Przedwczesne obawy.

Populizm i nacjonalizm zdają się być coraz modniejszym kierunkiem w polityce. Nie inaczej przedstawia się sytuacja w Ekwadorze. Świeżo wybrany prezydent reprezentuje partie, której głównymi zwolennikami są te warstwy społeczne, którym jest najbardziej pod górkę. Ekwador przed objęciem władzy przez ustępującego prezydenta należał do krajów mało znanych i niezbyt zachęcających pod każdym względem. Rafael Correa dokonał wielu zmian i przeobraził państwo w kraj, który zaczął cieszyć się coraz większym zainteresowaniem. Aczkolwiek to wciąż kraj nienależący do bogatych to jednak stopa życiowa mieszkańców podnosi się z roku na rok. Polityka związana z przyciąganiem ludzi do osiedlania się zaczęła przynosić efekty i zainteresowanie Ekwadorem rosło każdego roku. Napływ emerytów z zachodu, przede wszystkim ze Stanów chyba zaskoczył wszystkich. Niespodziewanie bowiem trzeba było tym ludziom zapewnić warunki do leczenia się, bo jak wiadomo starsi ludzie wymagają więcej opieki. Sieć szpitali i ilość lekarzy jest wystarczająca aby nikt nie pozostał bez pomocy w przypadku choroby. Problemem jednak stało się to, że niektórzy imigranci spełniając kryteria wiekowe kwalifikują się do świadczeń bezpłatnych, z czego zaczęli oczywiście korzystać. Te świadczenia są jednak opłacane przez państwo, w konsekwencji odbijając się na i tak skromnym funduszu świadczeń socjalnych dla Ekwadorczyków. Na tym tle zaczyna właśnie dochodzić do nieporozumień. Trudno nie przyznać racji obywatelom tego kraju, bo nawet w sektorze prywatnym leczenie dla przeciętnego zachodniego imigranta nie jest tutaj aż tak kosztowne. Wizyta u specjalisty to wydatek od trzydziestu do pięćdziesięciu dolarów i przyjmując niskie koszty utrzymania napewno nie obciąża budżetu przeciętnego Amerykaninia do tego stopnia żeby próbować wykorzystywać system ubezpieczeń społecznych. Niestety jak to z nami bywa zgodnie z powiedzeniem, że są ludzie i ludziska, zdarzają się tacy, którzy uważają, że im się należy tak samo jak i tym Ekwadorczykom, którzy ponosili opłaty do swojego systemu socjalnego. To właśnie stało się główną przyczyną niechęci do napływowych obywateli z zachodu. Stąd już tylko krok do haseł Ekwador dla Ekwadorczyków. Nie napawa to optymizmem na przyszłość i sam zacząłem się zastanawiać czy nasze decyzje były słuszne. Okazuje się jednak, że to nawoływanie było przede wszystkim na potrzeby wyborów. Mamy je już na szczęście za sobą i sytuacja zdaje się uspakajać, zwłaszcza, że większość środowiska amerykańskiego zdaje się popierać tutejsza ludność. W krajach Ameryki Południowej największym problemem jest korupcja w organach państwowych, stąd wiele osób uważa, że w celu odwrócenia od niej uwagi politycy znaleźli sobie kozła ofiarnego w ludności napływowej. Pewnie coś jest w tym na rzeczy. Mnie jednak ucieszył fakt, źe Ekwador wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem i nadal napływają tutaj spore ilości ludzi z krajów zachodnich. Podczas mojego ostatniego pobytu w Cuence spotkałem ludzi, którzy zdecydowali się na przeprowadzkę ze Stanów i są w trakcie załatwiania formalności. Widać rownież coraz więcej młodych, którzy przyjeżdzają tutaj korzystając z programów państwa, które mają na celu podniesienie poziomu edukacji. Moje obawy były chyba przedwczesne. Sam osobiście też nie spotkałem się z niechęcią, stąd wyglada na to, że i tutaj politycy lubią grać kartami, które przemawiają tylko do tych ludzi, którzy za wszystko co się dzieje z ich życiem obwiniają innych, nie widząc siebie samych.   

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

%d blogerów lubi to: