Przerywnik kulinarny.

Po ostatniej dawce zdjęć z okolicy postanowiłem dać wszystkim odetchnąć od krajobrazowych uniesień. Nie chcąc popaść w jedno-tematyczność postanowiłem wyruszyć na podbój kuchni. Zauważyłem, że blogi kulinarne cieszą się dość dużym powodzeniem, może zatem i mnie się uda zachęcić kogoś do przygotowania czegoś mojego pomysłu.

Pascal, czy jak mu tam, ze mnie żaden. Nie zamierzam zatem pchać się w rewiry potraw skomplikowanych. Ostatnio udało mi się wymyślić coś wyjątkowo prostego czyli słonecznik w czekoladzie.

Ziarna kakaowego w Ekwadorze nie brak. Czekoladę w czystej postaci można kupić bez większych problemów. Z tego co nam tutaj mówiono jest pare procesów przetwarzania ziarna w czekoladę. Każdy z nich jest oczywiście inny i każdy powoduje, że stuprocentowa czekolada inaczej smakuje. Czyste sto procent zwykle nie jest zjadliwe bo gorzkie jak wszyscy diabli. Jest jednak proces, który nie ruguje wszystkich składników ziarna co powoduje, że stuprocentowy ekstrakt z niego nie jest aż tak gorzki.

Na moje potrzeby użyjemy właśnie ten mniej gorzki produkt, który można kupić na Calle Gaspar Sangurima w sklepie Awari. Słonecznik kupiłem na targowisku zwanym Ferria Libre. Nic więcej mi do przygotowania mojego deseru nie potrzeba.

Sposób przygotowania:

Na półmisek usypujemy płatki czekolady do późniejszej obróbki.

Przygotowujemy rownież ziarna słonecznika.

W proporcjach mniej więcej jeden płatek czekolady dwadzieścia ziaren słonecznika usypujemy na dłoń. Zawartość można potrząsnąć obiema rękami, to jednak jest dowolne. Ja wrzuciłem wszystko do ust tam się i tak wymieszało.

Przed połknięciem należy pogryźć aby wydobyć smak mieszanki. Osobiście byłem zachwycony. Wyjątkowo proste i smakowite.

Życzę smacznego i czekam na opinie. 😂

37 myśli w temacie “Przerywnik kulinarny.

  1. Ewa (Ind) 17 marca, 2019 / 3:06 am

    Bardzo wyrafinowane smakowo, chociaż proste w przygotowaniu. Pozornie proste. Bo w Indonezji, mimo dużych zasobów kakaowca, o dobrą czekoladę łatwo nie jest.

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 17 marca, 2019 / 3:26 am

      Witam na moim blogu i dziękuje za czytanie. Tutaj tez długo nie było dobrej czekolady, chociaż od zawsze można było kupić płaty funtowe. Tylko, że je trzeba było stopić i zmieszać z czymś tam aby to było jadalne. Teraz jednak można już kupić doskonała czekoladę stuprocentową, która nadaje się do spożycia.
      Czy coś prowadzisz żeby można było poczytać?
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  2. jotka 17 marca, 2019 / 7:11 am

    Najprostsze rzeczy są najlepsze. W czasach, gdy w Polsce wszystko było na kartki lub nie było niczego, tradycją naszych świąt była zwykła czekolada przegryzana orzechami włoskimi:-) mało roboty, a mnóstwo smaku:-)

    Polubione przez 1 osoba

  3. spzd 17 marca, 2019 / 11:50 am

    hahahahahah rozbawiłeś mnie do łez :). byłam przygotowana na: rozgrzej, dodaj, zamieszaj … 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 17 marca, 2019 / 12:31 pm

      Moim zamiarem była właśnie chęć rozbawienia. Do dawania przepisów zdecydowanie się nie nadaję. Cieszę się, że mi się udało. 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  4. Stanley Maruda 17 marca, 2019 / 3:08 pm

    Wygląda smacznie, choć sam osobiście wielkim fanem słodyczy nie jestem. Czekam na dobry przepis na śledzie w occie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Niewidka 17 marca, 2019 / 5:35 pm

    prosto i smacznie ;)))) kiedys slyszalam , ze mozna wziasc kostke cukru i popic herbata ;))))) tez proste. Fajny jestes. Najwazniejsze ze smakuje i to sie liczy . pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  6. optymista13 17 marca, 2019 / 7:03 pm

    Słyszałem o twardzielach, którzy herbatę nabierają do ust i popijają wrzątkiem. Ale ja nie polecam! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  7. sagula 17 marca, 2019 / 9:48 pm

    Dodaję słonecznik do sałaty lodowej i pomidorkami koktajlowymi i sosem z cytryną i oliwą, a także troche czosnku i sera fetta! he he

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 17 marca, 2019 / 10:26 pm

      Kam nadzieje, że to,wszystko mieszasz na jakimś półmisku a nie w ustach tak jak w moim przepisie. 😃

      Polubienie

  8. Ultra 18 marca, 2019 / 6:20 am

    Już dawno się tak nie rozbawiłam. To mieszanie w ustach jest genialne! Wypróbuję.
    Przepis już skradłam, bo wyjątkowy.
    Serdeczności zasyłam

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 18 marca, 2019 / 12:20 pm

      Bardzo się cieszę, że rozbawiłem. To była główna idea tego wpisu. Uwielbiam żartować. Z drugiej strony ten słonecznik w czekoladzie bardzo mi przypadł do gustu. 🙂 A ja zasyłam znowu trochę słonka🌞, które ostatnio mocno nas rozpieszcza.

      Polubienie

      • stopociechblog 19 marca, 2019 / 6:43 am

        Proste rozwiązania, często są właściwymi, a w tym wypadku połączenie tych smaków dało przyjemny efekt. Jadłam tort z musem czekoladowym posypanym karmelizowanymi ziarenkami słonecznika. Zaskoczenie, ale jakie miłe dla podniebienia.

        Polubione przez 1 osoba

  9. ulotnechwile870674553 18 marca, 2019 / 11:32 pm

    Blogów kulinarnych nie odwiedzam, tak jak nie zaglądam do książek kucharskich, choć mam ich cały zbiór. Mam jednak jedną bardzo szczególną, która ma ok stu lat. Jest to zbiór przepisów spisanych własnoręcznie przez moją prababkę i później również babcię. Rzadko zaglądam, bo pożółkły papier już się miejscami kruszy, a i składniki potraw w dużej mierze nie do zdobycia. Gdzie w sklepach mięsnych obecnie upolować kwiczoły, lub zdobyć jakieś rybki, które w tamtych czasach sprowadzano z Paryża? Co prawda cebulka szalotka obecna jest już w każdym markecie, przyprawy wszelkie również. Ciekawostka – samych przepisów na leguminy jest tam kilkadziesiąt. Za czekoladą nie przepadam, jedyne odstępstwo od zasady, to belgijska gorzka, najlepiej w płatkach, z domieszką pomarańczy, lub nadziewana miętą i to tylko że dwa razy w roku.

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 19 marca, 2019 / 4:05 am

      Zazdroszczę Ci tej najstarszej książki kucharskie. To wspaniała pamiątka. Mój przepis to coś uniwersalnego. Można słonecznik zastąpić odrobiną pomarańczy. A tak w ogóle to miała być swego rodzaju odmiana od wpisów o Ekwadorze i trochę na wesoło.
      Pozdrawiam.

      Polubione przez 1 osoba

      • ulotnechwile870674553 19 marca, 2019 / 5:42 am

        I było na wesoło, bo wszyscy oczekiwali, jakiegoś przepisu z mnóstwem składników, a tu niespodzianka! Najgenialniejsze są proste rozwiązania 😁

        Polubione przez 1 osoba

  10. Seeker 19 marca, 2019 / 2:33 pm

    To teraz temu daniu potrzebna jest jakas porzadna nazwa 😀
    Smacznie i zdrowo 😀

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 19 marca, 2019 / 4:16 pm

      Nic sensownego nie przychodzi mi do gotowy. Może Jasmen o poranku?🙂
      Uwielbiam słodkości, to mi pomaga trzymać się od nich z daleka.😜

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s