Parę widoczków z Cuenki

Znowu nadszedł czas oddechu od brudów polityki. Dzisiaj będę serwował zdjęcia z Cuenki, które wykonali inni amatorzy fotografii, a które wydały mi się ciekawe.

Tam na go musi być taki spokój. Osobiście nie wiem czy bym się odważył.

Ostatnio mieliśmy sporo tego typu atrakcji. Z dwoma centymetrami gradu włącznie.

A po deszczu symbol Cuenki, Katedra przegląda się w kałuży.

I jeszcze rzut oka na centrum miasta w nocy. To oświetlone to stara katedra, teraz muzeum. W tle nowa.

30 myśli w temacie “Parę widoczków z Cuenki

  1. jotka 19 listopada, 2019 / 5:13 pm

    Piękne zdjęcia wybrałeś, każde niesamowite, odbicia wodne bardzo lubię:-)

    Polubienie

  2. Ultra 19 listopada, 2019 / 7:49 pm

    Piękna jest Cuenka. Dobrze, że podsyłasz fotografie do oglądania. Dla nas druga półkula jest praktycznie nieznana. Jeszcze Stany ktoś czasem odwiedzi, ale w Środkowej i Południowej rzadko kto z moich znajomych bywa, raptem jedna była w Brazylii na wycieczce.
    Tam tereny są dziewicze, egzotyczne i ciekawe.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubienie

    • widzianezekwadoru 19 listopada, 2019 / 10:20 pm

      Ekwador należy wciąż do krajów słabo znanych i nieodkrytych. Przynajmniej trochę go przedstawię. Cieszę się, że się podoba.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  3. mokuren 19 listopada, 2019 / 10:37 pm

    Piękna ta Twoja Cuenka! Zgadzam się z Ultrą, że mało znamy Amerykę Południową. Pokazuj zatem jak najwięcej zdjęć 🙂

    Polubienie

    • widzianezekwadoru 19 listopada, 2019 / 11:40 pm

      Staram się. Nie chce być jednak monotematyczny. Ale będę próbował umieszczać więcej i częściej zdjęć z Cuenki i okolic.
      Pozdrawiam

      Polubienie

  4. amasja 20 listopada, 2019 / 8:47 am

    Deliciosamente! Especialmente ultima foto 🙂

    Buen dia!

    Polubienie

  5. Elaelgry 20 listopada, 2019 / 10:07 am

    Klik dobry:)
    Katedra przeglądająca się w kałuży wprost zjawiskowa. Osobnik siedzący obok mnie wolałby jednak większą kałużę, bo zobaczyłby, co kobieta ma pod czerwoną spódnicą. 🙂

    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 20 listopada, 2019 / 2:31 pm

      Nie dziwię się osobnikowi. Szczerze mówiąc najwiecej witaminy maja wciąż zawsze nasze dziewczyny. Chociaż it utajnione jest na czym oko zawiesić. 😂😂
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  6. Andrzej Rawicz (anzai) 20 listopada, 2019 / 10:29 am

    Myślę, że jakbyś się sprężył to też byś mógł takie zdjęcia robić … ale trzeba by było Cuenkę zwiedzać w nocy i po burzy. Trudne, ale piękne.

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 20 listopada, 2019 / 2:32 pm

      Niestety noce w Cuence póki co mi nie grożą. Poza rym nie mam chyba sprzętu do dobrych nocnych zdjęć.

      Polubienie

  7. Elaelgry 20 listopada, 2019 / 12:00 pm

    Długo zastanawiałam się, ale się odważę i zapytam? Czy dużym kłopotem dla Ciebie byłoby wysłanie karki dla pokrzywdzonej przez los osoby, której sprawiłbyś tym nieopisaną radość? Radują ją pocztówki z dowolnego miejsca na świecie. Ma na imię Halnka „Cud, Miód i Orzeszki” i żyje w Domu Pomocy Społecznej w Niegowie – https://jestrobotka.blogspot.com/ w Rodzince nr II (dwa) – https://jestrobotka.blogspot.com/p/doskonaa-dwojka.html

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 20 listopada, 2019 / 2:47 pm

      Niepotrzebnie się zastanawiałaś. Nie jestem przykładem kogoś domyślnego. Podziwiam jednak ludzi, którzy działają w tego typu instytucjach.
      Poczta w Ekwadorze to nie to co u nas. Jutro jednak wybieram się do miasta i zobaczę co się da zrobić. Niczego nie obiecuje ale przyrzekam, że się dowiem. W tym miejscu pytanie. W maju w przyszłym roku będę w Polsce. Łatwiej byłoby wysłać z polski nawet kilka widokówek. Czy miejsce wysyłki ma znaczenie?
      Pozdrawiam.

      Polubione przez 1 osoba

      • Elaelgry 20 listopada, 2019 / 3:57 pm

        Kartki z Polski są oczywiście mile widziane, ale z tym nie ma problemu. Pomyślałam sobie, że pocztówka z Ekwadoru byłaby nie lada atrakcją, więc postanowiłam „wykorzystać” Kolegę Blogowego. 🙂 Zapomniałam, że w niektórych krajach taka poczta, jak w Polsce, nie działa. Owszem są kurierzy, firmy dostarczające przesyłki, ale pocztówki nie wyśle się na drugi koniec świata. Gołąb też nad oceanem nie przeleci. Chociaż… Słyszałam, że zamiast wziąć udział w zawodach i przefrunąć odległość 1 tys. km, gołąb pocztowy zgubił trasę i pokonał ponad 8 tys. km przez Pacyfik. Czytałam też o jakiejś romantycznej poczcie w Ekwadorze. Jedni turyści lub żeglarze zostawiaja w niej listy, a inni je zabierają i w swoim kraju doręczają. Podobno ta „poczta” funkcjonuje już ze dwa wieki, a listy docierają nawet po kilkudziesięciu latach.

        Polubione przez 1 osoba

        • widzianezekwadoru 20 listopada, 2019 / 4:36 pm

          Definitywnie jutro się zorientuje. Mówiąc o wysyłce z Polski nie miałem na myśli polskich kartek. Mógłbym kupić tutaj pare widokówek i w małej paczuszce wysłać z Polski. Moja dziewczyna jednak twierdzi, że z oryginalnym znaczkiem to inna para kaloszy. Póki co sprawdzę jutro możliwości. Jeśli takowe będą to już jutro coś zrobimy.
          Pozdrawiam.

          Polubione przez 1 osoba

        • widzianezekwadoru 22 listopada, 2019 / 3:09 am

          Kartka jest. Niestety poczty nie udało mi się znaleźć. Wiem jednak gdzie jej szukać. Do miasta wybieramy się znowu we wtorek.

          Polubione przez 1 osoba

  8. Stanley Maruda 20 listopada, 2019 / 12:22 pm

    Bajeczne widoki! Z moim lękiem wysokości za cholerę bym nie latał! 🙂 Ale gościowi zazdroszczę!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s