Niech się stanie światło

Od paru dni chodzi za mną słowo, nietoperze. Przyczepiło się do mnie jak rzep do psiego ogona i atakuje mnie od rana do wieczora. Coś w tym musi być, pomyślałem sobie i sprawdziłem hasło nietoperze na Wikipedii.

To co tam znalazłem uświadomiło mi natychmiast skąd w mojej głowie nagle takie zainteresowanie tymi ssakami.

Jest ich ponad tysiąc trzysta gatunków a najmniejszy z nich zowie się karlik malutki. Niewielkich rozmiarów są również wampiry zwyczajne. Potem już cała masa różnych nocków i gacków.

Cechą charakterystyczna tych, pewnie niezbyt miłych dla każdego stworzeń, jest to, że żyją w nocy. Światło dzienne wyjątkowo im nie służy, wręcz czują się w nim zagubione. Podobnie dzieje się z nimi w świetle sztucznym. Szukają zatem ciemnych miejsc a na okoliczność słońca i z głowami w dół przesypiają cały dzień. Jeśli dobrze pomysleć, to ten sposób wypoczynku powoduje źe ich obraz musowo jest odwrotny do wszystkich istot, które wolą trzymać głowę w pozycji odwrotnej i ogólnie przyjętej za normalną. Trzymają się zawsze razem aby wzajemnie się dogrzać.

Tyle tytułem wstępu.

Wiele z tego o czym napisałem powyżej znalazłem w cechach przewodniej partii naszego narodu. Karlik Malutki ze swoimi wampirami zwyczajnymi oblepił swoimi nockami i gackami całe nasze życie publiczne. Co lepsza fucha dostała się jakiemuś wampirowi, te pomniejsze natomiast wpadły w łapy mniej ważnych i pospolitych gacków. Niechętne światłu, przenieśli swoje szemrane interesy na wieczór lub noc. Co ważniejsze decyzje zapadały właśnie o tej porze doby. Ciemność nieprzenikniona opanowała nasz kraj. W niej Karlik Malutki z przybocznymi wampirami urządzili sobie niekończącą się czteroletnią imprezę. Wygrali przecież demokratyczne wybory.

Skończyła się jednak ich kadencja. Napuszeni, butni, pewni siebie przystąpili do kolejnych wyborów. Nabuzowany Karlik Malutki spodziewał się sukcesu totalnego. Nic tych rzeczy. Sukces był, ale okupiony stratą Senatu. I tak Gołąb poparty przez inne dzienne ptactwo stał się nowym marszałkiem.

Trzeba było wampirom odsłonić okna i wpuścić światło dzienne i promienie słoneczne do środka.

Popłynęły nietoperzowe skargi do Karlika Malutkiego, istoty wyjątkowo podłej i o ciemnym charakterze. Nie wiele się namyślając zarządził on totalny atak przede wszystkim na Gołębia. Użyteczna w tym względzie okazała się tuba propagandowa pełna zgniłych nocków i gacków zwana Nietowizją. Zatrudnił tam Karlik Malutki najgorsze nietoperzowe badziewie na czele, którego stoi Młotogłów Wielkogłowy (można sprawdzić, istnieje taki nietoperz), wyjątkowo zawistna kanalia. Stamtąd ustami ślepej Myszouchy (tez rodzaj nietoperza), oczywiście w godzinach nocnych zatruwają głowy i sposób myślenia wszystkich swoich poddanych zjadaczy guano, czyli odchodów nietoperzy.

Pojawiły się już pierwsze nietoperzowe oddziały w terenie rozsiewając guano gdzie się da. Guano jak chłam, kupuje tępota. Niektórym ciężko zrozumieć, źe guano to pospolite gówno. A jak się tego smrodu nawdychają, to później zaczadzeni chodzą jak pewna Rudawka z komitetu wyborczego Gacka na Polecenia.

Póki co Gołąb odpiera ataki Karlika Małego i jego oddanych producentów nietoperzowych odchodów. A ja wreszcie zrozumiałem czego banda nietoperzy zawładnęła moimi myślami. Niech się stanie światło.

Zdjęcie: National Geographic.

Reklama

19 myśli na temat “Niech się stanie światło

Dodaj własny

  1. Gołębie to też drapieżniki. I także produkują spore porcje guano 🙂 I dobrze.

    Kiedyś siedziałam nocą z synem na tarasie w Wiśle, gaworzyliśmy, tak miło było, ptaki fruwały…Nagle syn mówi: to latające kurczaki. Zdziwiłam się,, co on gada? Okazało się, że w jego slangu to nietoperze. Już nigdy potem tak miło się nam nie rozmawiało na tym tarasie 🙂

    Wiele nietoperzy przenosi wściekliznę, co wiele tłumaczy…

    Polubienie

    1. Byłem świadomy brudzenie gołębi. Myślałem tu jednak o symbolu pokoju. Tyle, że gdybym napisał gołąb pokoju, zabrzmiałoby to zbyt patetycznie.
      Niechcąco spowodowałem powrót wspomnienia. Nietoperze, szczególnie te wampirowate mają to do siebie, że potrafią zniszczyć atmosferę. No i ta wścieklizna.

      Polubienie

  2. Nietoperze są sliczne i potrafią wyłapać tysiące komarów, które żywią się krwią. Tylko 2 gatunki nietoperzy to wampiry, reszta to kochani owadożercy. I NIE WPLĄTUJĄ SIĘ WE WŁOSY! Mieszka ich kilka w pobliży mojego domu w Krainie Deszczowców i uwielbiam je. I proszę im nie robić złej prasy. I kojarzą się przyjemnie. Z małymi ssakami wiszącymi przez zimę do góry nogami 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wale się w pierś. Szkoda, że nie widzisz. Nic mi nietoperze nie zrobiły. Czytałem tez o ich przydatności. Zwracam honor wszystkim nietoperzom i przyrzekam pokutę i poprawę. To była taka mocno naciągana fikcja, którą spowodował karlik mały, bardzo odpowiadający sytuacji o, której pisałem.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

NA SATURNIE

jestem na innej orbicie, a tu jest chaos

Pisane Kobiecą Duszą 💋

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

%d blogerów lubi to: