Noworoczne kwiaty czyli okoliczna przyroda

Musieliśmy jakoś zbić kilogramy bożonarodzeniowe. Udaliśmy się zatem na spacerek po okolicznych górkach. Grudzień a zwłaszcza jego końcówka wreszcie wynagradza nam cierpienia związane z pogodą. Słońce przypomniało sobie o zmoczonym Ekwadorze ku pokrzepieniu naszych serc.

Nic tylko spacerek bo to i dla zdrówka dobre no i kalorie po pysznosciach świątecznych też dobrze byłoby zgubić. Zaopatrzeni w telefoniczno-komputerowe kamery wyruszyliśmy przypomńiec sobie okoliczne widoki. Postanowiłem skoncentrować się tym razem na przyrodzie. Oto co z tego wyszło.

Tylko błagam nie pytajcie mnie o nazwy. W tajemnicy powiem wam, że to dla mnie ma jedna wspólną nazwę: Fiotki.