O podmarzaniu na równiku.

Z zainteresowaniem czytam informacje pogodowe z Polski i sam nie wiem zazdrościć czy też może raczej nie. Temperatury dochodzące do czterdziestu stopni nie brzmią aż tak radośnie, nawet dla kogoś kto uwielbia słońce. Entuzjaści gorącej planety muszą wziąć pod uwagę ostrzeżenia oraz stopień zagrożenia przed nadmiernym przebywaniem na zewnątrz, ogłoszone przez instytut meteorologiczny. Z drugiej strony, na półkuli południowej, rownież w Ekwadorze, niespodziewanie mamy do czynienia z dosyć chłodną pogodą. Anomalia pogodowe w tym roku zdają się nie mieć końca. Najpierw w porze deszczowej opady, które na ogół maja charakter przelotny, w tym roku zafundowały nam ilości, które ostatni raz notowano trzydzieści lat temu. Gleba była tak nasączona wodą, że odmawiała jej dalszego przyjmowania. Padało wyjątkowo długo i wyjątkowo często. Po kilku tygodniach relatywnie przyjemnej i słonecznej pogody ponownie się zachmurzyło i chociaż nie pada to jednak temperatury spadają do granic nienotowanych w tym rejonie. Polska znalazła się na przeciwnym biegunie temperaturowym, przy czym wysokość wskazań termometrów i tu jest ewenementem historycznym. Jedni śmieją się z tego całego zamieszania pod hasłem „globalne ocieplenie”, inni natomiast nie przestają straszyć konsekwencjami dalszego lekceważenia tego tematu. Kto ma rację w tej debacie, trudno wskazać, bo stopień  zakłamania wszystkich i każdego,  tam gdzie w grę wchodzą pieniądze przekroczył wszelkie dopuszczalne normy. Donald znad Potomac wypiął się na ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Donald z Brukseli, reprezentujący stanowisko Europy, uważa to za błąd. Obaj robią to niby z innych powodów lecz dzięki ich decyzją ktoś po obu stronach barykady staje się bogatszy. Przeciętnemu śmiertelnikowi powoli zaczyna być obojętne czy stanie się, niczym Louis de Funes, hibernatusem, czy też dopadnie go rak skóry, bo w obu przypadkach czeka go wyprowadzka z tego świata. Mogę tylko przypuszczać, że wielu odpowiadałoby się za hibernacją i powrotem do świata stworzonego w „Seksmisji”, niestety nie ma na to na razie dowodów. Jeśli nawet są, to zapewne hibernacja nie będzie dla przeciętnego Kowalskiego. Tak czy inaczej efekty miliardów wydawanych na walkę z klimatem zdają się być mizerne. Przyroda wie swoje i póki co nie wyglada na to abyśmy mogli coś w tej materii zmienić. Dlatego ja podmarzam na równiku a w Polsce mamy afrykańskie upały.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

%d blogerów lubi to: