Każde życie ma znaczenie

Coraz więcej koronowirusowych obostrzeń zaczyna znikać. Coraz więcej ludzi wraca do pracy. Wiele firm wznowiło już działalność.

Powoli zaczynaja wznawiać połączenia i linie lotnicze. Póki co ograniczają się do lotów krajowych, ale niektóre latają już i międzynarodowo.

Budzi się do życia sport. Przede wszystkim piłka nożna, której rozgrywki zostały przerwane w trakcie sezonu. W pierwszej kolejności zaczęli grać Niemcy, z najsilniejszych lig. Zaczęli tez grać Hiszpanie, Anglicy i Włosi. Jeno Francuzi wciąż się ociągają. Prawdę mówiąc ciężko ogląda się te mecze przy pustych trybunach. Gdzieniegdzie włączają sztuczny doping ale to oczywiście nie to samo.

Postanowiłem przywrócić program telewizyjny, który do tej pory miałem zawieszony w związku z oczekiwaną podróżą.

Lubię sport. Po tak długiej przerwie, można się wreszcie oderwać od przygnębiającej rzeczywistości wirusowej.

Nawet jednak sport nie pozwala nam obecnie cieszyć się nim samym. Oglądałem mecz ligi angielskiej. Dwa dobre zespoły wróżyły dobre spotkanie. No i tak było. Początkowo nie zwróciłem uwagi. Po pewnym czasie jednak zauważyłem, że wszyscy zawodnicy obu drużyn mają identyczne imię i nazwisko. Black Lives Matter. Zrobiło mi się niedobrze. Myślałem, że to może na inaugurację taka propaganda poparcia. Dzisiaj oglądałem kolejny mecz. Inne drużyny. Ponownie jednak wszyscy zamiast swoich nazwisk, jak to zwykle bywało, na koszulkach widniał napis Black Lives Matter czyli Czarne życie ma znaczenie.

Pojmuję, że Afroamerykanin został zabity przez białego policjanta. Ów gliniarz został wyrzucony z roboty i stanie przed sądem. Statystyki amerykańskie pokazują, że giną w akcji również czarni policjanci. Nikt z tego jednak nie robi aż tak wielkiego wydarzenia.

Zginął człowiek, niepotrzebnie. Przemoc została nagrana i napiętnowana. Czy jednak to wydarzenie kwalifikuje się do tego aby rozpętać niemal wojnę domową w Stanach? Znowu politycy miast szukać rozwiązań wolą podsycać. Podzielonych nas łatwiej kontrolować. A my jak ta ciemna masa dajemy się wpuszczać w te idiotyczne maliny.

Choć nie jestem w stanie pojąć rozbojów i niszczenia mienia przez demonstrantów w Stanach, to jednak mogę to jakoś wytłumaczyć. Kompletnie natomiast nie rozumiem ligi angielskiej solidaryzującej się z czymś, w tak jednostronny sposób. Przegięcie w drugą stronę nie wróży niczego dobrego. Czy to znaczy że skoro czarne życie ma znaczenie to już białe nie? Chyba komuś totalnie zabrakło wyobraźni, albo po raz kolejny chodzi o skłócenie i podzielenie ludzi.

Każde życie ma znaczenie, bez względu na kolor, wiarę, preferencje i co tam komu jeszcze do głowy przyjdzie. Dziwię się zawodnikom, że dali się wpuścić w te maliny i wykorzystać siebie do czegoś z czym nikt nie powinien się zgodzić, bo jak rzekłem każde życie ma znaczenie.

38 myśli na temat “Każde życie ma znaczenie

Dodaj własny

  1. Odmienności kulturowe, obyczajowe, towarzyskie wreszcie trudno jest z asymilować, połączyć w jedną spójną gamę współżycia, a przynajmniej daleko jeszcze do takiej unifikacji między rasowymi odmiennościami. Ale przeciwieństwem takiej możliwości jest powstawania gett narodowościowych co w USA jest od lat normalnością. Normalnością stały się też tarcia i rywalizacje na styku tych różnych społeczności zasiedlających Stany. Nie widzę racjonalnych rozwiązań, najwyżej będzie możliwy stan chwiejnej równowagi utrzymywany przez coraz to większe siły policyjne.

    Polubienie

    1. Stany kiedyś takie nie były. Istnieją getta narodowe, ale to przede wszystkim dla tych co znaleźli się w USA nielegalnie. Nigdy tak nie mieszkałem. To właśnie mi się podobało w tych dawnych Stanach, że rożne narodowości mieszkały obok siebie. To samo było w pracy. Nigdy z tego powodu nie było tarć. Dopiero jak politycy zaczęli w tym kotle mieszać…

      Polubienie

  2. Oglądałam wczoraj dwugodzinny program Oprah Winfrey i przyznam Ci się, że spojrzałam na całą sprawę w zupełnie inny sposób. Nie, nie jestem jakoś fanatycznie nastawiona w jedną lub drugą stronę, ale spojrzałam po raz pierwszy na problem rasizmu inaczej, niż z pozycji poprawności politycznej. Jeśli będziesz miał możliwość obejrzyj go uważnie. Nazywał się chyba „I co dalej Ameryko?”.

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Bardzo mnie śmieszyło kiedy poprawni politycznie Amerykanie mieli problem z moim młodszym synem. Skoro ja jestem biała, mój mąż też, również starszy syn, to dlaczego młodszy ma taką ciemną skórę? Wtedy kazaliśmy im patrzeć w jego błękitne oczy. Po prostu szybko się opalał.
    Denerwuje mnie podkreślanie różnic między ludźmi. W każdą stronę i z każdego powodu. Biały, hetero czy ateista. Jakie to ma znaczenie? Przecież żadna z tych cech nie czyni go dobrym człowiekiem. Albo wręcz przeciwnie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. No i tu się zgadzamy. Nie pojmuje ani tych różnic ani ich uwypuklania. Dla mnie wszystko rozgrywa się na płaszczyźnie dobro i zło, reszta jest bez znaczenia. Poprawność amerykańska jest dość dziwna. Biały musi uważać co mówi, natomiast ciemnoskóry może bezrefleksyjnie używać słów ogólnie uważnych za szkodliwe.

      Polubienie

  4. Jedno jest prawo. Co tu ma kolor skóry do tego, nie rozumiem. Winny zawsze powinien być ukarany, śmieszy mnie to podkreślanie znaczenia koloru człowieka. A rabowanie, podpalanie powinno być ukarane, nic tak nie rozjusza jak bezkarność.
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Myślimy podobnie Ultro. Jestem wyjątkowo zdegustowany tymi napisami na koszulkach piłkarzy angielskich. Zło nie ma koloru ani żadnych innych atrybutów związanych z pochodzenie, wiarą czy orientacją. Jest złem i tyle. Koniec, kropka.
      Pozdrawiam wietrznie, wieje dość mocno dzisiaj w tych moich górkach.

      Polubienie

  5. Obserwuje ostatnio skłonność ludzi w wielu krajach do uczestniczenia w ogólnym oburzeniu, bo nawet jeśli myślą swoje, to musza zaistnieć w mediach społecznościowych, napompowane to wszystko strasznie. Każde życie ma znaczenie, ale czy wszystko musi być przesadnie nagłaśniane, wszystko musi być akcją ogólnoświatową? Ciekawe czy tak samo reagowaliby czarni Amerykanie, gdyby chodziło o kogoś w Polsce, np Stachowiaka?

    Polubienie

    1. Gwarantuje Ci, że oni nawet nie wiedza gdzie Polska leży. To ma wszystko podtekst polityczny. Dla rządzących podziały są na rękę. Tylko my możemy wreszcie z tym skończyć właśnie nie dając się dzielić. Tylko, że to nie takie proste.

      Polubienie

  6. Tak jak napisałeś każde życie ma znaczenie bez wzgledu na kolor skóry, wiarę, status społeczny itd. Zadziwia mnie jednak to że tak wielką sprawę zrobiono gdy został zabity mężczyzna czarnoskóry zastanawia mnie czy taki sam byłby rozdźwięk gdyby była to osoba o innym kolorze skóry np. żółtym czy białym.?

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

Lance Sheridan

Internationally Published Poet

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy tysiącami innych twarzy. Wyznania depresjonistki z syndromem DDA

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: