Coraz więcej…

… w mediach wszelkiego rodzaju pojawia się tego typu kontrastowych memów. Wirus zapewne istnieje i temu się nie da zaprzeczyć. Jaka jest jednak prawda przy tworzeniu aktów zgonu? Niezłe pytanie na weekend.

Ile to lat minęło od Seksmisji?

A gdzie inne choroby. W statystykach organizacji zdrowia w pierwszej piątce najczęstszych przyczyn zgonów na świecie znajduje się pozycja o nazwie „pomyłka lekarza”.

Reklama

24 myśli na temat “Coraz więcej…

Dodaj własny

  1. Spotkałem sie w necie z sytuacjami, gdzie ludziom grubo po 80ce wpisywano do aktu zgonu koronawirusa, a nawet rodziny zmarłych w te bzdety nie wierzyły! Sam czytajac tego typu doniesiena mam wątpliwosci czy naprawdę jest tak źle… Może celowo nas straszą, by łatwiej im było nami manipulować? W Polsce gdy zachorowań było niewiele to restrykcje pojawiały sie jak grzyby po deszczu, a gdy liczba zachorowań koszmarnie wzrastała, to restrykcje łagodzili, gdzie tu sens?

    Polubienie

    1. To chyba jedna z kolejnych akcji aby zasiać wśród nas niezgodę. Jedni są mocno przekonani, że wirus sieje spustoszenie, inni nie wierzą we wszystko. Jeszcze inni nie wierzą w żadnego wirusa. Każdemu podsuwają jakieś argumenty i każdy się tych argumentów trzyma. A prawda … chyba my maluczkie jej nie znamy.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Nie musimy słuchać polityków, ale już tych, którzy to przeszli i przeżyli – powinniśmy.
    Uczymy się dopiero tego wirusa. Zawsze bardziej boimy się nieznanego. O raku wiadomo chociaż tyle, że się nim nie zarazisz.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie staram się być uciążliwy, nasza wiedza pochodzi jednak od lekarzy i z mediów. A i tu opinie są różne. Ile ludzi przeszło tego wirusa bezobjawowo i nawet o tym nie wiedzieli i dalej nie wiedzą? Masz jednak rację, nieznane zawsze wygląda bardziej niebezpiecznie.

      Polubienie

  3. A ja z kolei słyszałam o przypadku, że kobieta po czterdziestce miała pozytywne wyniki testu, hospitalizowana w szpitalu jednoimiennym, niestety zmarła, a w statystykach nigdzie jej nie ma – jej znajomy przeglądał przez kilka dni i się nie umiał doszukać…
    Chociaż też nie jestem pewna, czy jest tak źle, jak straszono. Na początku wydawało mi się, że wirus jest bardzo zaraźliwy, że jak ktokolwiek w otoczeniu ma, to już wszyscy mają, ale też okazuje się, że niekoniecznie.
    A w ogóle to mam niepotwierdzoną niczym teorię, że moja dziwna choroba na wiosnę to było TO. A teraz walczę sobie z jakąś anonimową zarazą, na szczęście stare dobre zapchane zatoki nie należą do typowych objawów covidu, raczej do typowych objawów okresu od jesieni do wiosny. 😉

    Polubienie

    1. Ja bym był zdecydowanie mniej krytyczny gdyby cały świat walczył z tym w ten sam sposób. Jeżeli jednak mówi się o modelu szwedzkim, japońskim i innych metodach to sam nie wiem czy to zaraza czy pospolity wirus dla zmylenia przeciwnika z nazwą Covid, bo to robi dodatkowe wrażenie.

      Polubienie

  4. Zgadzam się z jotką. Na przełomie lutego/marca w Polsce „nie było jeszcze Covidu”, ale na tę chorobę zmarło kilkanaście osób. Taki przypadek zdarzył się m.in. w Łodzi w szpitalu, gdzie pracowałem kiedyś. Nie widzę w tym żadnej celowości, ale bajzel ogólny jak najbardziej.

    Polubienie

    1. Tak dla przypomnienia tylko. Walka z tym wirusem u nas w pewnym momencie odwróciła się przeciwko służbie zdrowia. Ja rozumiem, że mamy wyjątkowo tępe władze ale gdyby zaraza rzeczywiście pożerała istnienia ludzkie jak to wyobraża sobie każdy gdy myśli o zarazie to reakcja świata byłaby chyba bardziej stanowcza.

      Polubienie

      1. To ja też przypomnę, że najbardziej śmiercionośne do tej pory zarazy (np. dżuma, ospa, gorączka krwotoczna) można było wykryć gołym okiem, bez uciekania się nawet do najprostszych badań. Z Covidem jest o wiele gorsza sprawa, bo jest on nieodróżnialny od grypy, czy nawet zwykłego przeziębienia, które zawsze lekceważymy. W efekcie, zanim się obejrzymy, to mamy miliony zarażonych, i zatrzymaną gospodarkę. Diabelski wynalazek.
        Są jeszcze ciekawsze wątki, ale temat jest już „przykryty” więc może kiedyś u siebie coś naskrobię.

        Polubione przez 1 osoba

  5. I im mniej korzystamy z usług lekarzy, tym niej jest zgonów = pomyłek.I chociaż teraz prawie ,że nie leczy się ludzi na przykład na raka to mamy mniej zgonów z powodu raka a przez tyle lat stosowania chemioterapii i radioterapii nie udało się zmniejszyć liczby zgonów z powodu raka ,to jakieś cudowne zjawiso?

    Polubienie

    1. Już ponad 20 lat zacząłem obserwować u siebie nowotworowe zmiany, gł. zewnętrzne. A ponieważ znam środowisko lekarskie od podszewki, więc nie wierząc im, omijałem ich z daleka. Tak jak podejrzewałem z większością tych zmian (skóra, dziąsła, stawy, oczy, przewód pokarmowy) organizm uporał się bez farmakologii. Nabrałem większego zaufania do odporności organizmu i do znanego powiedzenia: „Jak się pacjent uprze, aby żyć, to i medycyna staje się bezradna” 😉

      1. Ja dziękować Sile Wyższej od dziecka nie choruję i nie chodzę po lekarzach,po prostu staram się nie dopuszczać do choroby.Choroba zanim się rozwinie zawsze daje pierwsze objawy tylko trzeba siebie obserwować i poznać swój organizm i w porę zadziałać .Zawsze łatwiej zapobiegać niż leczyć, znam i stosuję kilka metod samoleczenia ,niektóre od prawie 40 lat .Pewne zdrowe nawyki , metody i wiedzę wyniosłam z domu rodzinnego,ale ciągle nad sobą pracuję i staram się rozwijać .W dzisiejszych czasach ,w dobie internetu każdy ma dostęp i każdy może znaleźć coś dla siebie. jest taki wysiew najróżniejszych metod , że to już nie do ogarnięcia ,ale” dla chcącego nie ma nic trudnego” jak mówi przysłowie ,a przysłowia są mądrością narodów.Nawet w moich prostych rymowankach sporo poświęconych jest zdrowiu,i to jest ogólnie znana wiedza , ale ludziska tak zapatrzeni w reklamy wolą wydawać kasę w aptekach i za swoje ciężko zarobione pieniądze dawać się truć, poco samemu się sobą zająć i za darmo sobie pomagać, każdy ma swój rozum i wolą wolę więc decyzje należy do każdego z nas ale i konsekwencje naszych decyzji tez do nas należą.Pozdrawiam serdecznie i tak trzymaj ,swoje zdrowie w swoich rękach :)):)):))

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

NA SATURNIE

jestem na innej orbicie, a tu jest chaos

Pisane Kobiecą Duszą 💋

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

%d blogerów lubi to: