Lucio

Z mojej prawej strony moim sąsiadem jest Lucio ze swoją rodziną. Jego żonie na imię jest Mary. Mają w sumie trójkę dzieciaków i paru już wnuków. Mieszka z nimi ich córka ze swoją córka. Obecnie zatrzymał się u nich ich syn Diego, którego zakład pracy z powodu wirusa aktualnie jest zamknięty.

Lucio to emerytowany kardiolog.

Ich rodzina pochodzi z Ambato, które znajduje się mniej więcej w centrum Ekwadoru i jest chyba czwartym albo piątym co do wielkości miastem tego państwa. Po przejściu na emeryturę rodzina zdecydowała się przeprowadzić do Cuenki i wybudować dom. Lucio i Ana Marie, czyli córka, znają angielski co daje nam możliwość porozumienia się z nimi. Mary niestety nie zna poza hiszpańskim żadnego języka. Być może to powoduje, że nasze kontakty nie należą do super bliskich.

Lucio wspaniałe śpiewa i gra na gitarze klasycznej. Dał nam kiedyś koncert, który nagraliśmy na nasze komputero-kamery.

W poniedziałki i czwartki mam do odbioru mleko i jaja od lokalnego gospodarza. Mniej więcej dwa kilometry w jedną stronę. Taki spacer całkiem nieźle mi robi, chociaż muszę przyznać, że nie zawsze mam ochotę na niego, głównie z powodu powrotu pod górkę. To jednak moja fucha i szans wykręcenia się od niej nie mam żadnych.

Często wracając z moimi „zakupami” mlecznymi spotykam Lucia, który namiętnie spaceruje po terenie. Zwalniam wtedy i ucinamy sobie pogawędkę na tematy różne, niekoniecznie aktualne.

Lucio definitywnie jest zwolennikiem rożnego rodzaju teorii spiskowych. Nie będę ukrywał, że i ja w wielu aspektach ziemskiego życia nie wierze w czystą grę tych co mają w swoich rękach najwiecej sznurków.

Dowiedziałem się właśnie od Lucia, że pod powierzchnią naszej ziemi znajdują się jeszcze dwa piętra. W jednym z nich ukrywają porwane dzieci, które wykorzystywane są do różnych celów. Nie jest żadną tajemnicą handel dzieciakami. Czy jednak istnieją jakieś kondygnacje pod powierzchnią? Za to chyba nie dałbym głowy.

Ekwador to kraj dużej ilości wulkanów. Wiele z nich jest czynnych, wiele zaś odwrotnie. Dodatkowo kraj wzdłuż przecinają Andy tworząc dość urozmaicony krajobraz. Między szczytami znajduje się wiele żyznych dolin w których mieszkają ludzie. To właśnie wokół wulkanów i szczytów górskich dość często na niebie można dostrzec latające obiekty, których sposób poruszania się nijak nie pasuje do żadnych samolotów czy innych latających i wymyślonych przez człowieka maszyn. Lucio, Mary i wielu innych naszych znajomych widziało te obiekty kilkakrotnie. Najpierw kręciły się wokół jakiegoś szczytu czy krateru wulkanicznego by nagle nabrać prędkości i zniknąć gdzieś w oddali. Czy istnieje życie pozaziemskie? Jestem w to skłonny uwierzyć. Lucio jednak sądzi, że obca inteligencja już jest na ziemi. Być może żyją wśród nas, być może pod powierzchnią ziemi a kratery wulkaniczne służą im jako wejście do ich domu.

Wielu z nas nie akceptuje ziemskiej rzeczywistości. Oczekując na zmiany, dorabia sobie określone teorie bazując na różnych źródłach. Ile z tych teorii znajdzie potwierdzenie w rzeczywistości? Być może dowiemy się jeszcze za naszego życia.

Społeczeństwa się rozpadają. Ludzie zaczynają zauważać, że przyczyną tego, że czują się jakby byli mentalnie chorzy jest system, w którym żyją. Jego konstrukcja nie odpowiada potrzebą ludzkiego ducha.

36 myśli na temat “Lucio

Dodaj własny

  1. I popatrz Marku jak to jest: jak wraca się z zakupów z pełnymi siatami, to zawsze jest pod górkę. Ja też tak mam 🙂

    Co do teorii spiskowych i dzieci, to właśnie przeczytałam „Instytut” St. Kinga. Żadnych upiorów, tylko ludzie. I to jest dopiero przerażające. Polecam. Możesz się potem podzielić wrażeniami z Luciem. Zapunktujesz 🙂

    Polubienie

    1. Fatum jakieś albo karma z tym chodzeniem z zakupami pod górkę.
      Czasu na czytanie teraz mi nie brakuje. Jednak czytać po hiszpańsku nie wchodzi w grę a po angielsku jakoś też mnie nie kręci. Muszę czekać na przyjazd do Polski. Wtedy się odpowiednio zaopatrzę.
      A ludzie…naszego gatunku nawet upiory by się przestraszyły. 🙁

      Polubione przez 1 osoba

  2. Ja całkiem niedawno słyszałem teorię że w środku naszej planety zamieszkują kosmici i raz na jakiś czas wylatują na powierzchnię by badać życie na ziemi. Wiesz co jest najgorsze? Że ja się potem nad takimi teoriami na poważnie zastanawiam, a to nie świadczy o mnie dobrze 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Już wiem gdzie to słyszałem!!! Jest taki program „Starożytni kosmici”! Muszę przestać to oglądać… 🙂 Choć kto wie czy ta teoria nie jest prawdziwa? Nie od dzis wiadomo że mocarstwa maja tony akt na temat kosmitów które ukrywają przed społeczeństwem…

    Polubione przez 1 osoba

      1. Zaśpiewaliśmy razem Palomę. To znaczy Lucio śpiewał a ja wtórowałem mu przy rymie, który jest dość prosty: kuu kuu ruu ku ku Paloma. Tez mamy to nagrane.
        Z wrodzonej skromności……😂😂😂

        Polubienie

  4. Kilka dni temu na swoim innym blogu wkleiłam link do metaanalizy badań, które łączą pociąg do teorii spiskowych z pewnymi cechami u ludzi, charakterologicznymi i klinicznymi. To nowe pole badań, bo dopiero internet wyraźnie pokazał, że niektórzy omijają cudaczne teorie, gdy inni akceptują je w zasadzie hurtowo i dość często popierają kilka, które sobie nawzajem przeczą. Niezadowolenie z życia jest faktycznie ważną cechą w różnych badaniach. No i niefność do rządzących.

    Polubienie

      1. No tak, tylko … teorie spiskowe przy których ludzi sie upierają, głoszą, że świat jest jeszcze wstrętniejszy – rząd wszystko ukrywa, chodzi o to, żebyśmy byli zachipowani, szczepionki nie działają, a za wszystko i tak odpowiadają kosmici. Gdzie tu jest tęsknota do czegoś lepszego? Bo raczej z tego wynika, że ludzie projektują swoje lęki na narracje o świecie i są zdziwieni, że inni im nie dziękują.

        Polubione przez 2 ludzi

        1. Osobiście sądzę, że po obu stronach ludzie często zaprzeczają swoim poglądom, wierząc w to co ich najbardziej przekonuje. Każdy na jakimś odcinku ma jakieś doświadczenie życiowe. Na jego podstawie wyrabiamy sobie pogląd na to co nas otacza. Jeśli jeszcze znajdziesz innych o podobnym zapatrywaniu to już tylko krok do utwierdzenia się w przekonaniu, że ma się rację.
          Patrząc jednak trochę z boku to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że właśnie w tym wszystkim chodzi o to, żeby było jak najwiecej teorii spiskowych i do nich kontra myślących ludzi. Bo to nas będzie dzielić a jak to mówią siła jest w jedności. Czy to też teoria spiskowa? Nie wiem. Patrząc na podziały wszędzie chyba coś w tym jest.

          Polubienie

        2. Tak, myślę, że to kolejna teoria spiskowa. I jak z każdą tego typu teorią trudno jest dyskutować (a probówałam). W gruncie rzeczy bowiem teoria mówi: świat jest zły, świat jest przeciwko mnie. W takim razie słyszę: źle się czuję, dlaczego nie patrzysz na świat jak ja (przez pryzmat mojego złego samopoczucia)? No nie patrzę. Faktem jest, że osoba, która w danym momencie nie cierpi, nie spojrzy na świat oczami osoby cierpiącej. Dołączanie do tego poglądu, że za cierpieniem stoi coś obiektywnego (kosmici, rząd, 5G) to mydlenie oczu, niepotrzebne odwracanie głowy od faktu, że dzieje się źle w świecie konkretnej osoby. Nie traktuj tego jako mojej diagnozy Ciebie, tak mi teraz przychodzi do głowy rozwiązanie tajemnicy teorii spiskowych pod wpływem naszej rozmowy.

          (z pewnych względów zaśmiwamy się z mężem ze zwrotu „coś w tym jest” i dlatego sama bardzo pomijam ten argument w dyskusjach)

          U nas właśnie wstał piękny … jaki to mamy dzień? (muszę sprawdzić) … poniedziałek. Przez to moje nieróbstwo wszystko mi się zlewa w jedno i to też niedobrze. Dlatego dość szczegółowo zapisuję dni na moim blogu osobistym, bo zgubiłabym dwa miesiące – dzień w dzień to samo. Nie upadajmy jednak na duchu. Słoneczka i dobrego nastroju Ci życzę 🙂

          Polubienie

        3. Pewnie to „coś w tym jest” stało się sformułowaniem dość oklepanym.
          Nie odbieram Twoich przemyśleń jak próby zdiagnozowania mnie czy kogokolwiek. Zastanawiam się czy jestem typowym gościem z nastawieniem, że świat jest zły i jest mi źle. Chyba jednak nie do końca. Z drugiej jednak strony najtrudniej jest spojrzeć obiektywnie na siebie samego.
          U mnie pada i to już od kilku dni. Mamy jednak porę deszczową. Wam niech jednak swieci to słoneczko. Jego nigdy w nadmiarze.

          Polubione przez 1 osoba

        4. Z Twojego bloga wnioskuję, że w Twoim nastawieniu do świata dominuje ciekawość, a nie pesymistyczne myśli. Ja tak mam … oczywiście nastrój może się zmieniać i nie zawsze nad tym panujemy. Ale ciekawość to wg mnie dobra cecha. Mnie się w każdym razie podoba.

          Jestem już po spacerze, mój mąż aktualnie walczy z demonami, więc zostawiłam go w domu, żeby mógł przelać to na bloga 🙂 Dobrego dnia 🙂

          Polubienie

        5. Każdy z nas walczy z jakimś demonem, to chyba sprawia ze jesteśmy wrażliwi.
          Definitywnie ciekawość jest motorem napędowym wielu moich działań. I podobnie jak Ty uważam to za cechę pozytywna oczywiście nie w znaczeniu bycia wścibskim. Pewnie dlatego nie umiałbym pisać bloga monotematycznego bo jest tyle innych rzeczy bardzo ciekawych.
          Ja właśnie wróciłem ze swojego mlecznego spaceru. Dziś on był miedzy kroplami deszczu. Mamy olbrzymia wręcz ilość opadów.
          Pozdrawiam.

          Polubione przez 1 osoba

  5. Wiele filmów już powstało na ten temat, nawet ostatnio przez nas oglądany VIVARIUM.
    Może ta wiara w obce cywilizacje to tęsknota za lepszym życiem lub wiara w to, ze człowiek nie jest jednak taki zły?

    Polubienie

  6. Nie wierzę w istoty pozaziemskie, za to wierzę w to, że człowiek jest pazerny, więc każdą cywilizację zniszczyłby lub sobie podporządkował. Niechże więc nie zostaną odkryte.
    Drugie dno w ziemi i mieszkające tam dzieci? Absurd i koszmar w jednym.
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kondygnacje pod ziemią też do mnie jakoś nie przemawiają. W człowieka do końca nie straciłem wiary, ale zachwiała się ona u mnie ostatnimi czasy dość mocno. Może zatem i lepiej żebyśmy niczego i nikogo już nie odkrywali.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

sudeckie klimaty

we also dare to dream

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

%d blogerów lubi to: