Bo pamięć jest najważniejsza

Unoszący się zapach wosku czy to parafiny i igieł sosnowych a może z jodły to moje najodleglejsze wspomnienia Wszystkich Świętych. Świeczki w szklanych różnokolorowych obudowach rozkładaliśmy na grobach a wieniec z gałęzi drzewa iglastego zawieszało się na krzyżu, do którego przymocowana była tabliczka z informacjami o pochowanym. Grób to był na ogół kopczyk, czasami obetonowany dookoła, czasami nie. Zapewne były i grobowce, tego jednak moja pamięć nie utrwaliła. Znakomita większość tych miejsc to był właśnie krzyż i kopczyk. Zarastał taki nagrobek zielskiem wszelkiego rodzaju przez cały rok by mógł być oczyszczony czy wyplewiony parę dni przed samym świętem. By ponownie zarosnąć z przyjściem wiosny i lata. Wciąż czuję ten charakterystyczny zapach palących się świeczek i igliwia z wieńców. Widzę księdza przemieszczającego się między grobami z kropielnicą wraz ze swoimi ministrantami. Było coś podniosłego w całej tej uroczystości do tego stopnia, źe każdy z nas chciał mieć kogoś na cmentarzu.

Główna uroczystość miała miejsce na chwile przed zapadnięciem zmierzchu co dawało dodatkowy efekt świetlnej łuny palących się zniczy. Podobieństwo grobów i ich niemal identyczna dekoracja dawała swego rodzaju poczucie jedności. Oto bowiem zebraliśmy się tutaj by oddać cześć tym, którzy udali się do krainy wiecznych łowów. Tam wszyscy byli równi tak jak te rozświetlone ich groby. Nie czułem specjalnego smutku być może właśnie dlatego, że owa kraina miała coś ciepłego w swoim przesłaniu. Być może jednak samo powaga i znaczenie tego święta jeszcze do mnie nie docierały.

Nie ma już takich miejsc i takich grobów. Nie ma już iglastych wieńców i kolorowych świeczek. Dzisiejszy cmentarz ta marmurowo-granitowe blokowisko. W dniu święta zmarłych, obrzucone stertą sztucznych i prawdziwych kwiatów, obłożone zniczami o przeróżnych kształtach i kolorach. Czy w dzisiejszym czasach wciąż chodzi o pamięć czy to już tylko rytuał podtrzymywany przez producentów wszelkich ozdób nagrobnych? Komercjalizm zżera pamięć, zżera uczucia udając troskę schowaną za świeczką czy innym ornamentem.

Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz. Ja będę skremowany by pozostać częścią ziemskiego prochu. Nie zależy mi na cmentarnym „mieszkanku”. Liczy się tylko pamięć tak długo jak ona trwać będzie.

9 myśli na temat “Bo pamięć jest najważniejsza

Dodaj własny

  1. Dziękuję, że „kliknąłeś” do mnie. Pięknie piszesz. To była naprawdę wielka przyjemność i zgadzam się z każdym tu napisanym zdaniem. Ja też już mam zaklepane u moich córek, że spopielenie mamy nastąpi i najchętniej nad morzem rozsypane prochy, bo kocham to miejsce. Ale z tym chyba trudniej będzie. Dziś po pracy chętnie zagłębie się w Ciebie.

    Polubienie

    1. I Ty mi sprawiałaś ogromną przyjemność zostawiajac tą notkę. Cieszę się, że znalazłem Twój blog i miło mi, że „odkliknęłaś”. Bardzo podoba mi się pomysł z prochami i morzem, mieszkam jednak w górach i im pewnie powierzę swoje prochy. Na moje szczęście praca mnie już wzywa i mogę poświecić więcej czasu na to co sprawia mi przyjemność np. czytanie. Idę zatem poczytać trochę Ciebie.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Poznałem w Chicago starszego pana, Irlandczyka, który jak się okazało zadysponował spopielenie swoich zwłok i rozsypanie ich w miejscach gdzie służył w amerykańskim wojsku. Wiem że były to 3 bazy wojskowe rozrzucone po świecie. Wykonawcy testamentu podzielili prochy na 3 części i spełnianie rozpoczęli w rejonie Okinawy. Reszta czekała w domu na okazję wyprawy w kolejne miejsce.
    Nie byli szczęśliwi, a wręcz pałali złością do taty, który tak skomplikował im życie

    Polubione przez 1 osoba

    1. Trochę rzeczywiście skomplikował to swoje odejście. Nie mam takich wymagań ani miejsca gdzie mnie rozsypią. Jak widzę czasami napis „grób przeznaczony do ponownego wykorzystania” to przeraża mnie taka perspektywa. Nie potępiam, nie krytykuję woli innych. Taka jest moja.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

%d blogerów lubi to: