Gdzieś na Dolnym Śląsku

Na świat przyszłem na Opolszczyźnie. Dość długo tam mieszkaliśmy. Stamtąd moja rodzicielka wybrała się za wielką wodę w „odwiedziny” do swojego brata. Trwały one nieco ponad rok.

Po powrocie, jakoś tak się złożyło, że ojczulek komuś cóż tam pożyczył. Z oddaniem jednak było gorzej. Ten ktoś miał jednak swój prywatny warsztat wytwarzający okleinę na Rzeszowszczyźnie. I tak, któregoś dnia wylądowaliśmy właśnie tutaj.

Nie o tym jednak chce pisać.

Ojca brat mieszkał wtedy pod Dzierżoniowem. Wielokrotnie odwiedzaliśmy go, bo w sumie odległości nie były zbyt duże. Pod rodzę przejeżdżaliśmy przez pewne miasto, na które, ze wzgórza, spoglądało zamczysko.

Wtedy było ono w dość opłakanym stanie. Po odzyskaniu wolności znaleźli się inwestorzy, którzy postanowili przywrócić ów zabytek do lat świetności.

W ubiegłym roku dość pobieżnie odwiedziłem to miejsce, korzystając z uprzejmości moich kuzynów. Prace wciąż trwają i jeszcze pewnie długo trwać będą. Powoli jednak ów zamek staje się coraz bardziej atrakcyjny.

Z Ojcowem trafili niemal wszyscy. Ciekaw jestem czy ktoś pozna to miejsce.

Dla ułatwienia oczywiście parę fotek.

25 myśli na temat “Gdzieś na Dolnym Śląsku

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

Lance Sheridan

Internationally Published Poet

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy tysiącami innych twarzy. Wyznania depresjonistki z syndromem DDA

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: