Wycieczka do Rzymu.

Nie, w Rzymie nigdy nie byłem. Znalazłem natomiast taki dowcip na ten temat.

Pewna dziewczyna przed wyjazdem na wycieczkę wraz z mężem do Rzymu, udała się do fryzjera w celu poprawienia swojego wizerunku. Nadmieniła o swoich planach styliście, a ten odrzekł:
„Rzym? Po co udawać się do Rzymu? Tam jest bardzo tłumnie i brudno. Trzeba być zwariowanym żeby jechać do Rzymu? Jak tam zamierzasz się dostać?
„Lecimy Air Lingus” odpowiedziała dziewczyna „dostaliśmy doskonałą cenę
„Air Lingus?” zdziwił się fryzjer „To okropne linie. Mają bardzo stare samoloty, wyjątkowo brzydkie stewardesy i zawsze się spóźniają. Gdzie planujesz się zatrzymać w Rzymie?”
„Zatrzymujemy się w ekskluzywnym hotelu na Tybrem o nazwie Teste
„Nawet mi nie wspominaj tego miejsca, znam je. Wszystkim się wydaje, że to taki specjalny i ekskluzywny hotel. Tymczasem to kiepskiej jakości i beznadziejny hostel”.
„Mamy w planach wycieczkę do Watykanu i spotkanie, prawdopodobnie , z Papieżem”
„To pięknie” zaśmiał się stylista „ miliony ludzi chce go zobaczyć, z tak dużej odległości on będzie wyglądał malutki jak mrówka. Życzę powodzenia na tej kiepskiej wycieczce, będziesz go potrzebować”.
Po miesiącu dziewczyna ponownie potrzebowała pomocy stylisty.
Fryzjer nie omieszkał zapytać się klientki o wrażenia z wycieczki.
„Było wspaniale” odrzekła dziewczyna „ nie tylko, że lecieliśmy nowiutkim samolotem Air Lingus, to jeszcze, ponieważ pasażerów było więcej niż miejsc, zostaliśmy przeniesieni do pierwszej klasy. Jedzenie i wino były doskonałe a gotowy na każde moje zawołanie był wyjątkowo przystojny 28-mio letni steward”
„Hotel był również rewelacyjny. Przeszedł właśnie kilkumilionową odnowę i stał się perłą i pożądanym miejscem turystów. Oni również mieli więcej gości niż pokoi , za co nas przeprosili i bez dodatkowych kosztów ulokowali nas w apartamencie właściciela”.
„Niech i tak będzie” warknął zły stylista „jestem jednak pewien, że nie udało się wam zobaczyć papieża”.
„Prawdę mówiąc mieliśmy szczęście. Podczas zwiedzenia Watykanu, członek Straży Szwajcarskiej zaczepił mnie i powiedział, że papież chciałby spotkać się z paroma osobami w swojej części prywatnej. Jeśli zatem mam ochotę to chętnie mnie do niego zabierze. I rzeczywiście, po jakichś pięciu minutach oczekiwania papież zjawił się osobiście. Przywitał się z nami podając nam rękę. Uklękłam przed nim a on się nade mną nachylił i przemówił do mnie”.
„Naprawdę? A co takiego ci powiedział”.
„Kto mi tak spieprzył fryzurę” zapytał.

29 myśli na temat “Wycieczka do Rzymu.

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

%d blogerów lubi to: