Doradca finansowy prezesa

Pisowska afera goni aferę. Jakoś udaje im się to wszystko zamiatać pod dywan. Po to zresztą maja tą swoją Kurwizje aby pompować swoich oddanych wyborców propagandą sukcesu. Po to mają też poPiSywacza w Belwederze, który nic nie widzi, nic nie słyszy podpisuje co mu każą i udaje zatroskanego o sprawiedliwość społeczną. Jak już jest czegoś niepewny to oddaje to do Trybunału Konstytucyjnego. Tam siedzi, na stanowisku prezesa, kobitka z tytułem magistra prawa, mądrzejsza od niejednego profesora. Ona już odpowiednio wybada zasadność kontrowersyjnej ustawy i oświeci doktora prawa z Belwederu. Z nich tacy prawnicy jak ze mnie Hermaszewski. Przyszło mi teraz do głowy, że można to śmiało określić jako bezprawie w świetle prawa.

Czytam właśnie w Angorze z grudnia ubiegłego roku o doradcy finansowym prezesa miłościwie nam panującej partii. Nijaki Adam Glapiński, znany rownież jako prezes NBP. Jego życiorys u boku JK to całkiem niezły kryminał z ofiarami śmiertelnymi włącznie. Pomysłowy Adam zawsze jednak jakoś wymigiwał się z odpowiedzialności i awansował coraz wyżej. Oficjalnie nie jest on członkiem PiS ale moczył łapy przy zakładaniu pierwszej partii Jarosław i Lecha Kaczyńskich. Było to Porozumienie Centrum. Kiedy w 1989 powołano do życia Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego FOZZ, Glapiński zarekomendował na jego dyrektora swojego człowieka. Zgodnie z tym co pisze Angora za pośrednictwem funduszu z kraju wyparowało ponad 100 miliardów zielonych. Co jeszcze bardziej ciekawe, byli świadkowie, którzy twierdzili, źe za pośrednictwem ministra Glapińskiego, sporo kasy z Funduszu FOZZ trafiło na konto Porozumienia Centrum. Sprawa trafiła do Sądu. Ten pod przewodnictwem Sędziego Kryże, nie dał wiary świadkom. W podziękowaniu oddany prawnik został wiceministrem sprawiedliwości w rządzie JK w 2005.

Ciekawe zbiegi okoliczności. Już nie wspomnę, że główni świadkowie ginęli jak muchy, a to w wypadku samochodowym, a to znowu na zawał serca lub z innych „naturalnych” powodów.

W 1991 pomysłowy Adam, jako minister budownictwa przeforsował ustawę umożliwiającą oddawanie bez przetargu, tanio lub nieodpłatnie, państwowych i gminnych gruntów, spółdzielniom mieszkaniowym oraz innym inwestorom. Rok wcześniej szychy z PC założyły Fundacje Prasową „Solidarność” i przejęli najlepsze kawałki z likwidowanego PRL owskiego koncernu Pras – Książka – Ruch, wśród nich cenne nieruchomości w centrum Warszawy. Po specustawie Fundacja stała się wieczystym użytkownikiem tych posesji. Poszli za ciosem. Wymyślili kolejne spółki, do których zaczął trafiać majątek Fundacji „Solidarność”. Tak powstała spółka Srebrna, która otrzymała w posagu biurowiec dawnego Expressu w Alejach Jerozolimskich i zakłady poligraficznej przy ulicy Srebrnej. O tym tworze było ostatnio głośno w kontekście budowy wieżowców dla bliźniaków.

W 1992 rok pan Glapiński załapuje się na kolejną fuchę. Zostaje ministrem współpracy gospodarczej z zagranicą. Wpada na pomysł koncesjonowania paliwa. Uzyskać je od niego mogli znowu tylko zaufani pana ministra. Koncesje udało się uzyskać dwóm firmom powiązany z mafiami. Niestety nie udało się jej otrzymać państwowemu Ciechowi. Widać mieli zbyt mało do zaoferowania.

Taki człowiek stanął na czele NBP. Czy kogoś dziwi, że w 2017 roku NBP poniósł ponad 2,5 miliarda złotych strat?

No i na koniec, czy pamiętacie aferę w której prezes Komisji Nadzoru Finansowego nijaki Marek Chrzanowski próbował wyłudzić milionową łapówkę od szefa Getin Banku. On też był protegowanym pomysłowego Adama.

Po tylu aferach gość ma się lepiej niż świetnie. Ba, ma całkiem niezłe doradczynie.

Na szczęście dla PiS-u lud nie rozumie co to co to NBP, KNF, spółka, fundacja, koncesja i tam takie inne różne. Można mu wmówić co się rzewnie podoba.

