Indiański Koń

Ostatnie wieczory pochłonęła nam bezwzględna „Walka o tron”. Osiem sezonów od samego początku, to nieco ponad siedemdziesiąt odcinków. Pochłonęliśmy całość w około dwa tygodnie. Lubię taka mroczną fantazje, która w odniesieniu do tego filmu niewiele odbiega od dzisiejszych realiów walki o koryto.

Mamy to już za sobą. Czas było wrócić do filmów fabularnych. Wybraliśmy wczoraj produkcje Clinta Eastwooda „Indiański Koń”. Clint to nie tylko świetny aktor ale rownież doskonały reżyser. Prawdę mówiąc mógłbym nawet powiedzieć, że jego dzieła jako reżysera bardziej mi odpowiadają niż filmy z nim w rolach głównych.

„Indiański Koń” oparty jest na faktach. Prawda o eksterminacji i „cywilizowaniu” Indian jest wyjątkowo brutalna i wielu woli zamiatać ją pod dywan albo udawać, że problemu nie było. Wciąż mało wiemy na te tematy bo to wstydliwe wątki naszej historii.

Film traktuje o nawracaniu kanadyjskich Indian na naszą kulturę. Proces ten jednak był wyjątkowo brutalny. Najgorszą jego częścią było odbieranie indiańskim rodzinom ich dzieci i umieszczanie w szkołach katolickich. Obowiązywał kompletny zakaz używania indiańskich imion, obyczajów i języka. Film opowiada o jednym z tych dzieciaków i jego traumatycznych przeżyciach zarówno w szkole katolickiej, gdzie dzieciaki były traktowane wyjątkowo brutalnie, jak i potem w życiu dorosłym, Indian przecież był traktowany jako gorszy sort, jakby to powiedział nasz przywódca ideowy.

Zszokował mnie fakt, że owo prawo pozbawiania indiańskich rodzin ich dzieci obowiazywało w Kanadzie aż do 1996 roku. Zgodnie z dostępnymi danymi, a te jak wiemy nigdy nie są do końca dokładne, ponad sto sześćdziesiąt tysięcy dzieciaków w okresie obowiązywania tego prawa pozbawiono domów rodzinnych. Dla wielu z nich ten dramat ich dzieciństwa pozostał głęboką raną niemożliwą do zaleczenia.

Dopiero w 2008 roku rząd Kanady przeprosił organizacje indiańskie za to działanie i od tego momentu wprowadzono programy naprawy sytuacji. Niestety prawo, które obowiazywało niemal dwieście lat zrobiło swoje. Zniszczenia w sferze kultury, obyczajów i tradycji będą wręcz niemożliwe do usunięcia.

Wielokrotnie odwiedzałem swoją rodzine mieszkającą pod Toronto. Pare razy rozmawialiśmy na te tematy. Z tego co się dowiedziałem Indianie byli celowo rozpijani i rząd na to nie szczędził pieniędzy. To rownież jest pokazane na filmie. Dziś już dorośli ludzie wciąż noszą w sobie te traumatyczne przeżycia, szukając jakiegoś rozsądnego ich wytłumaczenia i miejsca w tym świecie dla siebie.

Mi wciąż trudno uwierzyć, źe jeszcze dwadzieścia pięć lat temu tego typu praktyki w cywilizowanej Kanadzie były możliwe. Nie do wiary.

Reklamy

20 myśli w temacie “Indiański Koń

  1. Seeker Sierpień 13, 2019 / 4:45 pm

    Jesteśmy pomyłką natury. A ludzie wierzący twierdzą, że zostaliśmy stworzeni na wzór Boga. Ręce opadają.

    Polubienie

    • spzd Sierpień 13, 2019 / 7:40 pm

      no właśnie chyba zostaliśmy, wiemy lepiej co komu potrzeba nie pytając o zdanie, tylko działamy wg swoich doraźnych interesów i potrzeb? nie brzmi to jak kompleks boga?

      Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru Sierpień 13, 2019 / 8:23 pm

      Tylko oni nie bardzo rozumieją słowa Bóg, a jego nauki podciągają pod swoje własne jego tłumaczenie.

      Polubienie

    • ulotnechwile870674553 Sierpień 13, 2019 / 9:20 pm

      Kiedy sobie usiłuję wyobrazić Boga, na podstawie podobieństwa z człowiekiem, to mam nadzieję, że jednak Boga nie ma. Aż strach sobie wyobrazić postać wyposażoną w ludzką podłość i boską moc.

      Polubienie

  2. szarabajka Sierpień 13, 2019 / 8:22 pm

    Kanada nie jest wyjątkiem. To samo działo się w Australii, a nawet, choć w sposób bardziej zawoalowany, w Hiszpanii za czasów tego padalca Franco, wobec katalońskich dzieci – do dziś szukają swoich rodziców.

    Polubione przez 1 osoba

  3. jotka Sierpień 14, 2019 / 6:31 am

    Cenie tego aktora, także za reżyserię, zawsze robi mądre filmy. Tego akurat nie widziałam, ale jego ostatnie obrazy poruszają zwykle jakieś ważkie problemy.
    Robimy sobie w urlopie maraton filmowy, obejrzeliśmy kilka filmów o postępkach KK, aż wierzyć sie nie chce, że takie rzeczy miały miejsce…

    Polubienie

    • widzianezekwadoru Sierpień 14, 2019 / 4:20 pm

      My codziennie pod wieczór coś oglądamy. Ostatnio właśnie najwiecej filmów, które powstały na faktach. Rzeczywiście, niektóre rzeczy są wręcz trudne do uwierzenia

      Polubienie

  4. Ultra Sierpień 14, 2019 / 9:34 pm

    I mnie trudno uwierzyć, że to tak niedawno było. Człowiek podobno jest najgorszym zwierzęciem świata. Coś w tym jest niepokojącego.
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru Sierpień 15, 2019 / 1:00 pm

      Szczerze mówiąc Ultro, ja byłem w szoku. Dziś ponoć handlują dziećmi i kobietami. Wręcz niesamowite, że to my ludzie.
      Miłego dnia

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s