Mężowie stanu

Ponownie wykorzystam „Angorę” do mojego wpisu. Rzecz będzie o naszych „mężach stanu”. Czytając to wcale mnie już nie dziwi, że dzisiaj mamy to co mamy. Czytając to zrozumiałem, że mężów stanu ci u nas jak na lekarstwo. Za to Radziwiłłów ciągnących szmatę w swoją stronę bez liku.

Czym się zajmowali polscy politycy? Czym się zajmowała polska polityka? Otóż zajmowała się sobą. Była skupiona na sobie. Na osobistych ambicjach polityków, na ich karierach, na ich interesach. Polska polityka była wieczną walką o władzę albo – w przypadku sukcesu – o władzy utrzymanie.

Była walką o władzę, ale nie w tym emocjonalnym ujęciu, które potępia polityków w przekonaniu, że robią coś, czego nie powinni. Była walką o władzę, bo właśnie tym się politycy zajmują. Bo takie są reguły ich rzemiosła. Kto się o władze nie bije, ten z polityki odpada. Kto się bije nie może już przestać. Gdyby się spytać polityka, czemu się bije, bardzo by się zdziwił. Podobnie jak miliarder spytany, czemu nadal pomnaża fortunę, albo sportowiec, czemu chce wygrać. Po prostu każdy polityk chce władzy. Co w niej ceni najbardziej? Osobisty triumf. Sławę i dominację. Insygnia i łupy. Większość energii władcy poświęcają celebrze oraz rytuałom publicznego potwierdzenia własnej dominacji. Natomiast codzienne rządzenie nie jest ich pasją. Raczej obowiązkiem, ceną za koronę. Konsekwencją sytuacji, w której koronę można wziąć jedynie w pakiecie z narzędziami rządzenia.

W polskiej demokracji najważniejsze były cele dominacyjne. Dzierżenie władzy, a nie rządzenie. Poczucie własnej ważności, a nie społecznej służby. Dostęp do państwa jako do łupu, którym się opłaca lojalność drużyny oraz zaspakaja własne potrzeby, a nie dobra publicznego, które się chroni. Czytelnik przyzwyczajony do demokratycznego mitu odpowie, że to nadmierna generalizacja. Że tak się zdarzało, ale tylko czasami. Nic bardziej mylnego. Tak było zawsze. Żadna wielka wojna polityczna nie dotyczyła materii rządzenia. Wszystkie toczyły się polityczne wpływy jednostek. Taką logikę miała wojna na górze, taką miały wojny Wałęsy z premierami, wojna Tuska z Lechem Kaczyńskim, czy bratobójcza wojna między Kwaśniewskim a Millerem. Bito się nie o sprawę, ale o to, kto komu stopę postawi na karku. Strony czasem wierzyły, że pełen sukces otworzy nową epokę. Ambitnej polityki i społecznej służby. Ale nigdy do tego nie doszło. Zwycięzca, zdobywszy więcej sił, skupiał się na tym, jak tych wpływów nie stracić.

Rewoltowano masy hasłem wielkich zmian, jedynie po to aby zdobyć koronę. Nigdy jednak nie chodziło o realne zmiany. Wałęsa prowadził wielką kompanię przeciw Mazowieckiemu, aby dzień po wygranej ogłosić, że nowy rząd ma robić to samo. Sojusz dwa razy wziął władzę, brutalnie krytykując poprzedników, aby potem robić wszystko, co krytykował. Tusk zwalczał IV RP jako reżim zbrodniczy, aby objąwszy władzę oświadczyć, że nie ma problemu IV RP.

Każdy przypadek izolowano, każdy traktowano jako wyjątek. Ale renomę wyjątki były jedynym, co w polskiej polityce było trwałe, powtarzalne i niezmienne. W każdym roku największe spory toczyły się o dominację i wpływy. W każdym roku dobro publiczne było na drugim planie. Dziesiątki ministrów odwołano tylko po to, aby dowieść swojej pozycji. Setki decyzji zablokowano, aby utrzeć nosa rywalom. Nie było natomiast ani jednego przypadku, aby któryś z czołowych graczy poświecił swoje apetyty dla dobra publicznego. Ograniczył, owszem. Poświecił – nigdy. A przecie w całym morzu sporów tylko jeden – obok dominacji – miał państwowy sens. Czyli wojna Wałęsy o ustrój znoszący dwuwładzę.

Angora Nr.21 26 Maja 2019

Robert Krasowski „O demokracji w Polsce”

44 myśli na temat “Mężowie stanu

Dodaj własny

  1. Dziś dla władzy ważne są tylko ich interesy i interesiki. Dopchali się do koryta i niczym te świnie żrą że małą nie pękną. Dawniej do polityki szli ludzie którym zależało by coś dla tego kraju zrobić a dziś? „Dobra zmiana” jest taką najgorszą twarzą władzy jaką możemy zobaczyć. Przekupili naród ich własnymi pieniędzmi a sami korzystając z tego że naród ma na oczach 500 złotych kręcą lody wraz ze swoimi kolesiami. Odnośnie wspomnianych przez Ciebie „mężów stanu” to ja ich w obecnej polityce nie widzę… Niestety…

    Polubienie

    1. Niestety jak pokazuje autor książki tak było od samego początku. Obecni złodzieje już nawet nie udaje, zmieniają prawo pod swoje potrzeby i kradną w pełnym świetle. Lud niestety jak powiedziałeś dostał odpad w postaci pięciu stów i klaszcze brawo jak głupi.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Mądry tekst przytoczyłeś, ale to już wiemy. Najpierw polityk obiecuje,potem każe na siebie głosować, choć nikt nie zna jego programu, aby w końcu gdy dojdzie do władzy, zacząć dbać o własne interesy. Nic nowego, tylko dlaczego naród się na to godzi, tego nie rozumiem
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

Lance Sheridan

Internationally Published Poet

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy tysiącami innych twarzy. Wyznania depresjonistki z syndromem DDA

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: