Gdy na zewnątrz świeci słońce.

Ostatnio u mnie pogoda jak kobieta – zmienna jakaś. To słoneczko z rana przyświeca, to znowu pochmurno, by za chwile słońce znowu pokazało swą twarz. Lecz nie na długo bo wiatr przywieje chmury, słońca się za nimi schowa niczym wstydliwa panienka.

Koniec marca, gdy na półkuli północnej zaczyna się wiosna, przynajmniej kalendarzowa, na południu nadchodzi jesień. Tu jej nie ma. W jej miejsce mamy porę deszczową. Będzie padać dość sporo jak w polskim deszczowym listopadzie. Póki jednak co jeszcze pare fotek zza szyby naszej werandy gdy na zewnątrz swieci radosne słońce.

To kierunek Cuenki

A to prawa na wprost

A to lewa na wprost.

I lewa na max.

Wam tez dużo słońca życzę.

27 myśli na temat “Gdy na zewnątrz świeci słońce.

Dodaj własny

    1. Sam musiałem zaczerpnąć odpowiedzi w temacie. Otóż ostatnie lata są wyjątkowo mokre. Przechodząc koło tych drzew czuje pod nogami mokra gąbkę. Nie, nic tutaj nie zrzuca liści. Nadmiar wody powoduje, że nie rozwijają się prawidłowo a niektóre wręcz umierają, stad ten żółty kolor.

      Polubienie

    1. Ten zdjęcia pokazują właśnie…rezerwat przyrody, który mam na wprost okien. Oddziela go od nas rzeka. Tutaj pogoda w ciągu dnia jest mniej więcej taka sama przez cały rok. Czasami tylko więcej pada lub mocniej wieje wiatr. Noce są najchłodniejsze w lipcu i sierpniu ale w ciągu dnia jest ciepło.

      Polubienie

    1. Tylko Ty chyba jesteś na poziomie morza. Ja mieszkam trzy tysiące powyżej. To typowa roślinność górska. Z tym deszczem w ostatnich latach to efekt El Niño, który spowodował, że mamy w tym roku wyjątkowo dużo opadów. Jeśli zapytasz Ekwadorczyka o porę deszczową to każdy ci udzieli innej odpowiedzi. Sam już nie wiem. 🙂

      Polubienie

    1. Mialem wrażenie, że o tym pisałem. Przejrzałem początki swojego bloga i niestety, chociaż jest sporo o Cuence to nie znalazłem nic na temat dlaczego właśnie to miasto. Zatem wkrótce wyjaśnię bo komentarz byłby zbyt długi.

      Polubienie

  1. A ja troche z innej beczki. Nie nudzi Wam sie tam? Tylko wlasne towarzystwo, mieszkanie na odludziu… Takie widoki sa piekne i na pewno relaksujace, ale czy na pewno na cale zycie? Mialam swoja krotka przygode na wsi i wiem, ze odludzie i odizolowanie, to nie dla mnie. Nie musze mieszkac w wielkim miescie, gdzie kwiatki widzi sie tylko w kwiaciarni, ale zeby az tak… Ze skrajnosci w skrajnosc 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Na każdym etapie życia potrzeby się zmieniają. Nie tęsknie do ludzi. W Cuence mieszka ponad sześćset tysięcy ludzi. Jak odczuwam potrzebę, nic mi nie stoi na przeszkodzie aby kogoś spotkać. W ciagu godziny jestem w centrum miasta, no może półtorej godziny.🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

%d blogerów lubi to: