Podobieństwa i różnice

Sytuacja polityczna w Trumpolandii przypomina tą w Kaczystanie. Tutaj również kraj jest mocno podzielony, do pewnego stopnia spolaryzowany między dwiema opcjami. Pro Trumpści to nawet niekoniecznie zwolennicy republikanów. Tradycyjne uprzemysłowione regiony Stanów należą i głosują zwykle na korzyść demokratów. Jeśli spojrzeć na mapę to są to tereny położone przede wszystkim na wybrzeżu. Nowy Jork i Kalifornia, chociaż od czasu do czasu trafia się tam republikański gubernator to jednak w wyborach prezydenckich wyrwanie choćby jednego stanu z rąk demokratów jest niemal niepodobna.

Stany centralne to już domena republikanów. Ludność tu mieszkająca to przede wszystkim drobni farmerzy. Tu religia i tradycyjne wartości mają więcej do powiedzenia. To tu mieszka najwiecej konserwatystów i ludzi wierzących w wielkość amerykańskiego sposobu życia.

Zasadniczo już przed wyborami wiadomo z góry, który stan jak będzie głosował.

Są jednak miejsca, w których ciężko przewidzieć co zrobią wyborcy. Gdy Bush Junior wygrywał wyścigi prezydenckie w obu przypadkach o jego wyborze zdecydował właśnie jeden z tych stanów, w których trudno założyć co strzeli do głowy wyborcom. Przy pierwszym wyborze to Floryda zdecydowała o zwycięstwie Busha, przy drugim Ohio. Padło w obu przypadkach wiele oskarżeń i podejrzeń, niczego jednak nie udowodniono.

Ostatnia elekcja prezydencka była odrobine zaskakująca bo mało kto dawał szanse Trumpowi na nominacje z ramienia republikanów. Oczywiście mało kto wierzył, że uda mu się pokonać Clintonową. Trump, podobnie jak Kaczyński dobrze odczytał nastroje wśród ludności i odwołał się do tych właśnie. Hilary reprezentowała wszystko to co się nie sprawdziło. Żadne hasła już nie działały. Ta sama gwardia polityków obrzydła ludziom.

Trump reprezentuje wszystko to co Kaczyński, czyli albo jest się jego bezkrytycznym kibicem albo się go nienawidzi. Niestety te skrajne uczucia do jego osoby przeniosły się również na ludzi. Stopień zniechęcenia wyznawców pro do anty Trumpa i vice versa uniemożliwia wręcz porozumienie obu stron. Tak jak u nas.

Podobnie jak u nas opozycja nie ma klarownego lidera wyszczekując jedynie jak zły jest obecny pierwszy obywatel. To nie wróży nic dobrego przed następnymi wyborami.

Ludzie coraz mniej wierzą politykom, coraz częściej głosują na kogokolwiek byle był spoza dotychczasowego układu, wierząc że może on coś zmienić.

Na tym właśnie polega różnica między sytuacją w Polsce i USA. Nad Wisłą głosowali na znanego polityka, który zwrócił się do zapomnianego ludu. Tutaj głosowali na kogoś spoza tego samego kręgu skompromitowanych polityków, a ten też wykorzystał naiwność ludu odwołując się do jego fobii.

Póki co to się sprawdza. Jak będzie dalej …. zobaczymy.

26 myśli na temat “Podobieństwa i różnice

Dodaj własny

  1. Podobne opinie można wysnuć w odniesieniu do innych krajów. Nie głosuję się za kimś lecz przeciw komuś. Politycy nauczyli się rozgrywać te nastroje i wielcy manipulatorzy, czy spin doktorzy dopełniają reszty podsuwając skuteczne strategie oparte na schlebianie, manipulacji i dzieleniu ludzi na lepszych, bo naszych i gorszych, bo myślących inaczej. Nikt nie zwaza na to co potem. Wygrać! A później nie dać się wysadzić z siodła.

    Polubienie

    1. W wielkim skrócie ale mniej więcej opisałeś ten proces bardzo dokładnie. Czytam książkę, kryminał bardziej niż coś wartościowego. Pada tam jednak doskonale stwierdzenie, że prawnicy są na drugim miejscu jeśli chodzi o kłamstwo. Wyprzedzają ich jedynie … politycy.

      Polubienie

  2. Trafne porównanie, chociaż diagnoza chyba jest bardziej skomplikowana. Demokracja generalnie zakłada, że wybiera się najlepszego z najlepszych. Problem w tym, że do statusu „najlepszego” dochodzi się latami, o ile nie pokoleniami. Dlatego zepsuto demokrację i do wyborów staje chłam, najczęściej kandydaci wyjęci z kapelusza, mało znani, nierozpoznawalni poza granicami jakiegoś grajdołka (nawet jak jest to USA! 😉 🙂 ), ale przydatni dla określonej grupy „trzymającej władzę”.
    Zarówno Trump jak i Duda byli znani z tej gorszej/słabszej strony, jeden spekulował w biznesie drugi ciągle się uczył. 😉 Dlatego mieli szansę na wygraną. Gdyby byli bardziej kumaci i samodzielni to od razu by ich skasowano. C’est la vie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Polityka stała się niezłym sposobem na życie. I przywilejów w niej nie brakuje. Choćby taki immunitet. Rozrabiasz jak pijany zająć ale jesteś chroniony. Stąd, jak to określiłeś, mamy do czynienia z chłamem bardziej niż z mężami stanu, jeśli w ogóle tacy jeszcze istnieją.

      Polubienie

  3. Patrząc na to zjawisko bardziej ogólnie, wydaje się, że tradycjonaliści opierający się na religii to zazwyczaj ludzie słabiej wykształceni, starsi, pochodzący z bardziej zapadłych cywilizacyjnie miejsc, a politycy, którzy chcą się oprzeć na tym elektoracie, musza się zniżać do rzeczy, których nigdy wcześniej nie robili. Trump, playboy i utracjusz, bije rekordy odniesień do boga. Morawiecki macha rękami na zjeździe rydzykowym – ze skrzywioną miną, ale robi to coraz lepiej. Należy nie tracić kontaktu z elektoratem w terenie, że sparafrazuję wójta z Wilkowyj.

    Polubienie

  4. Trump jest takim Kaczyńskim tylko z jajami i większego formatu,ale poglądy, podejście do spraw gospodarczych itp mają identyczne 🙂 Ale jest jedna zasadnicza różnica, Trump to kobieciarz, a Jarosław narząd rodny kobiety ostatni raz widział 70 lat temu, podczas swoich narodzin 🙂 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Ja bym powiedział inaczej, że PiS wygrał dlatego że wyszło sporo smrodu jaki narobiła Platforma. PiS podczas kampanii wyliczał im afery i w ten sposób punktował jak bokser, a na dodatek pomógł kościół który sprzyjał PiSowi … A teraz mamy co mamy… Czyli burdel pomieszany z psychiatrykiem…

    Polubione przez 1 osoba

  6. Zawsze miałam wrażenie, że jesteśmy mentalnie bardziej podobni jako naród do Amerykanów, niż do mieszkańców jakiegoś europejskiego państwa. Oczywiście, nie tacy sami.

    Jeśli idzie o rodzaj wyborów politycznych, to można by upatrywać przyczyn podobieństw w dużym rozwarciu nożyc dochodów w obydwu państwach. Wykluczeni chcieli uzyskać swoją podmiotowość, być zauważeni i to mogę zrozumieć. Tylko dlaczego, na miłego Boga, wybierają sobie na przywódcę kogoś, kto nigdy nie tylko, że nie zaznał biedy, ale pod każdym rządem był syto ustawiony? Czy naprawdę ci wyborcy spodziewają się, że ktoś taki ich zrozumie, obdarzy szacunkiem i będzie działał w ich interesie?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

%d blogerów lubi to: