Powrót do Wielkiej Dziury

Do Wielkiej Dziury czyli Grand Canyon wróciłem w 2012 roku. Tym razem w towarzystwie przyjaciół z kraju. W planie naszej wycieczki po zachodniej części Stanów był miedzy innymi ów kanion na myśl, o którym odrazu zaczynały bolec mnie nogi. Zobaczyć jeszcze raz, ok to mogę, zejść na dół, nie dziękuje.

Dwoje z moich znajomych podjęli się jednak wyzwania. Oni byli jednak przygotowani na trudy i wiedzieli co ich czeka. Zaczęli wiec skoro świt i to trasą, którą ja wracałem. Na dole zafundowali sobie odpoczynek. Wrócili późnym wieczorem, gdy na zewnątrz już było ciemno. Jak rzekłem, byli przygotowani mieli nawet latarki na wypadek nocy. Tak czy inaczej i dla nich był to spory wysiłek, który w przypadku dziewczyny skończył się odciskami.

Wielka Dziura robi rzeczywiście niesamowite wrażenie, szczególnie o wschodzie, gdy słońce powoli odkrywa bezdenną jej czeluść. Kolory skał zmieniają się z minuty na minutę. Wcale mnie nie dziwi uznanie tego cudu natury za jeden z najwspanialszych.

Z perspektywy bardzo się cieszę, że mogłem zobaczyć Grand Canyon i duma mnie rozpiera, że byłem na samym dole. Dzielę się zatem zdjęciami z tego drugiego pobytu choć wiem, że one i tak nie oddadzą tego co oko tylko może docenić.

19 myśli na temat “Powrót do Wielkiej Dziury

Dodaj własny

    1. Pod tym względem muszę przyznać Amerykanom, że oni z takich miejsc potrafią wyciągnąć ile się da. Sam kanion jest olbrzymią atrakcją, jest zresztą parkiem narodowym. Dbają o niego bo to przekłada się na konkretne pieniądze z turystów. Ale to juz sprawa mentalności. Nam tej dobrej wciąż brakuje.

      Polubienie

  1. Tylko raz, służbowo, w 1981r. byłem w USA. Na pytanie zapraszających co chciałbym zwiedzić w okolicach NY, odpowiedziałem, że interesuje mnie tylko … Wielki Kanion. Niestety to była prawie druga strona (zachodnia) USA, więc podróż musiałem opłacić sam. Pomogła rodzina zamieszkująca w stanach, i tak znalazłem się w „Wielkiej Dziurze”. Zapomniałem jednak zabrać ze sobą małej nakrętki łączącej statyw z moją maszyną do fotografowania i w rezultacie robiłem tylko czarno białe zdjęcia.
    Wtedy miałem 30 lat, i niezłą kondycję, więc szybko znalazłem się na dole, znacznie gorzej było z wyjściem, ale dałem radę, może przy pomocy nieoczekiwanego wspólnika jakim po drodze okazał się … lodziarz sprzedający swoje produkty. 😉
    Mam kolejną prośbę. Jeżeli zerkniesz na tą stronę:
    http://foto-anzai.blogspot.com/2014/07/barwienie-zdjec-cz-2.html#comment-form
    to zauważysz, że system wykasował mi zdjęcie Wielkiego Kanionu, które za zgodą autorów pobrałem z ich strony. Jeżeli więc wyrazisz zgodę to chciałbym w tym miejscu zamieścić Twoje zdjęcie, ze stosownym wyjaśnieniem.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Obejrzałem Twój wpis na Twoim blogu fotograficznym. Ja pierwszy raz byłem w kanionie w bodaj 1997 roku. Kolorado River nie miała w sobie nic z koloru niebieskiego. Wyjątkowo mulista, wręcz brunatna. Przyznam jednak, że nie widziałem jej z góry. Tak czy inaczej to było wspaniałe przeżycie. Oczywiście, ponieważ wiem, że podajesz źródła, możesz śmiało wykorzystać moje fotki na swoim blogu.

      Polubienie

  2. Bajecznie piękne widoki!! Czemu nie kręcisz filmików na YouTube? Na pewno zdobyły by popularność… Mógłbyś być takim drugim Cejrowskim 🙂 No dobra, przesadziłem, bo porównywanie do Cejrowskiego to żaden komplement 🙂 Ale mógłbyś pokazywać te piękne miejsca większej liczbie osób…

    Polubione przez 1 osoba

      1. Ja też nie cierpię swojego głosu na nagraniach, bo brzmię jakby mi ktoś trzonek od łopaty wsadził w ……. 🙂 Ale to nie koniecznie muszą być filmy z lektorem. Nagrać te piękne krajobrazy, wstawić jakąś ładną melodię i sukces gwarantowany.

        Polubienie

  3. Que maravilloso! Gran Canon es una pasada!
    Marzę żeby go zobaczyć i okrutnie Ci zazdroszczę, że widziałeś go 2 razy 🙂
    Jest w USA parę miejsc, które chciałabym zobaczyć, a wśród nich właśnie Wielki Kanion.
    Quien sabe? Tal vez un dia? Todo es posible 🙂
    Te saludo!

    Polubienie

    1. Es difícil de describir Grand Canyon. Necesito ver yo mismo.
      Sigue soñando, todo es posible.
      Definitywnie robi niesamowite wrażenie, szczególnie o wschodzie słońca.
      To było wspaniałe przeżycie. Życzę Ci aby i Tobie się udało.
      Saludos

      Polubienie

    1. Bardzo, jak zwykle, ucieszyło mńie, że te moje foty na coś się przydają. To Twoje podkolorowane robi wrażenie. Mowie oczywiście o moich odczuciach. Nie komentuje tego pod Twoim wpisem bo jest jedna rzecz, którą chciałem Ci wyjaśnić. Otóż mój powrót do wielkiej dziury miał miejsce we wrześniu 2012 i z tego okresu pochodzi to zdjęcie. Pewnie wiele się nie zmieniło, ale widać pominąłem ten fakt w moim wpisie. Od Ciebie zależy, czy to ma jakieś znaczenie w kontekście tematu jakim była technika kolorowania. Sorry za to niedopatrzenie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

Lance Sheridan

Internationally Published Poet

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy tysiącami innych twarzy. Wyznania depresjonistki z syndromem DDA

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: