Spotkanie na szczycie

Obiecał mi poranek….nie wiem ilu za was zna te przyśpiewkę. Mniejsza o to. Dzień szczególny będzie dzisiaj. Córci nie widziałem już chwile jako, że ona mieszka w Meksyku. No i dzisiaj zjeżdża pierworodna nad Wisłok ze swoim ślubnym. Nawet gdybym chciał, to myśleć nie idzie o niczym innym, jeno o tym poranku co to obiecał….

Wychodzić za mąż oczywiście nie będę, to nie jest moja para kaloszy. Szwedy miałem ochotę założyć ale chyba bym wyglądał trochę śmiesznie. No i za gorąco. Wystąpię w krótkich spodniach zatem. Spotkanie na szczycie już za kilka godzin. Oj będzie się działo.

https://www.youtube.com/watch?v=4yB7M5u3urA&feature=share

 

Reklamy