Piątkowe wypady.

Tradycyjnie piątek jest naszym dniem wypadu do Cuenki. Ostatnio pogoda dopisuje, słonko nas dopieszcza zatem zejście do autobusu to całkiem przyjemny spacer. Jesteśmy w sytuacji, że nigdzie nam się nie spieszy, nasi ajurwedycy przyjmują bez specjalnie umówionych wizyt, na która zatem dotrzemy na tą będziemy.

Cuenca się zmienia przede wszystkim jej centrum historyczne. Linia tramwajowa, którą solidnie krytykowano powoli zaczyna funkcjonować. Nie jest jeszcze dostępna dla wszystkich. Wymyślono jednak żeby ją przybliżyć mieszkańcom. Stąd póki co korzystają z tramwaju uczniowie i to za darmo.

Załatwiliśmy co mieliśmy załatwić i do domu. Te pare godzin wystarczy.

Nie ma to jak fotel na tarasie w pełnym słonku. A skoro już droga do domu to jeszcze pare widoków z autostrady.

Zielono mi…

Przydrożny kamyczek wedle rzeki

Dookoła poletka i pastwiska

A tam na horyzoncie już tylko wspomnienie z wypadu czyli Cuenca.

Do przyszłego piątku.

Reklamy