Życie codzienne.

Życie codzienne

Jest bezimienne

Rano się budzisz

Trochę marudzisz

Gdy zegar dzwoni

Jeszcze się bronisz

Lecz po próżnicy

Głos połowicy

Z łóżka wygania

I do śniadania

Wzywa łagodnie

Wciągasz więc spodnie

Sen z oczu zmywasz

Przed sobą skrywasz

Że powtarzalność

Morduje witalność

I z tego powodu

Nie czujesz głodu

Z domu wybiegasz

Sobie przyrzekasz,

Że czas na zmianę

Inaczej się staniesz

Kolejnym robotem

Zniszczonym gruchotem

Bez uczuć i woli.

Przywykłym do doli

Dnia codziennego

Choć nie chcesz tego

Sił już brakuje

Bezwolnie kupujesz

Na życie rozpiskę

Patrząc na miskę

Wczorajszej zupy

Gdy do chałupy

Wracasz po pracy

Jak inni rodacy

Dość masz myślenia

Swoje pragnienia

Odkładasz na potem

By sen co złotem

Jest w takiej chwili

Się nie pomylił

I ciałem zawładnął

Nadchodząc nareszcie

On w swoim geście

Da zapomnienie

I czas na wytchnienie

Spoczynek dla głowy

Bo jutro dzień nowy.

22 myśli w temacie “Życie codzienne.

    • widzianezekwadoru 8 marca, 2019 / 12:47 pm

      Takie właśnie było i moje. Teraz trochę bardziej nieprzewidywalne.
      Czy to złe? Pewnie nie, ale jak zwykle ciągnie do innego.🙂

      Polubienie

  1. Tatul 8 marca, 2019 / 1:23 pm

    Pięknie to ujmujesz.
    Rozważ, czy moje sugestie mogłyby się przydać:
    Życie codzienne
    Jest bezimienne Dałbym „wciąż niezmienne”.
    W akapicie:
    Że powtarzalność
    Morduje witalność
    I z tego powodu
    Nie czujesz głodu… zamiast tego dodałbym: „nie osiągasz wzwodu”

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 8 marca, 2019 / 7:36 pm

      To miała być rymowanka unisex. Podobają mi się jednak Twoje sugestie i jak wena złapie mnie w swoje szpony w tym temacie, to przyrzekam wykorzystać Twoje rymy🙂

      Polubione przez 1 osoba

  2. sagula 8 marca, 2019 / 1:38 pm

    Ja tam lubię taką powtarzalność i monotonię! Niech tak zostanie najdłużej, bo wszelkie zawirowania mnie niszczą!

    Polubione przez 2 ludzi

  3. szarabajka 8 marca, 2019 / 3:02 pm

    Dobre, dobre. Rytm wiersz oddaje tę monotonię.

    Swoją drogą to dziękować Bogu, jeśli Ci z nią źle, bo znaczy to, że dobrze się czujesz. I niech tak zostanie.

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 8 marca, 2019 / 7:42 pm

      Życie z dala gdy nikt się do nie tralala ma swoje uroki. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że jest w tym trochę ryzyka. Co będzie jutro, dowiem się jutro, póki co jest dzisiaj.🙂

      Polubienie

  4. jotka 8 marca, 2019 / 8:03 pm

    Brzmi jak piosenka i wcale nie pesymistycznie….
    Czasem bywają chwile, ze tęsknimy za tą monotonią i powtarzalnością.

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 8 marca, 2019 / 10:47 pm

      Tak czasem bywa. Czasem nie ma innego wyjścia. Trzeba szukać swojego sposobu, każdy ma oczywiście inny.

      Polubienie

  5. Niewidka 8 marca, 2019 / 10:32 pm

    A ja myślałam że Ekwador daje ci odmienność której człowiek żyjący ciągle w tym samym miejscu, kraju, środowisku dostać nie może. Wniosek z tego: obojętnie gdzie jesteśmy, jesteśmy spełnieni i zadowoleni albo nie. To sprawa naszego wnętrze nie otoczenia i bodźców

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 8 marca, 2019 / 10:57 pm

      I tu Cię zaskoczę, nie pisałem tej rymowanki o sobie. To takie moje obserwacje z tego co rzuca mi się w oczy. Widzę tutaj ludzi pracujących od rana do wieczora, widziałem w Stanach i w Polsce. Ja dziękuje niebiesiom, że nie muszę już się dorabiać. 🙂

      Polubienie

  6. Stanley Maruda 9 marca, 2019 / 11:08 am

    Sporo swojej codzienności widzę w tym wierszu, choć ja bym jeszcze trochę marudzenia dodał 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s