Kto jest bardziej ludzki.

Moje filmoteka rośnie jak na drożdżach. Sporo filmów udało mi się przywieźć z Polski. Lwia cześć moich zbiorów to jednak zakupy dokonane tutaj. Jednym z ostatnich filmów, który obejrzałem to ostatnia cześć sagi o Planecie Małp. Jest to już kolejny film, w którym jego twórca, pokazując konflikt ludzi z innymi stworzeniami, tym ostatnim przypisuje więcej cech humanitarnych niż tym, od których to słowo pochodzi, czyli nam. Nie będę się rozpisywał nad wątkiem filmu czy jego wartościami. Nie ulega watpliwości, że w porównaniu do pierwszych produkcji, technika i efekty specjalne poszły tak daleko do przodu, że nawet nie sposób tego obrazu porównać z pierwszym filmem z tej serii. Film swoją wymową przypomina mi „Avatar”. Patrząc na oba obrazy pierwsze pytanie, które mi się nasunęło było: jak daleko ludzkość odeszła od podstawowych wartości, takich jak poczucie wspólnoty, wzajemny szacunek czy pragnienie pokoju, skoro twórcy tych filmów nadają te cechy innym stworzeniom tak jakby dla człowieka te uczucia były czymś obcym? Czyżby to była tylko tęsknota pojedynczych ludzi, bo reszta z nas zdziczała i bliżej jej do świata, który nazywamy zwierzęcym? W obu filmach jesteśmy ukazani jako agresorzy, bezwzględni nie tylko wobec innych istot ale rownież wobec siebie samych. Ani małpy z „Planety Małp” ani członkowie plemienia Na’vi z „Avatara” nie są idealni, bowiem i wsród nich zdarzają się jednostki złe, jednak jako całość, jako plemię prezentują zasady, od których my odeszliśmy w imię partykularnych interesów. Nie jesteśmy istotami zdolnymi do życia w pokoju i pewnie w konsekwencji to my doprowadzimy do katastrofy na naszej planecie. Ilość konfliktów na całym świecie, każe mi sądzić, że jest to tylko kwestią czasu. Staczamy się po równi pochyłej omamieni wiarą w nieomylność coraz bardziej brutalnych polityków, nie zauważając ich inklinacji do postawienia nas w stan wojny. Wielu ludzi to już zauważa, wielu jednak tkwi w jakimś permanentnym śnie, z którego nie mogą się obudzić. Jeśli pozostała w nich, w nas jakaś cząstka człowieczeństwa, która jest w jakimś stanie letargu to polecam obejrzenie obu filmów bo czas się budzić póki nie jest za późno. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

%d blogerów lubi to: