Pożegnanie lotnika

Wszystko już pewnie zostało powiedziane na temat marszałka sejmowego lotnictwa. Nie będę się zatem nad tym rozwodził.

Chciałem jednak dodać to do tego obrazka dwa spostrzeżenia. Pierwsze z nich dotyczy jakieś konferencji prasowej, w której brał udział prezes, lotnik i rzecznik prasowy kogoś tam albo czegoś tam, bo tych rzeczników w rządzącej partii jest więcej jak bezdomnych psów. Ów specjalista od PR trzyma w ręce plik dokumentów, który po opuszczeniu sięgnął aż do ziemi. To miał być niby spis lotów poprzedników. Pewnie i latali, co wcale by mnie nie zdziwiło. Różnica jest tylko taka, że obecni mieli tego nie robić. Po co zatem ta szopka z wydrukami? Chyba tylko po to aby tylko ogłupić tych co już są wystarczająco głupi.

Druga rzecz jaka mnie wręcz bulwersuje, to pożegnanie lotnika. I tu postanowiłem zamieścić z niego zdjęcie, które ukazało się na portalu Wirtualna Polska. Idzie sobie pomiędzy rzędami panisko z uśmiechem od ucha do ucha a z ław sejmowych biją mu brawo. Gościa odwołano, skompromitował swoje środowisko, a to w swojej bezwzględnej tępocie z usmiechami na twarzach prosi o bis. Czyż można wyborcy pluć bardziej w pysk? Pewnie można bo ich elektorat też jest bez twarzy. Jeśli do tego dołożymy podziękowania za ciężką i solidną prace wygłoszone przez złotoustą Krystynę i marszałka senatu Karczemnego-Karczewskiego pod adresem lotnika to mamy pełnym obraz tego jak traktują swoich wyborców pisowskie elyty.

Nawiasem mówiąc żal mi się zrobiło Karczemnego-Karczewskiego, że żyje w tak skromnych warunkach i pracuje oczywiście dla idei. Tylko kompletny idiota może kupić tak wierutne kłamstwo.

Zdjęcie pochodzi z Wirtualnej Polski