W sprawie nagród

Beata z Brzeszczy

Nie lubi kleszczy

Jak wszyscy ludzie

Woli psa w budzie

Kleszcz to morderca

Co w skórę się wkręca

I powoduje

Że człowiek choruje

Kleszcz to taka menda

Istota przeklęta

Mało widoczna

Lecz bardzo żarłoczna

Beata z Brzeszczy

Co w Sejmie wrzeszczy

I jej ministrowie

Co szmal mają w głowie

Niemal jak kleszcze

Stworzenia złowieszcze

Wolą żyć z innych

Bo wszyscy są winni

Im oddać szacunek

Za nasz wizerunek

Kraju gdzie wierzą

A ludzie nie grzeszą

Beata z Brzeszczy

Nam jednak wieszczy

Że tylko dla ludzi

Tak bardzo się trudzi

Że kraj nasz ceni

Dlatego chce zmienić

Oblicze jego

By był dla każdego

Czy to biednego

Czy bogatego

Bo silna Polska

To jest jej troska

Lecz wzorem kleszczy

Beata z Brzeszczy,

Choć o tym nie mówi

By siebie nie zgubić,

Gdyż wszyscy w jej rządzie

Kochają pieniądze

Szczególnie państwowe

Bo są darmowe,

Chce być gdzie stoi

Tu łatwo się doi

Udając jeszcze,

Że nie jest kleszczem.