów. Nie zawsze prezentują się tak jak ich pamietam.

Według mnie, warto zobaczyć.

25 myśli na temat “Z filmowej półki

Dodaj własny

  1. Netflixa oglądamy, bo na telewizje nie mam siły, za dużo reklam.
    Narcos widziałam w ofercie, ale jakoś te mafie i podobna tematyka nie bardzo mi leżą.
    Tak jak piszesz, przerażająca jest wszechobecna korupcja, nie tylko wśród polityków, także w policji, w wymiarze sprawiedliwości…

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pablo Escobar był przez biedotę lubiany i szanowany, a cała reszta bała się mu podskoczyć. Oglądałem kilka filmów o nim na YouTube i nie powiedziałbym żeby ten człowiek był tak do końca zły… Mimo że handlował śmiercią… Swoją drogą, gdyby opodatkować handel narkotykami to przynajmniej były by wpływy do budżetu, a tak rządy urządzają sobie walkę z wiatrakami, która nigdy sie nie skończy, bo narkotyki będą dopóki ktoś będzie chciał to gówno kupować. Problemem nie są ludzie którzy tym handlują, tylko problem leży w tym że rzeczywistość jest tak nędzna że ludzie muszą ćpać żeby sobie w niej ulżyć… Ale zdaję sobie sprawę, że większość społeczeństwa nie podziela moich poglądów 🙂

    Polubienie

    1. Tu chyba właśnie o to chodzi, żeby tej walki nigdy nie skończyć, trzeba przecież czymś uzasadnić wydatki na utrzymanie rzeszy agentów, którzy załatwiają brudne administracji. Ja tez jestem za wolnym handlem narkotykami. Skoro można palić papierosy, walić wódę to czego nie można smolić marychy. Zgadzam się tez, że wielu ucieka w prochy właśnie dlatego że rzeczywistość niczego innego nie oferuje. Jest wręcz odwrotnie, coraz gorsi politycy, coraz więcej kłamstwa.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Dokładnie. Podobnie jest z prostytucja. Wszyscy wiedzą, że jest, nawet policja przymyka na to oko, ale gdyby ja zalegalizować to wpadły dodatkowy hajs do budżetu. Ale łatwiej udawać że sie z tym wszystkim walczy i nie mieć z tego żadnej korzyści.

        Polubione przez 1 osoba

  3. Mnie się Narcos bardzo podobało. Nie odpowiada w 100% rzeczywistości, ale jakoś ją rysuje i świetnie się ogląda. Patrząc na pokazane działania amerykańskich służb nasuwało mi się, że zawsze przychodzą i mieszają… Ale już kiedy jakiś dyktator jest „słuszny”, to można przymknąć oczy na łamanie praw człowieka i na to, że sam handluje.
    W Medellin obecnie organizowane są wycieczki „śladami Escobara”. Kontrowersyjny temat, ale się zdecydowałam, bo w planie było odwiedzenie tego jego dawnego więzienia – miał stamtąd rewelacyjny widok na miasto. Przewodnik mówił o faktach, a jeśli musiał wypowiedzieć opinię, to tak, żeby nie pozostawiała wątpliwości – nie wiem, co by powiedział przedstawiciel biedoty ze slumsów. Problemów Kolumbia miała więcej, a i policja i wojsko święte nie były, nie tylko przez korupcje, ale i przez mordowanie niewinnych ludzi, żeby pokazać wyniki.

    Na Netfliksie jest też serial El Chapo, mnie się również podobał. Zanim miałam jechać do Meksyku, brat mi dał na urodziny meksykański kryminał o skorumpowanej policji, gdzie zaraz na początku wrabiają obcokrajowca w posiadanie narkotyków. 😀
    A ostatnio obejrzałam brazylijski film Elitarni 2: Ostatnie starcie – sensacyjny, ale ja go odebrałam bardziej jako portret źle działającego państwa.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oglądałem tez El Chapo. Ten to przy Kolumbijczykami był prawdziwym psychopatą. Jeśli pamiętasz zakończenie drugiego sezonu o Meksyku to boss wszystkich bossów przewidział jak się rozwinie sytuacja po rozpadzie federacji.
      Sam z chęcią zobaczyłbym to słynne wiezienie Escobara. Może kiedyś.
      Meksyk sporo się zmienił, chociaż najbardziej niebezpieczny pozostaje przy granicy z USA. Dwukrotnie byłem na Yukatanie, gdzie mieszka moja córka i czułem się bardzo bezpiecznie. Oglądałem jednak film o ludziach, którzy uciekają z Ameryki Łacińskiej aby dostać się do USA przez zieloną granice z Meksykiem. Przerażajace co się dzieje na tej trasie.

      Polubienie

      1. Teraz wiele z tego więzienia nie zostało… Można zobaczyć ten teren, zajrzeć do sali imprezowej (tam jeszcze stoją meble), obejrzeć budkę strażniczą, kapliczkę (bo codziennie chodził tam się modlić) i to w sumie tyle. Obecnie jest tam dom starców albo coś w tym rodzaju, na który idzie w jakimś stopniu kasa od odwiedzających turystów.
        W planie wycieczek był też cmentarz. 😉
        Kiedyś znalazłam filmy bodajże z Culiacan, z czasu po aresztowaniu syna Chapo – strzały w biały dzień…
        Ja w Puebli też nie czułam jakiegoś zagrożenia, najbardziej niebezpieczną sytuację miałam, jak raz prawie wbiegłam pod samochód. 😂 Trzeba było tylko bardziej uważać na taką zwykłą przestępczość, meksykańscy koledzy ostrzegali, żeby uważać, jakie taksówki się bierze itp.

        Polubione przez 1 osoba

  4. Jak to dobrze, że dokładnie opisałeś cały film. Nie trzeba już oglądać 😀

    Moja mama miała paskudny zwyczaj zdradzania zakończenia książki, którą zaczynałam czytać. Sama nie miała z tym problemu: czytanie książki zaczyna od zakończenia, bo chciała wiedzieć, jak się skończy przed przystąpieniem do lektury 😉

    Polubienie

    1. Toś mnie załatwiła jednym zdaniem. 😃😃. Na swoją obronę napisze jedynie, że pięć sezonów to ponad pięćdziesiąt odcinków … nie wszystko opowiedziałem.
      Dałem się Tobie namówić na Kinga i obejrzałem Mr. Mercedes. Nie wiem czy znasz tą pozycje. Trzy sezony..dwa dobre…trzeci mocno naciągany.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

%d blogerów lubi to: