Apel do Hetmana

Z nijakim smutkiem i rozczarowaniem dowiedziałem się, że nasz pierwszy i najbardziej nieprzejednany i nieprzekupny tropiciel komunistycznej agentury i donosicieli z tamtego okresu, zwanymi tajnymi współpracownikami, poszukuje nominacji na szefa NIK-u. Zdaje sobie sprawę, że jest to urząd, który w dużej mierze funkcjonuje na donosach. Rozumiem rownież, że grzebanie w aktach to ulubione zajęcie owego pana. Jest jednak wciąż tyle do zrobienia na niwie tropienia komuchów, zdrajców ojczyzny i sługusów Rosji, że przeniesienie tak doświadczonego znawcy tematu na mało znaczące stanowisko w jakiejś tam izbie zdaje się być pomysłem wyjątkowo chybionym.

Spora cześć naszego społeczeństwa żyje w jakimś baśniowym świecie bohaterów z tamtego wrednego okresu. Czterej pancerni i pies czy Stawka większa niż życie, wciąż cieszące się sporą popularnością, są tego najlepszym przykładem. Czas najwyższy aby owych pseudo-bohaterów zdewaluować, ośmieszyć i pokazać ich zdradzieckie mordy gorszego sortu w prawdziwym historycznie świetle. Przecież Kloss donosił do przeklętych na wyklętych, a banda z czołgu współpracowała z okupantem. Ludowi należy się prawda o tych kolaborantach i współpracownikach komunistycznych władz. Kto się do tego nadaje lepiej niż niestrudzony myśliwy z komisji do spraw wypadków podejrzanych? Nie zdziwiłoby mnie wcale, gdyby się okazało, że owi czołgiści i kapitan wermachtu maczali swoje brudne paluchy rownież przy pewnym samolocie.

Postulowałbym zatem aby naszego śledczego przeniesiono jednak do telewizji aby tam mógł, z pożytkiem dla nas wszystkich, odkryć i wyjaśnić kto był kim, kto na kogo donosił. Niech wreszcie ujrzy światło dzienne prawda przez tyle lat zamiatana pod dywan. Niech się ludzie dowiedzą, że Jacek molestował Agatkę, Balbina świntuszyła z Ptysiem a Kubuś Puchatek to tajny współpracownik o pseudonimie Kaczor Donald , ja na ironię. Sporo wiemy już o działalności Bolka. Wyjaśnić jednak należy rolę Lolka bo przecież oboje podróżowali po świecie, co było przywilejem w tamtym czasie. Tola też wydaje mi się podejrzana z tą jej niewinną miną. Reksio definitywnie musiał tropić żołnierzy wyklętych a pomysłowy Dobromir zapewne obmyślał wyuzdane sposoby torturowania tychże. Matołek zwiedził sporo świata, nie mogło to być za darmo. No i wreszcie Smok Wawelski, który wraz z Bartolinim Bartłomiejem poszukiwał Baltazara Gąbki. Przeszkadzał im w tym Don Pedro, zwany przez ówczesne władze szpiegiem. Toż to klasyczny przykład tępienia wyklętego Don Pedra przez bandę przeklętych namiestników narzuconego nam systemu.

Dzieciarnia po dzień dzisiejszy ogląda ten fałsz. Stąd konieczność aby przed każdą bajką ktoś zasługujący na ogólny szacunek w walce z zakłamaną historią, ukazał dzieciarni prawdziwe twarze tych skorumpowanych i zaprzedanych systemowi krętaczy.

Hetmanie Wielki, Szogunie Bezwzględny nie daj się prosić.