Wynik (Po)równania.

Prostytutka i Sutener

O jednym mówi się jako o najstarszym zawodzie świata. Jednak na dobrą sprawę obie profesje powstać musiały mniej więcej w tym samym czasie. Prostytutka bez opieki sutenera musiała mieć ciężkie życie. Klient trafiał się przecież różny, czasami skory do rękoczynów. Sutener zapewniał jej ochronę, dawał poczucie swego rodzaju bezpieczeństwa. Nie ma nic za darmo. W zamian za to pobierał haracz od panienki, od czasu do czasu w naturze. To ona jednak harowała na nich dwoje, zatrzymując sobie, w zależności od szczodrości opiekuna, marny procent ze swoich zarobków. Jedna dziewczyna do opieki to jednak żaden wielki dochód dla sutenera. Opiekował się zatem kilkoma panienkami ze wszystkich czerpiąc dochody dla siebie. Opieka nad paroma ulicznicami zaczęła jednak komplikować życie opiekunom. Wymyślili zatem, źe będą trzymać swoje dziewuszki w jednym miejscu. Tak mi się wydaje powstały właśnie burdele.

Początkowo to panie harowały a panowie odgrywali rolę opiekunów. Z czasem jednak i panowie zaczęli dawać ciała stając się męskimi prostytutkami a opiekę nad domem publicznym od czasu do czasu zaczęła sprawować dama zwana potocznie burdel mamą. Tak mniej więcej wyobrażam sobie ewolucję najstarszego zarodu świata.

Polityk i Społeczność

I gdy tak sobie myśle o relacji pomiędzy panną do towarzystwa o jej opiekunem to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że podobny związek przyczynowo-skutkowy ma miejsce między politykami i społeczeństwem. Tu rolę sutenera gra pan polityk, który swoimi decyzjami i działaniem zapewnia ludziskom bezpieczeństwo i pracę. Ludziska harują na tego gamonia za resztki z pańskiej tacy a on w zamian za ową opiekę pobiera od społeczeństwa podatki. Niby na potrzeby pracujących dla niego prostytutek, teraz politycznie poprawnie zwanych członkami społeczeństwa. Owi politycy potworzyli teraz partie na wzór domów publicznych, podzieli społeczeństwo na mniejsze społeczności, które zasuwają na utrzymanie owego politycznego burdelu. Każdy taki dom publiczny nazywa się dzisiaj okręgiem wyborczym, który wybiera niby swojego reprezentanta ale to taki pic na wodę, bo on reprezentuje albo swoje interesy, albo sieci burdeli o podobnym profilu. Tak powstał twór zwany dzisiaj franczyzą. Na jej czele stoi patron i satrapa, który kombinuje jak może aby dziwki z konkurencyjnych franczyzy przeszły do niego. Oferuje zatem lepsze warunki pracy, bardziej sprawiedliwy podział z nabijania swoich prostytutek w butelkę. Dla zapitalających od rana do wieczora panienek czy tez chłopców do towarzystwa, nawet pare groszy więcej wystarczy aby porzucili swojego patrona i poszli w diabły do konkurencyjnego satrapy. Toteż franczyzy walczą miedzy sobą na smierć i życie, nienawidząc się nawzajem bezgranicznie. Co jest oczywiście na rękę tym co trzymają kij w mrowisku kręcąc nim ku swemu zadowoleniu. Czyż nie mam racji?

Relacje jakie zachodzą miedzy prostytutką i sutenerem są wręcz uderzająco podobne do tych miedzy politykiem i społecznością. Nawet skrót wychodzi identyczny. Prostytutka i Sutener; Polityk i Społeczność. A jak do tego dołożymy Patrona i Satrapę to otrzymany wynik nazywa się pisowska Polska.

6 myśli na temat “Wynik (Po)równania.

Dodaj własny

  1. Czy te wszystkie zależności nie zawierają się w odwiecznym stwierdzeniu:
    „Od myszy po cesarza, wszyscy żyją z gospodarza”. Żeby to jednak się kręciło to „gospodarze” muszą zarabiać. Te panie miały jednak szczególne względy, bo „Nawet jak jest
    całkiem goła to i tam ma co dać”

    Polubione przez 1 osoba

    1. I tu te panie miały nad nami przewagę. Nie całkiem jest to prawdziwe tutaj bo dziś i panowie zaczynaja być poszukiwani przez panie. A u nas cysorz udaje cesarza, tyle, że z opłakanym skutkiem, stąd przypomina mi bardziej satrapę i sutenera.

      Polubienie

    1. Oryginalnie „S” miało być Suwerenem. Jego nie da się jednak podzielić tak jak społeczeństwo na społeczności, stąd taki wybór. Żeby dotrzeć ze swoim przekazem, często trzeba przerysować. Nie czuję się jak prostytutka, czuję się natomiast jak ktoś traktowany tak właśnie, bo moim zdaniem tak nas traktują politycy. No i na zakończenie skróty porównań i tekst to mój stosunek do władzy, aktualnej oczywiście.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

%d blogerów lubi to: