Przeczytane w blogosferze

Właśnie przeczytałem na anglojęzycznym blogu bardzo śmieszny dowcip. Czemu nie, pomyślałem sobie i postanowiłem go wam przetłumaczyć.

Ksiądz i zakonnica przejeżdżali przez pustelnie na wielbłądzie. Trzeciego dnia zwierze bez żadnego ostrzeżenia zasłabło i zdechło.

Ksiądz z zakonnicą otrzepawszy się z pustynnego kurzu rozpoczęli zastanawiać się nad swoim położeniem. Po długiej ciszy ksiądz wreszcie przemówił

-Nie wyglada to dobrze siostro.

-Zgadzam się ojcze. Szczerze mówiąc myśle, że możemy przetrwać dzień góra dwa.

I ja tak sądzę – odpowiedział ksiądz. – w związku z tym, że prawdopodobnie nie przeżyjemy naszej sytuacji, czy mogłabyś mi sprawić jedną przyjemność siostro?

-Cokolwiek, ojcze- odpowiedziała zakonnica

-Nigdy nie widziałem kobiecych piersi. Czy mogłabyś mi je pokazać?

-Biorąc pod uwagę okoliczności ojcze, nie sądzę aby to kogokolwiek skrzywdziło.

Juz po chwili zakonnica rozpięła swój habit i ksiądz mógł podziwiać i delektować się widokiem jej piersi.

-Ojcze, czy teraz ja mogłabym cię o coś prosić?

-Oczywiście siostro – odpowiedział klecha

-Nigdy nie widziałem męskiego członka, czy mógłbyś mi go pokazać?

-Nie widzę w tym nic złego – odparł i natychmiast uniósł swoją sutannę. Jego podniecenie spowodowało natychmiastową erekcję.

-Czy wiesz siostro, że jeżeli mój penis znajdzie w prawidłowym miejscu to może dać życie?-zagadnął ksiądz.

-Czy to rzeczywiście prawda ojcze?-spytała zakonnica

-Najprawdziwsza – odparł klecha.

-To wspaniała wiadomość ojcze! Włóż go wielbłądowi i wynośmy się stąd czym prędzej.