Z ekwadorskiego ogródka 2

Parę miesięcy temu opublikowałem notkę na temat jednego z owoców charakterystycznych dla tej strefy klimatycznej. Była to guanabana. Chciałem przedstawić inne owoce ale jakoś tak schodziło. Najwyższy czas pokazać kolejny owoc, który raczej ciężko znaleść w Europie z uwagi na szybki proces dojrzewania i przejrzewania.

Cherimoya, bo o niej mowa, jest bardzo podobna do guanabana. Jest jednak o wiele mniejsza. Dla mnie smakowo jest identyczna. Jednak moja dziewczyna mówi, że różni się smakowo. No cóż, w tym względzie muszę bardziej polegać na jej zdaniu. Jeśli jednak jest jakakolwiek różnica to zdecydowanie minimalna.

Jest ona owocem flaszowca peruwiańskiego i znawcy smaków twierdzą, że smakuje jak gotowy budyń lub słodki krem, stąd jej angielska nazwa custard apple czyli jabłko o smaku kremu budyniowego. Owoc ma zieloną łupinę i dość duże czarne pestki w środku otoczone białym miąższem. Spożywa się jedynie białą zawartość.

Chemrimoya bogata jest w witaminy C, E i B6. Zawiera błonnik, magnez, potas, fosfor i żelazo. Jest doskonałym antyoksydantem, ma właściwości, antybakteryjne, antynowotworowe i wpływa pozytywnie na odporność organizmu. Tak o niej piszą na różnych internetowych stronach.

Rzeczywiście jest smaczna ale podobnie do guananaby, po kilku kęsach zaczyna być odrobine mdła. To jednak moje odczucie.

A, że wczoraj ją jadłem to dzisiaj o niej piszę.

Reklamy

28 myśli w temacie “Z ekwadorskiego ogródka 2

  1. ulotnechwile870674553 Sierpień 11, 2019 / 6:15 am

    Mogłaby być doskonałym dodatkiem do sałatek owocowych, lub skropiona cytryną, jak melon, który też sam w sobie jest raczej mdły i nijaki.

    Polubienie

  2. jotka Sierpień 11, 2019 / 6:27 am

    Wygląda jak zielony kamień, ale właściwości zdrowotnych ma sporo:-) Do sałatek przydałby się wyrazisty smak…

    Polubienie

    • widzianezekwadoru Sierpień 11, 2019 / 2:14 pm

      Te właściwości najbardziej mnie do niego przekonują. Od czasu do czasu fajnie jest pokosztować coś innego.

      Polubienie

  3. szarabajka Sierpień 11, 2019 / 8:25 am

    Wygląda apetycznie. Pewnie nigdy jej nie spróbuję, choć kto wie…przy tej zmianie klimatu….

    Polubienie

  4. sagula Sierpień 11, 2019 / 11:58 am

    Zawsze mnie raduje, że matka natura tyle dobra nam funduje. Flora i fauna zadziwia od milionów lat.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Stanley Maruda Sierpień 11, 2019 / 3:27 pm

    Gdyby nie to, że od dziś alkoholowi mówię twarde i stanowcze CHYBA NIE, to powiedział bym że z tego mógłby być całkiem ciekawy bimberek… 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  6. Andrzej Rawicz (anzai) Sierpień 11, 2019 / 5:03 pm

    Na ogół wszystko co nazewnictwem łączy się z guanem nie budzi moje specjalnej sympatii. Ale skoro to słodkie i budyniowate to pewnie bym to zaliczył.
    Chociaż myślę, że pomysł Stanley’a jest ciekawszy. 😉 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru Sierpień 11, 2019 / 11:34 pm

      To jest tylko spokrewnione z guanabaną. Jednak nic guanem nawet w nazwie nie ma. A wymawia się to jak czirimoja, w spolszczonej wersji czylimoja..prawie jak kobitka. 😂😂😂😂

      Polubienie

  7. mokuren Sierpień 12, 2019 / 11:41 am

    Nie znałam tego owocu. Pewnie gdyby go schłodzić w lodówce, to smakowałby jak lody śmietankowe/budyniowe 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s