Słowo o średniakach

Średniacy, czyli klasa pośrodku sama w sobie jest mocno zróżnicowana. Tu można spotkać tych co się odbili z dołu, tych co ku niemu grawitują, takich co się usadowili w niej dość mocno i wreszcie tych, którzy wyciągają ręce aby przedostać się piętro wyżej.

Ta gromada ludzi jest szeroka niemal jak sam Pacyfik. Znajdziesz tu sklepikarza, drobnego handlarza, rolnika, przedsiębiorcę, budowlańca, architekta, lekarza, notariusza i wreszcie prawnika. Tych trzech pierwszych to doły, następnych trzech to środek i wreszcie końcówka to awangarda klasy średniej.

W tej grupie społecznej sporo ludzi ma wyższe wykształcenie, sporo z nich zdobyło je poza granicami Ekwadoru. Wielu z nich ma jakieś koligacje rodzinne z Hiszpanią w związku z czym tam byli. Wiedzieli więcej niż ci na kompletnym dole stąd zżera ich konsumpcjonizm. Pragną żyć lepiej, chcą więcej.

Władze Ekwadoru mocno pomagają tej grupie zachęcając do studiowania zagranicą, zgadzając się na częściowe pokrycie kosztów tym, którzy wrócą.

To ta grupa społeczna najbardziej ucieszyła się z nalotu na Cuenkę ludzi dobrze sytuowanych z krajów bogatego zachodu. Wielu spośród średniaków mówi po angielsku a ten język w urzędach jest kompletnie bezużyteczny. Potrzeba zatem tłumacza. Początkowo nie było aż tylu mówiących w języku jankesów. Wraz jednak z coraz większym nalotem Amerykanów na Cuenkę z zagranicy zaczęli powracać Ekwadorczycy, którzy wyczuli, źe nadszedł ich czas. Stąd tłumaczy namnożyło jak pszczół w ulu Ci jednak co byli na miejscu już zbudowali sobie swoją bazę i strzegą jej dniem i nocą.

Lepiej sytuowani średniacy muszą to pokazać. Znam przypadek dziewuchy nieco ponad trzydziestoletniej, która ma sprzątaczkę w domu chociaż sama nie pracuje. Przynależność przecież zoobowiązuje. Znam lekarkę, która sama mieszka z przysposobionym synem i ma trzy służące, jedna mieszka na stałe, dwie dochodzą. Twierdzi, źe w ten sposób pomaga w bezrobociu. Coś w tym jest. Ona poza tym rzeczywiście większość czasu spędza poza domem.

Jednym z najbardziej wziętych zawodów jest notariusz. Jest ich tutaj więcej niż bezdomnych psów. Nie wiem wszystkiego o urzędach ekwadorskich, natomiast przy załatwianiu spraw imigracyjnych okazało się, że wszystkie moje dokumenty muszą być uwierzytelnione przez oczywiście notariusza. Skala spraw jakie się tam załatwia musi być przerażająco okrutna, bo chociaż jest ich całe mnóstwo to i tak swoje w kolejce trzeba odczekać. Wszystko oczywiście podlega opłacie, która oczywiście jest uzależniona od wielkości sprawy, notariusz musi przeglądnąć i podpisać niemal wszystkie transakcje związane z zakupem ziemi czy domu, przez to też przeszedłem.

Adwokaci i lekarze też nie mogą narzekać. Ceny za usługi tych pierwszych kształtują się na wysokości tego ile trzeba zapłacić adwokatowi w Stanach. Czy również dla Ekwadorczyków? Tego nie wiem, chociaż mocno w to wątpię.

Większość lekarzy ma prywatne praktyki. Ceny zróżnicowane ale mniej więcej wszyscy są w tym samym przedziale od trzydziestu do pięćdziesięciu zielonych. Prywatny szpital, który istnieje w Cuence uważany jest za jeden z najlepszych w Ameryce Południowej. Doba w nim to stówa w pokoju pojedynczym z czterema posiłkami w ciągu dnia. Przeszedłem i przez to gdy mi wypalali tarczyce.

W tej grupie im wyżej ludzie usadowieni tym bardziej są chciwi. I w tym przypadku odwołam się do swojego doświadczenia ale to już w następnej notce.

21 myśli na temat “Słowo o średniakach

Dodaj własny

  1. Klasa średnia i trzy służące??! A mi się służba z lordami czy królami kojarzy a tam lekarki służące mają… No popatrz, może rację mają Ci nasi medycy krzycząc że mało zarabiają 🙂 A tak poważnie, to jednak niewiele to się różni tym co jest u nas, choć tych krajów porównać za bardzo do siebie nie można. Ja przez to że naoglądałem się programów podróżniczych do niedawna wyobrażałem sobie Ekwador jako kraj gdzie biedota mieszka w chatkach przykrytych liśćmi i lata na golasa, dopiero u Ciebie czegoś więcej się dowiaduję. Inna sprawa że gdyby jakiś zagraniczny „Cejrowski” nakręcił film o Polsce to też za dobrze byśmy nie wypadli.

    Polubione przez 1 osoba

    1. I mnie Ekwador zaskoczył. Dlatego uważam, że to co nam mówią trzeba brąz z przymrużeniem oka. Jak zobaczysz coś na własne oczy to wtedy wiesz, że to jest prawdziwe. Lekarzy stać tutaj na taką służbę. Płacisz jemu za wizytę mniej więcej czterdzieści dolarów. Przecież w ciagu dnia masz kilku pacjentów. Dniówka służącej to w najlepszym przypadku dwie dychy. Cały dzień pracy i dwie dychy.

      Polubienie

        1. Gdybym ja się leczył prywatnie to dziś bym nie cierpiał. Ostatni lekarz niemal wzrokiem świdrował mi kieszeń żebym stówkę rzucił. Ale tak ich ludzie nauczyli. Moja matka już bez bombonierki i dobrej kawy do lekarza nie idzie… Na fundusz zdrowia to oni jedynie uśmiercić mogą…

          Polubione przez 1 osoba

        2. Tutaj nie ma czegoś takiego jak prezenty czy coś ekstra. Nikogo na to nie stać, a jak Cie stać to idziesz prywatnie. Niestety u nas ciągnie się to od lat i ta banda w białych kitlach juz się do tego przyzwyczaiła i ciężką ich od tego odzwyczaić.

          Polubienie

  2. Przegapiłam ten wpis, nie wiem, jak?

    Czy w klasie średniej są też nauczyciele? Jakoś o nic nie wspomniałeś. Jak prezes 🙂

    Służba zdrowia mnie nie zaskoczyła. Czyli mamy standardy światowe 🙂 Nawet pani do sprzątania też nie. Powiedziałam synowi, że nie będę robić za sprzątaczkę, bo już nie mam sił (naprawdę nie mam), więc albo sprzątamy razem, albo…Poprosił, żebym kogoś znalazła, to zapłaci.Taki układ mi pasuje 😉 I pani Beatce też, dostaje naprawdę znacznie lepszą kasę niż biedny Pepe 😉 Ciekawią mnie Wasi notariusze – czy też mają zmowę cenową, czy można wybierać w droższych i tańszych ofertach?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tylko nie prezes, bardzo proszę.😃 z nauczycielami mam najmniej wspólnego. Jestem niemal pewien jednak, że to ta środkowa cześć klasy średniej. Tutaj tez są szkoły publiczne i prywatne. Średnia klasa posyła do prywatnych. Nauczyciel ma napewno wyższy prestiż niż u nas i szkoła jest wciąż taka jak za naszych czasów, tzn za moich. Dzieci chodzą identycznie ubrane. Każda szkoła ma swój ubiór i wszyscy uczniowie tak chodzą. Mnie się to podoba.
      Sama widzisz w wielu aspektach Ekwador to chociaż trzeci świat to jednak różnice nie są aż tak duże.
      Jeśli chodzi o notariuszy to cenniki są regulowane odgórnie prze państwo, wiele tutaj nie pokombinują.
      Ten wpis miał najmniej odsłon juz zaczynam się obawiać, że nudzę tym Ekwadorem. Nawet Ty go przegapiłeś. A to były słowa prezesa..😂😂😂

      Polubienie

      1. Wiesz, ja obserwuję czytnik, a on tak dziwnie działa, że czasem jakąś notkę „spycha” w dół listy. Nie wiem, czemu. Nie jest to złośliwe, pewnie w tym samym czasie powstaje kilka i nie wszystkie się wepchną na górę 🙂 Jeśli więc widzę przeczytane przez siebie notki, to nie przeglądam już w dół. Odsłonami się nie przejmuj, bo to okres przedświąteczny. Nie każdy ma panią Beatkę 😉

        Polubienie

        1. Wiem o czym mówisz z tym czytnikiem. U mnie jest to samo, dlatego ja schodzę zawsze poniżej parę artykułów. Zauważyłem jedno, źe artykuły spoza worldpress pojawiają się z opóźnieniem stąd łatwo je przeoczyć. Specjalnie odsłony mnie nie przejmują ale jak widzę, że po kilku artykułach natenczas sam temat spadają to staram się wprowadzić jakiś przerywnik żeby nie zanudzić. O klienta trzeba dbać, jak pójdzie to juz nie wróci. 😃😃😃😃pozdrawiam świątecznie panią Beatkę rownież.

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

%d blogerów lubi to: