Polzuela i Kaczduro.

Kiedy zdecydowaliśmy, że sytuacja w Stanach zmienia się na tyle, że trzeba pomyśleć o możliwości następnej emigracji, braliśmy pod uwagę wiele czynników. Ten sentymentalny krzyczał do nas Polska. Musieliśmy jednak zastanowić się nad innymi naszymi potrzebami, z których jeden, czyli poznanie czegoś nowego, mocno o sobie dawał znać. Padło zatem na Amerykę Południową, z uwagi na klimat, koszty utrzymania no i wreszcie możliwość zaspokojenia potrzeb poznawczych. Sporo słyszałem dobrego na temat Wenezueli, ona więc stała się moim pierwszym wyborem. W USA turyści znają wyspę Santa Margarita, która na każdym zrobiła bardzo duże wrażenie. Zanim jednak wspólnie z Alicją udaliśmy się na podbój nowego kontynentu, przed nami zrobiła to nasza córka. Po powrocie z podróży po Kolumbii, Wenezueli i Ekwadorze jej zdaniem Wenezuela była najmniej zachęcającym miejscem. W tym czasie rządził tam Hugo Chavez a ceny ropy naftowej jeszcze nie były tak niekorzystne. Ówczesny prezydent był rownież bardziej otwartym człowiekiem na świat niż to mu przypisywano. Nie lubili go oczywiście w USA bo nacjonalizacja zasobów naturalnych nigdy tam nie jest po drodze władzy. Zorganizowali nawet na niego zamach i przez dwa dni pro-amerykański rząd przejął władze. Musieli jednak po czterdziestu ośmiu godzinach uciekać bo protesty ogarnęły cały kraj i Chavez powrócił do władzy. Wkrótce jednak zmogła go choroba i przeniósł się do krainy wiecznych łowów. Jego następcą, którego on sam namaścił, został Nicolas Maduro. Nie spełnił on pokładanych w nim nadziei a spadek cen głównego surowca kraju wpędził Wenezuelę w kryzys gospodarczy. Nowy prezydent nie umiał z tym walczyć ale jednocześnie nie chciał i postanowił nie oddać władzy. Rządzi do dzisiaj a kraj stacza się w tempie przyspieszonym w stan niekontrolowanego chaosu. Brakuje żywności, waluta straciła swoją wartość, protesty i domaganie się rezygnacji Maduro są na porządku dziennym. On za to wszystko oczywiście obwinia wszystkich dookoła z wyjątkiem samego siebie. W 2015 rozpisano wybory parlamentarne, które doprowadziły do klęski obozu prezydenta. Oto co na ten temat pisze Wikipedia. 

Zgodnie z przewidywaniami sondażowymi wybory okazały się klęską rządu który utracił władzę na rzecz Koalicji Jedności Demokratycznej. Rząd Maduro, utraciwszy większość w parlamencie, zaczął lekceważyć parlament i rządzić z pominięciem władzy ustawodawczej, a Sąd Najwyższy unieważniał wszystkie uchwały parlamentu i zatwierdzał dekrety prezydenta. Władze doprowadziły też do niezgodnego z konstytucją zablokowania procedury wszczęcia referendum ws. odwołania prezydenta.  Przeciw polityce rządu mieszkańcy kraju protestowali wielokrotnie, m.in. opozycyjne wiece z 26 października 2016 r. zgromadziły ok. 5 mln ludzi. 29 marca 2017 r. podporządkowany prezydentowi Sąd Najwyższy ogłosił delegalizację parlamentu pod pretekstem ignorowanie wcześniejszych wyroków i przejmując władzę ustawodawczą oraz wzywając prezydenta do ogłoszenia stanu wyjątkowego. Wyrok został przez opozycję demokratyczną uznany za zamach stanu, a parlament w odpowiedzi ogłosił, że uznał Sąd Najwyższy za nielegalny w związku z wielokrotnym łamaniem przez niego konstytucji. Od tego czasu w kraju codziennie miały miejsce demonstracje i protesty z żądaniem ustąpienia prezydenta i rozpisania wyborów, w których w ciągu pierwszych trzech tygodni zginęło 21 osób.
Czyż nie brzmi to znajomo? Posłanka Pawłowicz już zamyka w więzieniu, a poseł Kaczyński odgraża się opozycji, że „pójdzie siedzieć”. Proponuje sprawdzać sytuacje w Wenezueli na bierząco póki jeszcze nie jest za późno i nie musimy tego przerabiać na własnej skórze. Czy naprawdę chcemy Polzueli i Kaczduro?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

%d blogerów lubi to: