Szklana ściana

Cała ściana naszej hacjendy od strony ogródka jest wykonana ze szkła. Oryginalnie tak nie było. Kiedy się jednak okazało, że patio jest bezużyteczne z uwagi na wiatr i deszcz postanowiliśmy je zadaszyć i oszklić.

Od tej strony dzieje się najwiecej jeśli chodzi o ptactwo. Tu jest najwiecej kwiatów, których nektar stanowi zapewne pożywienie dla wielu z latających stworzeń. Walą zatem na przepadłe ale na ogół o określonym czasie. Często z tego rozpędu dość mocno uderzają w szybę no i oczywiście tracą na pare chwil orientacje. Czasami jest to dłużej, czasami natychmiast się otrzepują i odlatują.

Mieliśmy kilka przypadków, że dochodzenie do siebie trwało dość sporo. Nie zdarzyło się jednak aby ptak przeniósł się na łono Abrahama.

W ubiegłym roku tego samego dnia dwóch różnych lotników przywaliło zdrowo w szyby. Dość długo nie mogły się pozbierać, dzięki czemu załapały się na pamiątkowe zdjęcie.

Danych personalnych nie udało mi się ustalić. Może ktoś rozpoznaje?

Reklamy