Przestańta się czepiać

Nijak nie pojmuje zamieszania w sprawie ochrony zwierząt. Buntują się rolnicy, kuśnierze i inne ludziska czerpiące dochód z hodowli futerkowców. Wszyscy są przekonani, że to uderzy w ichnie interesa. Jaro ma w poważaniu wszystkie zwierzaki i mu dokładnie wisi kogo zjedzą a kogo wcześniej obedrą ze skóry, przeznaczonej na wyroby przemysłu futrzarskiego. Jest tajemnicą poliszynela,... Czytaj dalej →

Jak powstały i zginęły…

.....Dinozaury. Człowiek się uczy całe życie i jak mówią i tak głupi umiera. Te rydzykowe oddziały różne od imion wielu świętych sprowadzą na nas jeszcze nie jedną katastrofę. Tfu na psa urok...dzięki nim zapanuje pokój na świecie ... chciałem powiedzieć. W sumie przecież dinozaury to nie futerkowe.

Na farmie

Korzystając z ostatnich słonecznych i ciepłych dni, odwiedziliśmy lokalną farmę. Tak to się niby nazywa. Jest to jednak bardziej gospodarstwo agroturystyczne zdecydowanie wymyślone dla klienta niż na zaspokojenie własnych potrzeb. To aktualnie bardzo popularny trend nie tylko w Stanach ale chyba na całym świecie. Przy farmie bezwzględnie sklep z wyborami własnymi i innych farmerów. Nie... Czytaj dalej →

Stolica Inków.

Wracam ponownie do moich wrażeń z wycieczki do Peru. Dzisiaj trochę o Cusco. Lot do Limy nie miał zasadniczo nic nadzwyczajnego w sobie. Stolica Peru leży nad Pacyfikiem toteż widoki przy lądowaniu były całkiem niezłe. Lotnisko nas zaskoczyło swoją wielkością, dodatkowo, ponieważ lot do Cusco był lotem krajowym, musieliśmy odebrać nasze bagaże. Zatem w pierwszej kolejności... Czytaj dalej →

O dwóch literkach.

Poniższy tekst napisałem na swoim blogu w styczniu 2017 roku. Trochę go zmieniam bo i zmieniło się pare twarzy ale meritum chyba jest wciąż aktualne. Mam wrażenie, że litery „p” i „s” to chyba dwie od, których zaczyna się najwiecej polskich wyrazów. Literka „i” aczkolwiek mniej popularna w kontekście ilości wyrazów się od niej zaczynających,... Czytaj dalej →

Rzecz o zawodach

Niedawno pisząc o Unabomberze wspomniałem o jego manifeście, który odnosił się krytycznie do rewolucji technologicznej. Jakby na zamówienie w taki artykuł przeczytałem w Angorze: Istniał kiedyś zawód, o którym nikt już nie pamięta - latarnik uliczny. Ponad sto lat temu w Nowym Jorku było ich sześćset. O zmierzchu wyruszali w miasto, by zapalać gazowe latarnie.... Czytaj dalej →

Kto to jest?

Powoli dobiega dwa miesiące od naszego przyjazdu do Wuja Sama. Odnawiamy znajomości. Spotykamy się w miarę możliwości z naszymi przyjaciółmi. Tym razem jest to trochę utrudnione ze względu na wirusa. Każdy ma inny stopień akceptacjiI ryzyka. Wielu naszych znajomych z kolei, wciąż jeszcze pracuje, co też powoduje określone możliwości spotkaniowe. Tak czy inaczej odwiedziliśmy najbliższe... Czytaj dalej →

Imienne przygody

W życiu znałem dwóch Jarosławów. Jednego w Polsce drugiego w Stanach. Z obydwoma jednak nie mam najlepszych wspomnień. Teraz dodatkowo znam jeszcze dwóch gości o tym samym imieniu, na szczęście nie osobiście ale z ich działalności politycznej, Jarosława K. i Jarosława G. Proszę nie mylcie ich nazwisk z kurwą i gównem, chociaż podobieństwo nadwyraz bliskie.... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii