Ciekawe czasy

Ekwador prze długie lata był krajem rządzonym przez wszelkiego rodzaju warstwy uprzywilejowane. Ludzie z dołów społecznych nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, co gorsza nie mieli też żadnych praw.

Dopiero kilkanaście lat temu rozpoczęły się ruchy społeczne zmierzające w kierunku poprawy warunków życia najbiedniejszych. Na tej fali wypłynął poprzedni prezydent Ekwadoru Rafael Carrera. Cieszył się on wielkim poparciem szczególnie dołów społecznych, które dzięki niemu po latach ignorowania ich, zostały wreszcie dostrzeżone. Correra zrobił wiele dla Ekwadoru podczas swoich dwóch kadencji jako prezydent. Chciał zmienić konstytucję aby sprawować władze przez kolejne cztery lata. To jednak mu się nie udało. Pod koniec swej prezydentury ludzie już bardziej chcieli żeby odszedł niż pozostał.

Jego następca Lenin Moreno to członek tej samej partii. Correra poparł Moreno w walce o prezydenturę. Na tym jednak skończyła się ich przyjaźń. Po dojściu do stanowiska prezydenta Moreno mocno zaangażował się w oskarżanie Correry o nadużycia i korupcję. Nie wiele udowodnił a przy okazji stracił poparcie społeczeństwa. Dotarło to do niego. W efekcie już jest wiadome, że nie będzie się starał o ponowny wybór.

Ekwador to jedno z niewielu państw, które dotuje benzynę. Obecna jej cena jest poniżej kosztów produkcji. Nie pozostaje to oczywiście bez wpływu na budżet państwa. Jeśli do tego dołożymy wszelkiego rodzaju programy chroniące najbiedniejszych to okaże się że ten budżet już nie daje rady.

To było nieuchronne. Na początku tygodnia Moreno ogłosił koniec dotowania do benzyny, zmiany w przywilejach pracowniczych sfery budżetowej. Wyraził również zgodę na ograniczenie tychże w sektorze prywatnym, który od dawna był bombardowany coraz to nowymi podatkami na korzyść pracowników.

Z pustego i Salamon nie naleje. Zadłużenie państwa i brak możliwości finansowania wielu programów społecznych, musiał do tego doprowadzić.

Lud nie lubi jak mu się coś odbiera. Może być zatem ciekawie.