Ziuta i Ziutek

W trakcie swojego ponad dwudziestoletniego pobytu w Stanach poznałem mnóstwo moich krajan. Większość z nich to byli emigranci z lat osiemdziesiątych. Z wieloma z nich utrzymuje kontakt do dziś. Z innymi drogi nam się rozeszły z różnych przyczyn. Jak to w życiu.

Ziutę i Ziutka poznałem zaraz po przyjeździe. Mieliśmy tego samego sponsora. Mieszkaliśmy razem w domu przejściowym. Oni musieli się z niego wyprowadzić przede mną. Znaleźli sobie apartament relatywnie niedaleko. Ziuta, jak to kobieta dbająca o dom, miała swoje preferencje szczególnie w zakresie wykładziny podłogowej. Chciała aby była jasna. W przeciwieństwie do Ziutka, on chciał coś ciemnego na podłodze. Stanęło oczywiście na jej. On nie bardzo mógł to przeboleć i często utyskiwał jak to jego własna żona go potraktowała.

Kiedyś razem ze znajomymi odwiedziliśmy ich. Ziutka umiała stworzyć wspaniała atmosferę i parzyła cudowną kawę. Ziutek też zawsze był towarzyski. Stąd lubiliśmy ich odwiedzać. Podczas tej pierwszej wizyty w pewnym momencie dyskusja zeszła na tą nieszczęsną wykładzinę. Ziutek, dawaj znowu zaczął się żalić, że chciał ciemną, że po całym dniu pracy nie może się przy tej jasnej zrelaksować. Ziutka z uśmiechem słuchała swojego chłopa. Wreszcie wskoczyła mu w słowo. Mówisz, że cały dzień pracujesz i jesteś poza domem? No tak, odpowiedział Ziutek. To po chuj ci ta ciemna wykładzina jak i tak cały dzień ciebie nie ma. Szczęka chłopu opadła. Więcej tematu wykładziny już nie poruszał. Tu muszę dodać, że o ile Ziutek nie stronił od przekleństw o tyle Ziutka nigdy nie klęła. Przynajmniej przy gościach.

No i czego wam to opowiadam. Już wyjaśniam.

Niewątpliwie sytuacja z koronowirusem wymyka się naszym wybrańcom spod kontroli. Coś tam mamlają, że jest wprost przeciwnie. Gołym okiem jednak widać, że to kolejne kłamstwa. Bronią się jak umieją. Jak im już brakuje argumentów to sięgają zawsze po test sam, który dociera do najciemniejszych warstw naszego społeczeństwa. Zwalić na poprzedników.

Bryluje w tym zespół nawiedzonych hip-hoperek Trzy Beaty. Co jedna to mądrzejsza. Co gorsza gdyby się nie odzywały to mało kto by zauważył, że istnieją. Problem w tym, że muszą dzielić się swoimi opiniami z nami wszystkimi. Niedawno była premier nokautowana wszędzie gdzie się pokaże, z wyjątkiem kół gospodyń wiejskich, walnęła z grubej rury pytaniem, ile testów na koronowirusa zakupił za swojej ośmioletniej kadencji poprzedni rząd. Typowa pani Broszka. Nie musieliśmy długo czeka aby odezwała się druga Beata ta od pomocy humanitarnej dla Syrii. Ta też obruszona do żywego zadała konkretne pytanie dotyczące masek ochronnych. No ile zakupił ich poprzedni rząd w trakcie swojej kadencji?

Pozwolę teraz ja sobie zadać pytanie wszystkim ślepym wyborcom partii prezesa. Ile przypadków koronowirusa mieliśmy w trakcie rządów Platformy Obywatelskiej. Tylko proszę ruszcie sami głową, nie czekajcie na ociemniających was pseudo dziennikarzy z wiadomości. Pozwolę sobie pomoc wam, głosujący na PiS, w odpowiedzi na to pytanie. Otóż nie była żadnego przypadku koronowirusa w tamtym okresie. Nie dajcie z siebie zrobić durniów.

Jeszce raz. Nie było żadnego przypadku koronowirusa.

To teraz czas na pytanie Ziutki dla nawiedzonych Szydło i Kempy – to po chuj nam były wtedy potrzebne maski i testy na tego wirusa?

Ktoś zna odpowiedź?

Aha i jeszcze jedno. Ja tez rzadko przeklinam. Czasami się nie da.

45 myśli na temat “Ziuta i Ziutek

Dodaj własny

  1. Małżeństwo Z. i ich historia bardzo mi się podobają.
    Nawoływanie do elektoratu PiSu jest, szczególnie w tonie logicznej argumentacji, najbardziej beznadziejną beznadzieją. To taki sort, co wierzy fanatycznie i choć oczywiście rozum ma, ale swój 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jak usłyszałem te Beacine dyrdymały, odrazu przypomniała mi się ta historia z Ziutą rzucającą mięsem. Wątpię czy adresaci to przeczytają, a jeśli już, czy zrozumią. Próbuje jednak. Zamieściłem to nawet na Fb. Kto wie, kropla potrafi wydrążyć….

      Polubienie

  2. Nadal unikam telewizji, żyje szczęśliwe na łonie rodziny. Właśnie wyciągnęłam szarlotkę z piekarnika. Jak będę miała wrócić do pracy to szef da mi znać. Myśle ze te dni będą bezcenne dla wielu z nas, którzy wybierali wszystko tylko nie bliskich.

    Polubienie

  3. Czasem człowiek musi…
    Inaczej się udusi
    Dzisiaj słyszałem prezesa w Jedynce PR. Objaśniał, że wybory być muszą w wyznaczonym terminie, bo on przestrzega konstytucji, a opozycja nosząca koszulki z napisem Konstytucja chcą ją łamać domagając się przełożenia wyborów.
    Pytania zadawał oczywiście wyznaczony dziennikarz

    Polubienie

  4. Klik dobry:)
    W sprawie nieustannego przywoływania Tuska nie pomoże przeklinanie, ani nakładanie łopatą do głowy. Np. jedna z moich komentatorek wymienia DonaldaTuska (ni z gruszki ni z pietruszki) w temacie terminu wyborów w czasie pandemii koronawirusa. Już nawet nie odpowiadam na takie komentarze, bo nie ma po co.

    Czy to jakiś nieuleczalny syndrom?

    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

    1. Nie jestem specjalnie zwolennikiem Tuska i jego rządów. Wręcz sądzę, że to tumiwisizm jego i jego partii doprowadził do oddania nas w łapy obecnych rządzących. Jeśli jednak oskarża się jego o nadużycia to trzeba być odrobine bezstronnym i spojrzeć krytycznie na tych oszustów. Niestety tego nie ma po stronie pro kaczystowskiego suwerena.
      Przeżyjemy i to. Szkoda tylko kraju.

      Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: