Filmowa niespodzianka

Nie wiem czy w Ekwadorze istnieje jakakolwiek rządowa agenda zajmująca się rozpowszechnianiem filmów. Bardzo w to wątpię. Filmy i owszem są dostępne jednak nie w oryginale. Nie wiem jak je ściagają i nie mam pojęcie jak je kopiują. Nie ulega jednak wątpliwości, że odbywa się to niezbyt zgodnie z ochroną praw twórczych. Nie będę też ukrywał, że partycypuje w tej kryminalnej działalności kupując od sprawdzonego sprzedawcy kopie wszystkiego co mnie interesuje.

On również nie robi nic złego, bo w przeciwnym wypadku byłby ścigany. Drobni kopiarze sprzedają te filmy za nieco ponad dolara i jest ich od gradobicia. Wcale się nie chowają. Mają swoje sklepiki otwarte zupełnie jakby nie robili niczego niezgodnego z prawem. Widać rząd ekwadorski woli, żeby w ten sposób zarobili sobie pare groszy niż snuli się po ulicach bez pracy. Z drugiej strony znając ceny filmów ze Stanów nie sądzę żeby po tych cenach kogoś tutaj było stać na kupienie oryginalnej kopii.

Mój sprzedawca zna mnie z cotygodniowych odwiedzin. Wie co mnie interesuje. Dodatkowo jeżeli coś jest wadliwe czy mam z kopią jakieś inne problemy zawsze mogę liczyć na wymianę.

Melduje się u niego dość regularnie i lubię przeglądać nie tylko nowości ale również i starocie. Od czasu do czasu, ku mojemu zaskoczeniu pojawiają się też kopie naszych filmów. Koniecznie chciałem zobaczyć „Boże Ciało”. Widać jednak nie był to priorytet, którym są filmy z Hollywood. Aż do ostatniego tygodnia. Wpadam a właściciel mi oferuje „Corpus Cristi”. Oczom nie wierze. A jednak to jest właśnie „Boże Ciało”. Eureka, myślałem, że będę musiał czekać aż do przyjazdu do kraju, a tu taka niespodzianka.

Obejrzeliśmy bez zwłoki bo przecież to był nasz kandydat do Oscara. No i definitywnie w kontekście „Pasożyta” nie mam wątpliwości, że nasza produkcja zrobiła na mnie o wiele lepsze wrażenie.

Przede wszystkim wartości „Bożego Ciała” są, według mnie bardziej uniwersalne niż te z „Pasożyta”. Kościół jako instytucja nie nadąża za zmieniającym się dynamicznie światem. Nie tylko w naszym kraju, gdzie jest to widoczne wyjątkowo ostro, ale na całym świecie. Regułki i przykazania jakkolwiek ważne i warte przypominania, to już za mało. Ta forma rozmowy z dzisiejszą sfrustrowana młodzieżą, i nie tylko, już nie zdaje egzaminu. Trzeba żyć wśród nich żeby nauczyć się z nimi rozmawiać. Kanony wiary nie muszą ewaluować, jednak sposób ich przekazania musi. Betonowymi „nie bo nie”, już się dzisiaj niewiele da zdziałać. To było dla mnie główne przesłanie .

Osobiście nie znalazłem niczego takiego w „Pasożycie”

Nie jestem jednak członkiem Akademii. Oni znają się na tym lepiej.

32 myśli na temat “Filmowa niespodzianka

Dodaj własny

  1. Film obejrzę z pewnością. Gdy stanieją oryginalne dvd w Polsce. A propos nielegalnych kopii, podobno jeszcze kilka lat temu było u nas wypuszczanych sporo filmów z polskimi napisami. Teraz naprawdę trudno takie w Irlandii znaleźć. I chciałabym myśleć, że to efekt przekonania, że Polacy świetnie znają angielski. Ale chyba to jest ta druga, mniej miła opinia o nas :I

    Polubione przez 1 osoba

    1. Może jednak się mylisz, może rzeczywiście stopień znajomosci angielskiego uległ zdecydowanej poprawie. Chociaż będąc w Stanach tyle lat i ja mam watpliwości. Nie znam oczywiście realiów irlandzkich. Mogę jedynie powiedzieć, że w skupiskach polonijnych, gdzie wiele można załatwić po polsku, chęć nauki lokalnego języka jest chyba na bardzo niskim poziomie.
      A film polecam, bo sporo w nim bolączek i realiów dzisiejszego kościoła no i nas jako ludzi wierzących.

      Polubienie

      1. Może się mylę, bo smutno jest myśleć, że nie widzę filmów, które mogłabym kupić mojej mamie, ponieważ kraj w którym mieszkam uważa Polaków za beztroskich złodziei dóbr intelektualnych.

        Realia tu są takie, że osoby wykonujące ciężką pracę fizyczną pod polskim menadżerem po 10 latach pobytu mówią angielskim szczątkowym. Oczywiście znam mnóstwo Polaków, którzy mówią po angielsku bardzo dobrze. Natomiast nie jest dowód na to, że pozbyli się powszechnego w Polsce nawyku niepłacenia za to, co można ściągnąć z sieci. Ja akurat jestem niewierząca.

        Polubienie

        1. Ludzie maja skłonności do generalizacji. Nie mam pojęcia dlaczego akurat Polaków, traktuje się jako „złodziei dóbr intelektualnych”. To jest bardziej problem globalny i jeśli Irlandczycy tego nie robią to byłbym mocno zdziwiony. Lepiej jednak wytykać palcami, to oczywiście moja opinia.
          Skowa „wiara” chciałem użyć w szerszym aspekcie, odnoszącym się do uniwersalnych wartości.

          Polubienie

        2. Z jakichś powodów dvd w Irlandii rzadko mają napisy po polsku. Z drugiej strony wiem kiedy ostatnio płaciłam za legalne dvd. Ze swej strony Ty wiesz kiedy ostatnio płaciłeś za legalne dvd. Generalizacje bywają niesprawiedliwe, to fakt.

          Wartości uniwersalne nie wymagają wiary w sensie zestawu fikcyjnych postaci jako podstawy. Pozdrawiam 😊

          Polubienie

    1. Myślałem o tym. Nawet moja dziewczyna tez mi to zarzuciła. Wydaje mi się jednak, źe kościół jest instytucją ponad narodową i to co dzieje się w naszym grajdole dzieje się na całym świecie. My to widzimy wyjątkowo ostro bo żyjemy w kraju gdzie fanatyzm przybiera juz całkiem niebezpieczne formy.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Nie jestem fanem filmów fabularnych, ale żona tak, więc wykupiła taką opcję za 40 zł./mc, gdzie po łączu światłowodowym mamy ok. 800 programów TV z całego świata. Większość to sport i muzyka, ale i filmów jest sporo. Do tego dostawca zaoferował opcjonalną nagrywarkę OL, więc filmów mamy w bród i nie do przejrzenia. Oczywiście za te „grane” aktualnie w kinach trzeba dopłacić parę złotych, ale ponad 90% jest bezpłatna. To jest dobre rozwiązanie, bo nie wymaga zastanawiania się nad prawami autorskimi, dystrybucyjnymi, rozpowszechniania , itp., To stąd ostatnie wieczory spędzam przy kabareciku Olgi Lipińskiej.

    Polubienie

    1. Ekwador to wciąż państwo na dorobku. Osobiście tez bym wolał wykupić jakiś pakiet oferujący dostęp do filmów starszych i nowszych. Miałem w Stanach Netflix. Tutaj jednak wiąże się to z limitowanym internetem i relatywnie słabą infrastrukturą w tym zakresie. Zdany jestem zatem na pirackie DVD

      Polubienie

  3. A ja w Bożym Ciele nie znalazłam wątku religijnego jako uniwersum. Znalazłam tam natomiast historię człowieka, który zniszczył sobie życie tak bardzo, że nawet w hierarchii kościelnej nie mógł się odnaleźć. Trudno jest oczywiście ten film ocenić jednoznacznie, ale tyle w nim „Bożego Ciała”, co kot napłakał:)

    Polubienie

    1. Myśle, że tytuł jest umowny. Mi się skojarzył z handlowaniem. Moje skojarzenie i odbiór to oczywiście kwestia indywidualna. Daleki jestem od twierdzenia, że taki przekaz był celem i założeniem twórców. Ot prywatna opinia gościa, który lubi kino.

      Polubienie

        1. Nie oglądałem tego filmu z perspektywy święta. Być może tytuł był tylko podtekstem do opowiedzenia o czymś równie ważnym. Nie ulega wątpliwości, że widzimy to inaczej. Na tym chyba to ma polegać aby wywoływać w widzach różne odczucia.

          Polubione przez 1 osoba

        2. Naturalnie tak, tylko nadając tytuł kojarzący się religijnie nastawiamy się na odszyfrowywanie tego religijnego przekazu. Stąd uważam, że tytuł jest od czapy.

          Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

Lance Sheridan

Internationally Published Poet

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy tysiącami innych twarzy. Wyznania depresjonistki z syndromem DDA

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: