Gołym okiem.

Ni stąd ni zowąd przyszedł mi do głowy Henryk VIII, król Anglii. Wielu z nas zapewne pamięta serial na jego temat i perypetie jego żon. Przejął on schedę z dobrodziejstwem inwentarza, czyli z żoną w tym przypadku po swoim bracie Arturze. Katarzyna Aragońska to była właśnie ta żona. Heniek z numerem 8 koniecznie chciał mieć następcę a Kaśka z Aragonii nijak nie mogła sobie z tym poradzić. Król postanowił unieważnić to małżeństwo. Papież jednak, kiedyś to bała wielka figura, nie zgodził się na to. Niestety król nie znał Marty K. Ona pewnie udzieliłaby mu konkretnych wskazówek jak to zrobić aby papa z Rzymu przychylił się do prośby.

Król to jednak władza. Zerwał więzy z Rzymem, zrobił siebie głową kościoła i dał sobie rozwód. Na nieszczęście Anny Boleyn, następnej żony Heńka, która zapłaciła głową za swą słabość do tronu.

Symbolem Rzymu w Anglii było Opactwo Westminsterskie. Tam koronowano monarchów. Rozzłoszczony Heniek Ósmy pozbawił kościół wszystkich majątków a sam przejął owo opactwo. To dało początek kościołowi anglikańskiemu.

Gdy tak dzisiaj myślałem o królu Anglii, nagle przyszedł mi do głowy ojciec dyrektor. Władcą on narazie nie jest, ale trzyma w swoich rękach opactwo toruńskie. Mało go obchodzą zalecenia Franciszka, przecież wolnoć Tomku w swoim toruńskim domku. Hierarchia kościelna już dawno zrezygnowała z jakichkolwiek uwag pod adresem redemptorysty. Ułożył się z władzą i płynie w jego kierunku strumień kasy nie tylko z ministerstwa do spraw wiary. Gościowi jednak ciągle mało i marzy mu się partia polityczna. Wzorem kościoła anglikańskiego, którego najważniejsi oficjele zasiadają w Izbie Lordów i on wymyślił sobie, czemu nie.

Czas zatem powołać do życia pierwsze w naszym kraju Łopactwo z siedzibą w mieście Toruniu. Na jego czele stanie, a jakże Tadeusz Łopata Pierwszy. Oprze oczywiście swoją wiarę na chrześcijaństwie, bo nie daj Boże żeby lud się zorientował, źe jest inaczej. Łopata Pierwszy, dzięki swojej szkole medialnej czy coś w tym rodzaju „wykształcił” już zapewne pare setek wiernych mu ludzi gotowych do oddania się do dyspozycji tegoż.

No i kto mu zabroni, prezes, Adrian, premier? Toż oni się u niego spowiadają. A może Episkopat? Niby dlaczego miałby wojować z kurą znoszącą złote jajka.

A lud wsłuchany w Radio Maryja, słucha i słucha i wciąż nic nie rozumie, że diabeł nie w Owsiaku.

Sami posłuchajcie jego gołym okiem widocznych urojeń. No chyba, że ja jestem ślepy.

https://memnews.pl/img/56092/rydzyk-o-wosp-bo-rzekomo-na-szpitale-szkoda-gadac-koniecznie-z-dzwiekiem/