Dodatki do stada

Ponieważ nie mieliśmy pewności co do aktywności naszego koguta, podłożyliśmy naszej kwoce jaja z różnych źródeł. Kupujemy je od okolicznych rolników, którzy maja swoją hodowle kur od dawna. Jaja zatem powinny być zapłodnione. Niezależnie od tego kwoka dostała pare jajek od naszych kur. Tak żebyśmy wiedzieli czy nasz kogut jest godny zaufania czy może taki Duduś bezjajowy.

Trzy tygodnie trwa okres wysiadywania. Z dziewięciu jaj wykluło się sześć piskląt. Jedno jajo kwoka sama odrzuciła, szlag wie czym się kierując. Jedno widać było niezapłodnione a z kolejnego kurczę nie przebiło się na ten świat.

Aby utrzymać kwokę w tym samym miejscu, wytyczyliśmy i ogrodzili cześć kurnika specjalnie dla niej. Początkowo nie spodobał jej się przeznaczony dla niej pokój. Konsekwencja jednak popłaciła i wkrótce zaakceptowała swoją izbę. Uciekła nam jednak kilkakrotnie. Istniały zatem obawy, że jaja mogą przemarznąć i nic z naszych oczekiwać nie będzie.

Im bliżej wyklucia tym przyszła mama stawała się bardziej agresywna. Pomagała sobie, jak to kura, przede wszystkim dziobem. Rękawiczki jednak wystarczyły żeby jej ciosy nie zostawiały na rękach żadnych znaków.

Rzeczywiście, po trzech tygodniach zaczęły się wykluwać dzieciaki. Pierwszego dnia było ich cztery a następnego kolejne dwa. To był moment, w którym kwoka przeistoczyła się w lwice. Jej spojrzenie raz jednym a raz drugim okiem już zwiastowało, że dostać się do gniazda łatwo nie będzie. Przy tym nie gdakała jak to kury ale wydawała jakieś takie dźwięki, które kojarzyły mi się ze wszystkimi przekleństwa tego świata.

Nie dość, że człowiek na codzień musi się tym wirusem przejmować to jeszcze ci kura zwymyśla jak świni w korycie.

My jednak kierując się konstytucyjnym dobrem dzieci, nie podawaliśmy się i kontynuowaliśmy akcje ich dokarmiania pomimo ostrzeżeń, morderczych spojrzeń i wyzwisk ich matki. Nie wychodziło to początkowo najlepiej bo one nie rozumiały naszych intencji i dawały dyla pod mamy pióra. Wyciągnąć ich stamtąd, to kolejna walka wręcz z matką, która niczym ninja stroszyła się atakując dziobem wszystko co zbliżało się do jej dziatwy zbyt blisko.

Wciąż jestem zaskoczony, że wychowanie kurcząt to takie niebezpieczne zajęcie. Daliśmy radę. Z każdym dniem powinno być lepiej.

Ps. Kogut zdał egzamin. Pare piskląt pochodzi definitywnie od kur z naszej hodowli. Zastanawiam się czy nie zgłosić jego kandydatury do walki o prezydenturę, on napewno byle kaczki się nie przestraszy.

63 myśli na temat “Dodatki do stada

Dodaj własny

  1. Przesłodkie te maciupstwa!!!!

    A po czym poznajesz, że Wasz kogut jest tatusiem niektórych? Część jaj do wysiedzenia przecież dostaliście bez poznania ojca 😉

    I czemu musicie drażnić kwoczą mamusię? Sama nie wykarmiłaby piskląt? Tak pytam, bo nie wiem.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jedna z piskląt nie ma piór na szyi. To nasza kura to i nasz kogut musiał być ojcem. Reszta to fifty fifty. Widać jednak, że chłop pracuje.
      Ja się na hodowli nie znam. Powiedziano nam aby gotować ajatollah na twardo i maluszki to będą jadły. Bez naszej pomocy kura sama by ich chyba nie wykarmiła. Ale pewności nie mam.

      Polubienie

  2. Przed wielu laty tam, gdzie mieszkałem były kury i kaczki. Pamiętam jak nieprzejednany był kaczor. Atakował koguta tak zaciekle, że obaj przenosili się w tej walce poza płot sąsiada. Kaczki i kury zajmowały postawę bierną. W świetle tego doświadczenia nie ryzykowałbym opinii o wyższości koguta nad kaczorem

    Polubione przez 1 osoba

    1. I pewnie są kaczory dumne i gotowe walczyć o swoje. Gotowe nawet wystawić własne zdrowie na polu walki jak na przywódcę przystało. Kaczor, o którym ja mowie to pospolity tchórz z banda hien. Ale po co mi rozwijać.
      Tak czy siak wpadłem w pułapkę generalizacji. 😃😃😃😃

      Polubione przez 1 osoba

  3. Super wpis!! Cieszę się, że ktoś ma tyle radości z tego, co ja bym chciała mieć a nie mam:)) A teraz poważnie. Ja nie wiedziałam, że jaja mogą być niezapłodnione. Mi się wydawało, że każde jajko to efekt wcześniejszych działań koguta, tak nie jest?????

    Polubione przez 1 osoba

    1. Miałem podobny zasób wiedzy. Okazuje się jednak, że kogut może buc wybredny albo… leniwy. Uciechy z kwoką i maleństwa,i mieliśmy sporo, bo to w końcu dla nas było nowe doświadczenie i uczyliśmy się wszystkiego. Dzisiaj kurczaki maja ponad dwa miesiące i to już bardziej małe kurki, chociaż wciąż nie jesteśmy pewni ile będzie kogutów a ile kur. 😂😂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Słowiki nie płaczą

Wynurzenia trzeźwiejącej narkomanki z dwubiegunówką

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy codziennymi tysiącami innych twarzy... Wyznania Milargos.

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

Księga Myśli

Cytaty, cytaty w formie graficznej, myśli, sentencje, aforyzmy, książki, ciekawostki. Daj się zainspirować.

skowron pisze

mała cząstka mnie / little part of me

. . .

love each other like you are the lyric and they are the music

Banter Republic

It's just banter

Yelling Rosan Blogi

is award free one

cocinaitaly

comida italiana

%d blogerów lubi to: