Kurlandia

No dobra, nie będę was dłużej trzymał w niepewności. Czas na relacje z Kurlandii czyli królestwa Ludwika Koguta Pierwszego.

Wyjeżdżając zostawiliśmy kurnik pod opieką naszego wspólnika. Z wykształcenia stomatolog, był przerażony wizją opieki na wspólnym dobytkiem przez ponad trzy miesiące. Jego małżonka nigdy nie wykazywała zainteresowania kurnikiem choć jako osoba niepracująca mogłaby przejąć nasze obowiązki. To jednak nie mój problem.

Zostawiliśmy stadko z bodaj dziewięcioma kurami i Ludwikiem. Narybek w liczbie pięć kurcząt był wciąż trudny do określenia płci. Zakładaliśmy, że będą również małe kogutki. Byliśmy bardzo dumni z Ludwika. Wywaliliśmy na niego całe dwie dychy zielonych. Spisywał się jednak bez zarzutu. Naszą ulubienicą była jednak Petronela, kura bez piór na szyi. Ciężka do upilnowania i dość charakterna. To niestety kosztowało ją życie, bo podczas ucieczki z kurnika zaatakował ją pies sąsiadów i mocno poturbował. Trochę ją podleczyliśmy jednak Ludwik dobił naszego nielota. Luśka poprzysięgła zgilotynować mordercę Petroneli po powrocie, jeśli tylko z kurczaków wyjdzie kogucik. I wyszły, nawet trzy. Niestety nasz wspólnik dwa sprzedał i ostał się Ludwik i jeszcze jeden, którego wciąż nie jesteśmy pewni jeśli chodzi o wartości męskie.

Ludwik zatem jeszcze chwile pożyje. Jedno z jaj, które wysiadywała nasza kwoka należało do Petroneli. Pisklę przeobraziło się w córkę. Jest zatem szansa na kolejne pokolenia Petronel. Czy to uratuje Ludwika? Zobaczymy..Luśka trochę wyluzowała.

Ludwik Kogut Pierwszy

Petronela II

42 myśli na temat “Kurlandia

Dodaj własny

        1. to fakt . Jestes tam gościem. Ale czasem chciałoby się krzyknąć 😅😅😅 sama mieszkam na emigracji i nie raz bylam zdziwiona jak różne ludzie myślą. Z drugiej strony wpłynęło to na mój rozwój. Jestem przez te doświadczenia lepsza

          Polubienie

  1. Jaka sympatyczna notka! Chciałam dać dwa polubienia, ale się nie dało 🙂

    Jestem za darowaniem Ludwikowi życia. Zrehabilitował się Petronelą II. A i dentysta spisał się na medal – w końcu mogłeś zastać pusty kurnik 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hipsters going country

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O książkach. O macierzyństwie. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

%d blogerów lubi to: