Słoneczne Wzgórze na Wybranym Miejscu

Po dotarciu do Rochester zdaliśmy się oczywiście na Młodego. Lubi być ważny. Proces jego usamodzielniania się był chyba najbardziej bolesny. Docenia zatem jak mało kto każdy swój sukces, nawet ten najdrobniejszy i zawsze z tego powodu rozpiera go duma. Rochester to jego dom już od kilku dobrych lat. Czuje się tu jak ryba w wodzie.

Przygotował nam listę okolicznych atrakcji, składającą się z kilkunastu pozycji. Oczywistą oczywistością był fakt, że wszystkiego nijak w stanie zobaczyć nie będziemy. Był, jak to zwykle on, solidnie jednak przygotowany do zapewniania nam ciekawego pobytu.

Patrzymy oboje z Luśką na owe propozycje, potem Luśką na mnie a ja na nią, bo w sumie nic nam one nie mówią. Młody przy każdym punkcie z listy ustnie dodawał parę informacji dotyczących każdego miejsca. Tak czy inaczej zdaliśmy się na jego odczucia. W sten sposób wybór padł na Sonneberg.

Sonnenberg to po niemiecku, po angielsku Sunny Hill a po polsku Słoneczne wzgórze.

Posiadłość znajduje się w miasteczku o trudnej do wymówienia nazwie Canandaigua. Owa nazwa, zgodnie z tym co mówi Wikipedia w języku Indian Seneka oznaczała Wybrane Miejsce.

Zgodnie z przewodnikiem Słoneczne Wzgórze było letnia posiadłością Fredericka Ferrisa i Mary Clark Thompson. Ona była córka gubernatora stanu Nowy Jork a on założycielem i długoletnim dyrektorem First National Bank of the City of New Jork, która dał podwaliny dzisiejszemu Citi Bankowi. Jeszcze dzisiaj, przy odrobinie lepszych drogach i środkach komunikacji z Cananduigua do Nowego Jorku trzeba jechać dobre pięć godzin. Dlatego zapewne małżeństwo spędzało tutaj tylko okres letni. Kogo jak kogo ale bankiera i córkę gubernatora zapewne stać było na taki komfort pod koniec dziewiętnastego wieku. Gdy małżeństwo kupiło posiadłość w 1863 roku stał na niej ceglany dom farmerski a posiadłość liczyła sobie dwadzieścia akrów. Postanowili jednak dokupić więcej sąsiedniej ziemi i wybudować na niej czterdziestopokojowe zamczysko. To ono i sąsiadujące z nim ogrody w różnych stylach są właśnie największą trakcją okolicy.

Frederick i Mary niestety nie doczekali się potomstwa. W spadku zatem posiadłość otrzymał brataniec Mary. Ten go sprzedał rządowi Stanów Zjednoczonych, który dobudował obok szpital dla weteranów a zamczysko przeznaczył jako miejsce zamieszkania lekarzy i pielęgniarek.

Nieco ponad czterdzieści lat potem charytatywna organizacja pod nazwą Sonnenberg Gardens odkupiła cześć posiadłości razem z willą i udostępniła je dla publiczności.

W 2005 roku miejsce to jako piąte w stanie Nowy Jork otrzymało tytuł Hostorycznego Stanowego Parku Stanu Nowy Jork.

Z innych ciekawostek dotyczących tego miejsca, o których mówią przewodniki, tutaj znajduje się pierwszy prywatny ogród japoński w całej Ameryce Północnej.

Mary Thompson zrezygnowała z biletu powrotnego do Stanów słynnym Titanikiem, dzięki czemu uniknęła ona i jej towarzysze podróży przygody na Atlantyku.

Roślinna ściana w szklarni,

A to odmiana storczyka

Widok na „domeczek” z parku.

Jeden z ogrodów

Wymyć te okna to trzeba mieć zdrowie albo…służbę

Parkowe drzewo, takie bardziej ciekawe

Nie mogło oczywiście zabraknąć stawu z rybkami.

Reklamy