Gorzej z tym piekielnym samolotem, którym latał z rodziną pewien marszałek.

43 myśli na temat “Doradca finansowy prezesa

Dodaj własny

      1. Te fakty były mi mniej więcej znane – wiedziałam że Kaczyńscy i spółka to nie są takie kryształowe postacie, na jakie pozowali. O przekrętach na samej górze wśród polityków wiadomo było od dawna. Pytanie tylko czy tych kilku uczciwych było tak naiwnych, czy dla dobra kariery politycznej woleli nic nie widzieć. Każda partia ma za uszami, ale PO i PiS to bardziej ugrupowania przestępcze niż partie polityczne. Jednak Platforma musi ze wstydem schować głowę w piasek. Przy politykach PiS, to oni są jak dzieci w piaskownicy, wobec kiboli uzbrojonych w pały i maczety – jeśli chodzi o karierę przestępczą. Ten wkurw trzyma mnie od momentu kiedy ta najgorsza z możliwych zaraza wygrała wybory, Zaś świadomość, że cokolwiek wychodzi na wierzch z ich przekrętów – suweren i tak da sobie wmówić, że to kłamstwa „oderwanych od koryta lewaków”, nie wpływa uspokajająco. Nic nie jest w stanie zmienić mentalności tego porąbanego narodu!

        Polubione przez 1 osoba

        1. Nie było mnie w ta,tych czasach w kraju. Nadrabiam jednak zaległości. Moja opinia o dwóch najbardziej aktualnie rozpoznawalnych partiach w Polsce jest podobna. O ile jednak PO kradło to nie na taką skale i nie tak bezczelnie.
          Cóż wola suwerena.

          Polubienie

  1. Pozwoliłam sobie poczytać komentarze i z rozbawieniem ale i z nadzieją stwierdzam ,że w Polsce nie może być źle skoro na jednym głupim blogu tylu mędrców z prawdami objawionymi. Takich blogów jest setki i mędrców tysiące…więc nie ma się co martwić-wynik wyborów jest pewny.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Gdybym była pewna , jakie będą zmiany konstytucyjne pewnie bym głosowała na PiS ale pewności nie mam. Smuci mnie ,że nie ma nikogo kogo bym uznała za bezpiecznik . Kukiz się wysypał . Zastępstwa nie ma.Seks analny…to nie moja bajka więc Biedroń odpada zupełnie.Nie wiadomo czy chociaż to potrafi robić ale zrobić na szaro wyborców-i owszem….doskonale.
    Zawsze wyznawałam zasadę ,że polityk jest dobry jeśli kradnie dość by starczało dla narodu. Sprawdza się to wszędzie na świecie. Jeśli i Polska dołączy, jestem za. Duszą mnie trochę
    zusy i podatki i tu mam nadzieję ,że dostanę jakąś ulgę a wtedy będę zadowolona. Nikt mnie nie wytyka palcami jako żydówki, nikt nie pluje na mnie jako les. Spokojnie mogę owinąć się IZRAELSKA flagą i iść ulicą, nie tak jak moi bracia w niemczech czy dalej. Rozbawiają mnie statyści z kartkami :”JESTEM LGBT”-raj na ziemi jednym słowem-raj na ziemi dlatego z ciekawością szukam prawdy w państwa narzekaniach.

    Polubienie

    1. Poruszyła pani w swoim komentarzu wiele tematów. Po kolei zatem.
      Jeśli jest coś czego naprawdę nie cierpię to chciwość, podwójne standardy i hipokryzja. Obecnie rządzący w tym zakresie biją wszelkie rekordy. Staliśmy się pośmiewiskiem Europy a nasz najbliższy przyjaciel traktuje na jak debili. Mnie to nie odpowiada. Oczekiwałem więcej po Kukizie..niestety. Mało mnie interesują preferencje seksualne Biedronia, tak jak mało mnie interesuje co robią lesbijki ze sztucznym penisem czy wibratorem. Dziwi mnie ten ludzki szał na punkcie zaglądania do cudzej sypialni. Bardziej mnie smuci, źe Biedroń okazał się jak wszyscy zwykłym oportunistą.
      Nie podzielam pani zasady o kradnących politykach. Tak się składa, że biegają on dość często do kościoła. Jedno z przykazań mówi nie kradnij. Oto prawdziwy obraz dzisiejszego politycznego hipokryta. Proszę się nie obrazić ale kradną dzięki ludziom o postawie podobnej do pani. Przyzwalam byle zostało coś dla mnie. Ja się na to nie godzę.
      Mało mnie interesują pani wiara i przynależność etniczna. W swojej amerykańskiej karierze zawodowej podlegałem pod kierowników i właścicieli rożnych narodowości. Najlepszym zwierzchnikiem był Żyd, najgorszym rownież Żyd. Ludzie wszędzie są i tacy, i tacy. Osobiście chciałbym jednak zobaczyć panią i ludzi z pani etnicznymi poglądami maszerujących przy fanfarach narodowców i nacjonalistów.
      Osobiście nie doznałem żadnych przykrości od nikogo o poglądach LGBT. Czego nie mogę powiedzieć o ludziach wyznających jedynie słuszny styl życia. Powtórzę zatem jeszcze raz preferencje powinny być moja i pani prywatna sprawą. Determinowanie na tej podstawie czy ktoś jest lepszym czy gorszym człowiekiem do mnie nie przemawia. Źle odbiera pani moje wpisy. Ja nie narzekam dziele się moimi poglądami. Rozumiem, że pani może mieć inne.

      Polubione przez 1 osoba

  3. Myślałam ,że to ja jestem idealistką ale z tego co pan pisze …

    Byłam na pochodzie z narodowcamii i nie tylko ja. Kojarzy pan pewnie marsz :”60 tys faszystów”. Myślę ,że panu bym nie zaufała a im, nawet nie musiałam się zastanawiać czy jestem bezpieczna.
    Chyba troszkę myli pan pojęcia.LGBT to my, geje, trans itp….to ludzie. Jest oczywistym ,że jako tacy są różni, jak moi ziomkowie, pana szefowie. Parszywa jest ideologia jaką się wprowadza na ich plecach ale wszak nie tylko na nich. Aktorzy z marszy równośći są ci sami…zmieniaja się statyści. Ideologia LGBT to niszczenie społeczeństwa jako takiego ,zasad itp…pewien powrót do bycia zwierzęciem. Prawda jest okrutniejsza. Chodzi o stworzenie żywych przedmiotów seksualnych dla seksualnej….elity… Brzmi absurdalnie i oczywiście pan to zakwestionuje a ja z pewnością nie pokażę panu dowodów.Co więcej, opatrzę to stwierdzeniem ,że są to moje prywatne przemyślenia.
    Poprosze o przedstawienie pięciu, niepodważalnych dowodów na to ,że staliśmy się pośmiewiskiem . Bo staliśmy się niezależni gazowo? Bo jesteśmy w stanie stworzyć grupę państw potrafiących się sprzeciwić Niemcom ? Bo nie jesteśmy jak ostatnia szmata w wykoniu pani Kopacz ,która oszukała naszych partnerów wystawiając Polskę na pośmiewisko ? Mam na mysli sprawę uchodźców. Bo rząd polski nie chce mieć nic wspólnego z :pacanem” Tuskiem za jakiego mają go anglicy ?
    Proszę,,,ale nie wiadomości wysyłane do zachodnich mediów przez Gazetę Wyborczą. Spróbujmy traktować się przez chwile poważnie.

    Polubienie

    1. Moja odpowiedz zapewne się pani nie spodoba. Jestem jednak na to przygotowany. Pani nie chce poważnej rozmowy, pani chce dyskusji na swoich warunkach. Nie czytam Gazety Wyborczej bo po prostu nie mam do niej dostępu. Chodzi jednak o zasadę. Tego co piszą media uznawane przez panią za niewarte czytania, nie mogą być częścią naszej poważnej rozmowy. To tak jakbym ja powiedział pani, że przestała pani czerpać swoją wiedzę z Do Rzeczy, albo W Sieci. Dlatego nie będę pani przedstawiał żadnych dowodów na to, źe jesteśmy pośmiewiskiem, bo podejrzewam, że i tak uzna je pani jako wiadomości wysyłane do zachodnich mediów przez jakieś tam czasopismo o orientacji niepolskiej.
      Nie będę tez polemizował na temat pani bezpieczeństwa w pochodzie narodowców. Poczekajmy chwile zobaczymy jak się narodowcy ustosunkują do amerykańskiej ustawy 447. Mój problem z narodowcami wynika również z ich stosunku do takich samych grup w innych krajach. Jak się Polakom dzieje krzywda na gdzieś w świecie to nagle wielkie larum. Jak my tępimy innych u siebie to my mamy prawo.
      Odnośnie LGBT. Mam tylko jedno pytanie. Czytała pani może jakiś ich manifest czy to tylko to co ma na ich temat do powiedzenia W Siecie albo Do Rzeczy? Nie jestem żadnym zwolennikiem tego typu ruchów. Jestem zwolennikiem równych praw, bo na pytanie kto mi dał prawo sadzić innych według moich standardów nie mam odpowiedzi. Może pani ma.
      Na koniec odniosę się jeszcze do niepodważalnych dowodów.
      Czyżbyśmy odkryli jakieś olbrzymie złoża gazu w Polsce, o których nie wiem? Czy może sprowadzamy gaz z innych państw? To drugie wydaje mi się prawdziwe. Czyli jednak jesteśmy zależnie. Zmieniliśmy tylko siekierkę na kijek.
      O grupie państw, którą niejako stworzyliśmy żeby sprzeciwić się Niemcom najlepiej świadczy głosowanie na ponownym wyborem Tuska na przewodniczącego PE.
      Jeszcze słowo o Tusku. Staram się być z panią szczery. Mój stosunek do niego jest bardziej negatywny niż pozytywny. Sądzę jednak, że gdyby na miejscu Tuska była Szydło czy Kaczyński Anglicy by ich traktowali z takim samym szacunkiem jak Tuska. Bo to nie jest kwestiach osoby tylko ich chęci wyjścia z unii na jak najkorzystniejszych dla nich zasadach. Negocjacje w takich sytuacjach zapewne nie należą do przyjaznych.
      Zgadzam się natomiast z panią, że to ja jestem większym idealistą.

      Polubienie

  4. Fakt, rozczarował mnie pan. Gdyby jednak, przyznać panu rację, co do głosowania pani Szydło i wziąć to za jakiś punkt odniesienia to wyeliminowania pana Timmermansa chyba jest jakis postępem.
    Odnośnie gazu…pan oczywiście raczy sobie żartować ,że niezależność to znaczy posiadanie . Z tego co pan napisał wynika że Niemcy są wasalem Rosji…to ciekawe bardzo.
    Bardzo brzydko pan się wycofał z własnej propozycji, bym weszła w pochód narodowców…może tak brońmy swego do końca….
    Co do odszkodowań od Niemców….coraz częściej mówi się publicznie by USA i IZRAEL , zostały naszymi windykatorami w tej sprawie. Posunięcie świetne. Sami nie dostaniemy nic a w ten sposób…mam nadzieję ,że to wypali bo oba moje narody dostały by coś jeszcze i pewnie na jakiś czas bliższe stosunki . Bo w polityce liczą się interesy a nie sentymenty.
    Poczekam jeszcze na niepodważalne dowody ,że jesteśmy pośmiewiskiem.
    Manifest LGBT….postać , wydająca się być gejowskim działaczem, momentalnie zamieszcza wszelkie nowinki, manifesty i takie tam więc mogę zweryfikować co tam panie w nowym totalitaryźmie.

    Polubienie

    1. Odpowiedziała mi pani zgodnie z moimi oczekiwaniami. Szczebrzeszynie mówiąc dziwie się sobie, że dałem się pani wciągnąć w wymianę poglądów na tematy kompletnie niezwiązane z moją oryginalną notką. Jak zwykle z każdym komentarzem zmienia pani temat według własnego uznania. Nie rozumie pani znaczenia słów, które pani używa woli jednak niewiedzą obarczyć swojego przeciwnika. Ma pani poważne problemy z przyznaniem innym racji…bo przecież pani się nie myli.
      To pani użyła słowa niezależni a teraz twierdzi, że nie ma państw niezależnych. A od kogo jest Rosja zatem zależna. Ewidentnie nie pojmuje pani znaczenia tego słowa. Twierdzi pani, źe Niemcy stali się wasalami Rosji. Potem znowu mówi pani, że w polityce liczy się interes. Może zatem Niemcy są mądrzejsi od naszego rządu i płaca mniej za gaz niż my od naszego sojusznika. Kto tu jest czyim wasalem. Znowu pogubiła się pani w swoich rozważaniach.
      Mówi pani o USA i Izraelu jako naszych windykatorach względem Niemiec. Póki co to Stany stały się windykatorem Izraela wobec Polski. Ale ja to pewnie wyczytałem w Gazecie Wyborczej.
      Przynajmniej odpowiedziała mi pani na temat swojej wiedzy o LGBT, której niestety pani nie ma. Jakaś postać, jakieś nowinki, jakieś tam takie – to pani słowa. Gratuluje wiedzy.
      Nie mam nic więcej pani do powiedzenia. Pani zawsze zaczyna rozmowę od jabłek, a kiedy odpowiedz na ich temat nie jest po pani myśli, to wytacza pani ciężarówkę gruszek, jak już wypowiem się na temat gruszek, to pani wygrania mi w twarz śliwkami. I tak bez końca. Stąd nie widzę najmniejszego sensu kontynuowania dyskusji z panią bo i ja tracę czas i pani również. Domyślam się jednak, że musi mieć pani ostatnie słowo. Niech i tak będzie. Ja skończyłem.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

%d blogerów lubi to: