Glupia, głupszy oraz tępa.

Czyśta ludziska spostrzegli,

Że w sprawach seksu, najbardziej biegli

Są ci którzy wiedzą o nim tyle

Ile zeschnięte drewniane badyle

Te chociaż ogniskową przydatność mają

Ciepło nam w chłodne miesiące dając,

W przeciwieństwie do panien cnotliwych

I chłopców seksualnie wstrzemięźliwych

Którzy nad ciepło chłód przedkładają

Stąd innych potrzeby w poważaniu mają.

Pouczać innych, prawo sobie uzurpują

Siebie rozgrzeszając, innych zaś piętnując

Skąd pochodzi ta ich wiedza w tym temacie

Jeśli tylko do kąpieli ściagają swe gacie?

Jest wsród nich pewna pani przeurocza

Co to tak się brzydzi własnego krocza

Że dotykać ani myć go innym rownież nie poleca

Czy ktokolwiek chciałby do niej się zalecać?

Osobiście myć się przestać wcale nie zamierzam

Bo tym przecież człowiek różni się od zwierza

Choć i one o swe wdzięki dbają

Widać owo dbanie w genach zapisane mają.

W przeciwieństwie do uczonej owej,

Której tak się pomieszało w głowę,

Że z powagą wszem i wobec twierdzi,

Że bez mycia wcale się nie śmierdzi

Szczyt to był zapewne ich głupoty

Wstęp to jednak do ich chamstwa i tępoty

W swych szeregach, znawcę mają od kochania sztuki,

Który w seminarium pobierając swe nauki

Taką oto tezę wysnuł karkołomną,

Że o zajściu w ciąże niechaj te zapomną,

Które „szczęście” zgwałcone być miały

I nie wiedzą komu godność swą oddały.

Lecz komórka żeńska potrafi się bronić

Wpuszcza zaproszonych a intruzów goni

Antykoncepcyjna to metoda nowa

Nie chcesz dziecka? Zgwałć swą panią i sprawa gotowa

Teraz słowo o posłance, naszej największej dziewicy

Z tej czystości, całkiem pomieszało się jej w mózgownicy

Choć cnotliwa, wszystko wie o kopulacji

Nie uznając innej niż jej własna orientacji,

Miłość gejów i lesbijek odbytniczą więc nazwała

Skąd ta wiedza, jest ciekawa Polska cała.

Pomyślałem sobie zatem skrycie

Droga pani, rozum pani masz w odbycie.

Reklamy