Wojna i wojenki

Osobiście wojny nie pamietam. Pamiętają ja natomiast moi rodzice. Z ich opowiadań o straconym dzieciństwie, wiecznym strachu, nieprzespanych nocach obraz wojny jawił mi się jak coś makabrycznego. Już jako uczeń szkoły podstawowej pamiętam olbrzymie zniszczenia mojego miasta. Widzę jak dziś kikut ratusza miejskiego znajdującego się w samym centrum miasta, który w pewnym momencie został zburzony za pomocą ładunków wybuchowych. Na tę okoliczności zapomniałem, że proces ten miał miejsce w trakcie zajęć klasowych, które niechcący opuściłem.

Jutro osiemdziesiąta rocznica początku tych pamiętnych dla wielu Polaków wydarzeń. Szczytem chamstwa i ignorancji zdają się być zdjęcia amerykańskiego Donka z pola golfowego po odwołaniu wizyty w naszym kraju, w trakcie której miał wziąć udział w obchodach rocznicowych. Specjalnie użyłem słowa „zdaje się”, bo czyż od prostaka można wymagać chwili refleksji?

Biorąc pod uwagę jego wcześniejszy impertynizm, brak ogłady i przeświadczenie o swojej racji, nie jestem zaskoczony jego postawą. Jestem przekonany, że gdyby ktoś go zapytał z czym mu się kojarzy data pierwszego września to ostatnią rzeczą jak by mu przyszła do głowy byłoby rozpoczęcie drugiej wojny światowej. Dla mieszkańców Stanów ta data niewiele mówi. To dla nich zwykły dzień jak każdy inny. Większe znaczenie ma tutaj pierwszy poniedziałek września czyli popularny Labor Day albo jak kto woli Dzień Pracy. Sam dzień też nie jest niczym specjalnym. Dla przeciętnego Amerykanina to po prostu koniec wakacji, które tradycyjnie zaczynaja się w Memorial Day czyli Dzień Pamięci, w ostatni poniedziałek maja.

Kiedyś dawno temu pracowałem dla małej prywatnej firmy w Stanach. Tak się złożyło, że w pewnym momencie zatrudnili dziewczynę, której rodziny korzenie były polskie. Niewiele umiała w naszym języku poza paroma słowami. Sam wiem jak cieżko było pilnować dzieciaki aby w domu mówiły po polsku, więc specjalnie mnie ona nie zaskoczyła swoim brakiem znajomosci naszego dialektu.

Pierwszy września w USA to normalny dzień roboczy. Postanowiłem moją rodaczkę wziąć na spytki. No i właśnie spytałem z czym jej się kojarzy ta data. Pierwsza odpowiedź to koniec wakacji, pózniej był koniec lata, zbliża się jesień. Ale z czym ci się kojarzy w kontekście Polski, wreszcie spytałem. Oczy, jak to się mówi osłupiały, kompletne zero jakichkolwiek skojarzeń.

Musiałem ją uświadomić. Przyjęła do wiadomości bez szczególnych emocji.

Patrząc na dzisiejsze zdjęcia amerykańskiego prezydenta, przyszła mi na myśl moja krajanka i jej totalna ignorancja. Tylko, że ona swoim brakiem wiedzy reprezentowała samą siebie. Mieszkaniec Białego Domu wydał jednoznaczne „oświadczenie” jaki jest jego i kraju, na którego czele stoi stosunek do nas i naszych rocznic.

Proponuje abyśmy wszyscy wyszli jutro na ulice i palili flagi Unii Europejskiej a w ich miejsce niech na masztach zawisną flagi Wuja Sama. To napewno Donka ucieszy, chociaż na poważne nas traktowanie bym nie liczył.

Czyż jednak mam prawo mu się dziwić skoro w kraju nad Wisłą wrze wojna o warszawskie odchody?

34 myśli na temat “Wojna i wojenki

Dodaj własny

  1. Mnie akurat to że Trump nas tak potraktował nie dziwi. Skoro Duda i jeszcze kilku PiSiorow jeździ do stanów i robi z siebie „dywaniki” do deptania to jak ktoś ma nas tam szanować? Płaszczą się przed tym Trumpem, liżą mu dupę, to on to wykorzystuje.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Ja tam się specjalnie urażony nie czuję, bo omówmy się, że ta przyjaźń z USA od zawsze była tak trwała jak mgła. My im liżemy dupy, oni na nas korzystają, bo albo poślemy gdzieś żołnierzy, albo coś od nich kupimy i sie kręci… Problem w tym, że PiS wmówił Polakom że Trump nas kocha, a on nas pier…i 🙂 Choć pierd..enie to też jakaś forma miłości 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  2. Polska nie wstała z kolan. Klęcznik przestawiono w inne miejsce. Porównaj sobie obchody święta niepodległości W Stanach i w Polsce (jako że mieszkałeś i tu i tu, przyjdzie ci to znacznie łatwiej, niż naszym rodakom, którzy nosa nie wychylili poza swoje podwórko). To jedyne, co mi się w Amerykańcach podoba. A Wielkiego Kurczaka trudno traktować poważnie, więc i po nim ciężko się raczej spodziewać poważnego traktowania czegokolwiek poza sobą.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kiedyś napisałem artykuł na temat, który poruszasz. Amerykanie mogą być podzieleni z uwagi na sympatie polityczne. Nigdy jednak w trakcie mojego pobytu w Stanach tak się nie zdarzyło aby te podziały w jakikolwiek sposób dały znać o sobie w dniu ich niepodległości czyli Independence Day obchodzonego czwartego lipca. Cały kraj obchodzi to wspólnie, nie ma żadnej polityki. Każdy jest takim samym Amerykaninem. Trzeba im to przyznać i tego zazdrościć. My zbrukaliśmy nawet ten dzień naszej historii.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Tak naprawdę to dla USA ii wojna światowa zaczęła się właściwie nie od Westerplatte, a raczej od Pearl Harbor. W tym kontekście patrząc – obecność Trumpa w Warszawie to tylko okazja do podbudowania ego naszych władz.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Klik dobry:)

    Przecież wiadomo, że na prezydencie Trumpie nie można polegać i że jest to polityk nieobliczalny. Rząd polski mu wybaczy, a swoim obywatelom wmówi, co trzeba. Ale… Czy Amerykanie wybaczą, że troskę o mieszkańców Florydy z powodu nadciągającego huraganu pokazał na polu golfowym?
    Jeszcze tak niedawno dokuczał golfem Prezydentowi Obamie. Natomiast prezydent Andrzej Duda poniżał Polskę /”państwo z dykty”/ i naśmiewał się z rządu i przełożonej wizyty prezydenta Obamy.
    Czy teraz myślą tak samo?

    Co do wiedzy Amerykanów na temat II wojny światowej i nie tylko, wypowiadało się już wielu profesorów, którzy mieli wykłady na amerykańskich uczelniach. Amerykanów historia i geografia nie obchodzi. Co najwyżej historia własnego stanu.

    Z jednej strony cięszę się, że Trump nie przyleciał do Polski na uroczystości. Z drugiej strony żałuję, bo poszedłby większy przekaz do Amerykanów i choć trochę wiedzy „liznęliby” o wybuchu II wojny światowej w Polsce. A z trzeciej strony? Toż Amerykanie uchodzą za konsupmcyjne i zaściankowe społeczeństwo ukierunkowane w większości na dobrobyt i własne bezpieczeństwo, więc na co im zawracać głowę „jakąś Polską i historią”?

    Pozdrawiam serdecznie.

    PS. Z zaciekawieniem przeczytałam ten post. Twoje spojrzenie jest ważne w natłoku różnych przekazów.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Dzięki za ten komentarz. Mną właśnie targają podobne uczucia. Nie żal mi PiS u, to według mnie skompromitowana formacja. Żal mi nas Polaków, bo jeśli ktoś ma tendencje do generalizowania to właśnie ten prezydent jest tego najlepszym przykładem. Postrzega nas wszystkich jak rządzącą partie, bandę lizusów i wazeliniarzy, którym można płynąc w twarz a ona powie, że deszcz pada.
      Mam nadzieje, że Floryda będzie pamiętać jego „centrum kryzysowe” na polu golfowym. Wierząc w zmianę w październiku, mam tez nadziej, że następcy zrewidują naszą politykę wobec Stanów.
      Masz tez racje na temat och stosunku do życia. To jest konsumpcyjne społeczeństwo. Uważają siebie za pępek świata. Reszta mało ich obchodzi.
      Pozdrawia bardzo serdecznie.

      Polubienie

  5. II WŚ to okres bardzo różny dla kilkunastu państw biorących w niej udział. W zasadzie tylko Polska uważa, że jest dzień 1 września 1939 r. Jeszcze trudniej jest określić zakończenie II WŚ, bo do tej pory kilka państw oficjalnie nie podpisało traktatu pokojowego i w ten sposób dla nich wojna trwa nadal.
    Co do Donka to myślę, że z ulgą odetchnął, gdy nadarzyła się taka okazja pozostania w chałupie na d… Przecież do Polski wybierał się tylko okazyjnie, aby oblać zakupienie Grenlandii, a skoro transakcja się nie udała, bo przypomniano mu lekcje historii i geografii, to po co poklepywać po plecach kogoś, kogo za chwilę mogą „wynieść na kopach”. 😉

    Polubienie

    1. Racjonalnie to wszystko wytłumaczyłeś i trudno się z tym nie zgodzić. Grenlandia nie wypaliła, po cholerę zatem zawracać sobie głowę. Mnie zaczyna jednak coraz bardziej drażnić ta jego bezczelność i wręcz chamstwo wobec nas wszystkich. To, że ośmieszył PiS po raz kolejny, to akurat mi się podoba. Planując jednak tą wizytę wiedział jaki będzie jej przebieg. Tym razem ośmieszając PiS i nam wszystkim pokazał środkowy palec.

      Polubienie

      1. Nie ma się co przejmować.
        A propos wojny to przypomnę to jak moja mama „ucieszyła się” na wieść o wojnie. 1 września zawsze był dla niej najgorszym dniem, bo musiała iść do szkoły. W 1939 r. miała 13 lat a o najeździe Niemców wiedzieli tylko ci co mieli radio. I tak mama rano 1 września dowiedziała się, że nie musi iść do szkoły. Z radości weszła na studnię przed domem i zatańczyła. Kilkanaście godzin później ze strachu już płakała. To właśnie jej szkoła na ul. Podmiejskiej w Łodzi broniła się najdłużej … aresztowano kilku nauczycieli.

        Polubienie

  6. Tak naprawdę dziwi mnie to zapatrzenie w Trumpa, tyle o tym gadają, że to żenujące doprawdy.
    Rodaczka, jeśli nie uczyła sie polskiej historii, to nie reagowała, dla wielu młodych Polaków to zamierzchła już historia, ale od domu zależy, jakie wartości sie pielęgnuje.

    Polubienie

    1. Kiedyś komuniści chcieli abyśmy stanowili cześć ZSRR. Dziś PiS nie miałby nic przeciwko temu abyśmy byli kolejnym stanem amerykańskim. Paranoja.
      No cóż dla mnie pierwszy września to jedna z ważniejszych dat w naszej najnowszej historii.

      Polubienie

  7. Dostaliśmy Pence’a zamiast Donara 🙂 i ja się z tego powodu bardzo cieszę. To jest wbrew pozorom bardzo dobry interes. Nie liczy się ilość, tylko jakość. Trump jest nieprzewidywalny i diabli wiedzą, co mógłby, w przypływie złego humoru, nam nawywijać. I absolutnie nie czuję się urażona jego absencją. Nie zamierzam też wnikać, czemu był nie przybył? Nie, to nie.

    Amerykanie mają swoje bolesne daty: 7,12., 11,09. Ja je pamiętam, bo chodziłam do dobrych szkół 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mają swoje daty niewątpliwie. Tylko, że przy nich nie stoi przymiotnik światowa. No co mam zrobić skoro zrobiłem się na punkcie stosunków seksualnych miedzy Polską a USA bardzo wrażliwy. Chyba jakieś wysypki z tej wrażliwości dostanę. 😂😂

      Polubienie

      1. Ciekawe…Mnie jakoś trudno sobie wyobrazić zadurzenie w Trumpie 🙂
        A na serio, czemu jest dla Ciebie tak ważny? Wiem, jest Prezydentem, tylko, że na mnie stanowiska i tytuły nie robią wrażenia. Na Tobie chyba też nie, bo jeździsz po Adrianie jak na łysej kobyle. Więc czemu aż tak Cię zabolał ten Amerykanin?

        Polubienie

        1. Hm. Jakby to powiedzieć. Przede wszystkim nie znoszę wielkich słów. W tym jednak przypadku nie znajduje odpowiednika do pojęcia „duma”. W Stanach widziałem wielu Amerykanów noszących koszulki „Proud to be American”, „Dumny z bycia Amerykanom”. Oni niewiele z tych górnolotnych słów rozumieją. Dumny jednak rezonuje w ich umysłach jak żadne inne pojęcie. Wyobraź sobie teraz, że to nasz prezydent wystawił na dudka amerykańca. Zostalibyśmy ukrzyżowani przez media i zlinczowani słownie przez tych proud Americans.
          Tytuły nie robią na mnie wrażenia. Jednak Ci, którzy je noszą jako nasi reprezentanci to już inna para kaloszy. Masz racje, jeżdżę po Dudzie, dlatego jednak, że kompromituje pojęcie pierwszego obywatela naszego kraju wszędzie gdzie się pojawi. Honor to dla mnie też ważne słowo. Trump to człowiek bez honoru, bycie poniżonym przez kogoś takiego wywraca mój żołądek do góry nogami.
          Duma i honor nie powinny być żadnymi specjalnymi uczuciami. Niespodziewanie jednak to jakieś wartości z wyższej półki. Dlatego nie lubię ich używać bo nie czuje się kimś z wyższej półki tylko zwykłym człowiekiem, dla którego te słowa coś znaczą.
          Mam nadzieje, że nie zabrzmiało to zbyt górnolotnie. Nie taka była moja intencja.

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

Lance Sheridan

Internationally Published Poet

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy tysiącami innych twarzy. Wyznania depresjonistki z syndromem DDA

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: