Dach katedralny.

Planując budowę naszego domu, zaprojektowaliśmy go tak aby było miejsce na patio i taras. Miały one służyć głównie do celów wypoczynkowych. Przecież na równiku świeci tylko słońce i można się nim cieszyć cały boży rok. Upewnił nas o tym nasz architekt/nadzorca budowlany. Zaufaliśmy gadzinie, zreszta nie tylko w tym wypadku. To był okrutny błąd w założeniach. Pora deszczowa praktycznie uniemożliwiła nam korzystanie i z patia, i z tarasu. Potem przyszła pora wietrzna i chłodny wiaterek też przeganiał nas z legowisk na zewnątrz. Dodatkowo dom w sporej części oszklony nie chronił nas przed spadkami temperatury na zewnątrz.

Cóż było robić? Oszkliliśmy taras i patio, nad którym dodatkowo postawiliśmy dach ze szkła przyciemnianego. Wreszcie mieliśmy miejsce, które stało się naszym ulubionym z uwagi na światło i słońce. Patio chroni teraz nasz dom przed chłodami, biorąc na siebie pierwsze uderzenie wiatru. Słońce natomiast tak potrafi nagrzać jego wnętrze, że otwieramy wszystkie drzwi na oścież i temperatura w domu natychmiast wzrasta o kilka stopni.

To był doskonały, chociaż kosztowny pomysł. Ma swoje minusy jednak. Głównym jest mycie okien. Katedralny dach nie jest łatwo dostępny a zatem i ciężki w utrzymaniu go czystym. Mieszając na odludziu, cieżko jest nam przyciągnąć kogoś aby nam pomógł w odświeżeniu szklanych płyt dachowych.

I w tym przypadku rodzina Pepe jest najbardziej przydatna. Jeden z jego synów potrafi niemal wszystko. Jedyny problem to jego słowność. Obiecuje, nie pojawia się a potem niespodziewanie stoi w drzwiach gotów do pracy. Taka jest tutejsza norma, stąd przestaliśmy się tym specjalnie przejmować.

Najęliśmy zatem Filipe do mycia okien. Końcowy efekt nie mógł być olśniewający bo jednak warunki pracy nie są zbyt korzystne i bezpieczne. Tak czy inaczej po roku mamy przemyte okna.

Dach widzimy z patio.

Po prawej wymyte, po lewej jeszcze nie

Filipe jeden z wielu kilku synów Pepe w akcji.

36 myśli na temat “Dach katedralny.

Dodaj własny

  1. Cóż, możliwość wylegiwania się podziwiając piękne widoki wymaga poświęceń 🙂 Ale super to wygląda 🙂 Swoją drogą, już tyle naczytałem się o Pepe, że to jak podsumowałeś jego syna wcale mnie nie zdziwiło 🙂 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Klik dobry:)
    Nie mieszkam na odludziu, a nigdy nie mogę znaleźć kogoś do mycia okien czy sprzątania.
    Wasz oszklony taras jest imponujący! Widok przez dach jest za milion dolarów.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

%d blogerów lubi to: