Wypad do miasta

Bez zakupów nie da rady. Gdy już trzeba, to staramy się zrobić takie konkretne, conajmniej dwutygodniowe. Z uwagi na limit osób w samochodzie, dwie, tylko jedno z nas może się zabrać z naszym sąsiadem. Wypada na mnie bo po pierwsze chodzenia jest sporo, a po drugie trzeba to dźwigać.

Obostrzenia w Cuence niby wciąż te same. Jednak ludzi na ulicach coraz więcej. Wyszły też ze swoimi towarami lokalne przekupki. Gdyby nie maseczki i rękawice to ulica niczym się nie różni od stanu sprzed wirusa.

Aby wejść do sklepu trzeba jednak odstać swoje. Potem jeszcze prysznic i mierzenie temperatury i wreszcie w środku.

Stan mają regulować obecnie trzy światła przy wjeździe do miasta; czerwone oznaczające brak zmian, pomarańczowe, wprowadzające pewne ulgi i zielone, to to na , które wszyscy czekamy. Na najbliższy tydzień jednak wciąż czerwone.

Policja niby patroluje miasto, ale oni chyba rozumieją potrzebę wyjścia z domu, dokonania zakupów czy zarobienia pieniędzy. Nikt, nikogo nie przegania, ze nie wspomnę o wlepianiu mandatów.

Na ulicach w centrum ruch samochodowy wrócił niemal do normy. Tylko brakuje autobusów, których kursowanie wciąż jest zawieszone. Wszystko jednak zmienia się z tygodnia na tydzień. Być może już w przyszły poniedziałek zobaczymy i je na drogach. Oby.

Okolica jednej z hal targowych pod dachem

Wznowił swoje próby tez tramwaj.

Ulica z drobnymi handlarzami

Znaki oznaczające dystans między kolejkowiczami.

Kolejka do sklepu.

Twarzowe kombinezony. Czyżby nowa moda.

22 myśli na temat “Wypad do miasta

Dodaj własny

  1. Tutaj w niektórych sklepach to wręcz tłoczno…
    Wiele obostrzeń zresztą jest dyskusyjnych, w sklepach mnóstwo ludzi, a do restauracji i fryzjera dziś po raz pierwszy i to z wielkim lękiem…

    Polubienie

  2. Porównując zdjęcia dzisiejsze i z poprzedniego wpisu dotyczącego zakupów widać różnicę wtedy pusto, teraz faktycznie zaczęło się zapełniać. Nie wiem jak obecnie w Polsce, ale w Dussledorf także widać większy ruch na ulicach jestem dopiero 11 dzień a różnice widać, od dzisiaj czynne zakłady fryzjerskie, restauracje.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Twarzy na szczęście nie spryskują. To jednak dość męczące bo w sumie nie wiemy co to za środki. Po powrocie do domu wszystko idzie do prania. Mam jednak wrażenie, że to zbliża się ku końcowi. Oby.

      Polubienie

  3. Wolę pooglądać egzotyczne okolice niż zanurzać się w bądź co bądź brudnej polityce 🙂
    Zawsze na pocieszenie Polakom zostaje lektura „Gomorry” o włoskiej Kamorze – przy tej mafii nasz rząd robi wrażenie dwulatków bawiących się łopatkami w piaskownicach 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Organizacyjnie to u nas system mafijny. Różnica w środkach póki co jeszcze duża. Polityka niestety nie pachnie najlepiej, wypchała się jednak na pierwsze strony. Zdjęć bym zamieszczał więcej tylko mam problemy z ich umieszczeniem. Niestety internet u mnie wciąż raczkuje.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

%d blogerów lubi to: