I co teraz będzie ?

Czytanie prasy z poślizgiem kilkutygodniowym lub paromiesięcznym często powoduje, że artykuł napisany wcześnie albo się okrutnie minął z tym co nastąpiło po jego napisaniu, albo przewidywania w nim zamieszczone sprawdziły się, czego konsekwencje mogą być dość nieobliczalne. Oto co wyczytałem w Angorze z września ubiegłego roku:
Świat jest dziś bliżej katastrofy i krwawej wojny, niż był na przestrzeni minionych sześćdziesięciu lat – ostrzegają eksperci militarni i analitycy z rożnych krajów i ośrodków. – jak to bywało już w przeszłości – mówi Peter Singer, amerykański analityk specjalizujący się w zagadnieniach wojny XXI wieku – jest absolutnie możliwe, ze III wojna światowa rozpocznie się od byle incydentu lub przez przypadek. Najsilniej iskrzy na linii USA (NATO) – Rosja. Od aneksji Krymu pakt północnoatlantycki funkcjonuje na pułapie czujności i koncentracji nienotowanym od połowy lat osiemdziesiątych. Bombowce rosyjskie zbliżają się lub naruszają obszary powietrzne państw NATO, które w odpowiedzi na to podrywają myśliwce. W kwietniu dwa rosyjskie myśliwce zaszarżował w symulowanym ataku na amerykański niszczyciel rakietowy na Bałtyku. Siódmego września nad morzem Czarnym SU – 27 mknął na spotkanie zbliżającego się do granic powietrznych Rosji samolotu rozpoznawczego US Navy Posejdon P-8; minął go w odległości trzech metrów. Rosja inwestuje w rozbudowę i modernizację potencjału militarnego. Zachodni eksperci obawiają się, że wobec supertajnych, najnowszych okrętów podwodnych Rosji Zachód jest bezsilny. Putin zapowiedział, że w przypadku konfliktu może użyć taktycznej broni nuklearnej. Lecz Rosja – USA to tylko jeden z wirtualnych teatrów III wojny światowej. Chiny intensywnie rozbudowują siły zbrojne, pod koniec lat dwudziestych naszego wieku będą równie silne jak Ameryka, a w dziedzinie elektroniki militarnej zrównają się z nią za pięć lat. Chiny nie ukrywają intencji: ich lider Xe Jinping oświadczył, celem jego kraju jest zastąpienie USA w roli pierwszej potęgi militarnej świata. ” Wojna USA – Chiny jest nieunikniona” – pisze organ partii komunistycznej i siedemdziesiąt cztery procent chińczyków wierzy, ze taka wojna jest do wygrania. Może wybuchnąć przypadkiem: nie ma tygodnia by nie doszło do incydentów w rejonie Morza Południowochińskiego, gdzie Chińczycy budują sztuczne wyspy, bunkry i pasy startowe, a Amerykanie nie zamierzają uznawać faktów dokonanych. – Na przestrzeni dziejów wschodzące potęgi militarne testowały status quo – mówi profesor Harvardu Graham Allison. – od roku 1500 miało to miejsce piętnaście razy; w jedenastu przypadkach doprowadziło do wybuchu wojen. Gdziekolwiek spojrzeć, tli się zarzewie potencjalnej wojny. Koreański dyktator Kim Dzong Un przeprowadza próby rakiet balistycznych. Raport specjalistów z Harvard Kennedy School ostrzega: ” ryzyko zawładnięcia pakistańską bronią jądrową przez islamskich radykałów jest wysokie”. Nieustannie dochodzi do konfrontacji w Zatoce Perskiej: 10 września służby Iranu ostrzegły dwa amerykańskie samoloty rozpoznawcze, P-8 i EP-3 Eris, które leciały milę od wód terytorialnych tego kraju, że jeśli nie zmienią kursu, zostaną zestrzelone. Amerykanie zignorowali ostrzeżenie. – zasadniczo nikt z nas nie wie, co się może zdarzyć, lecz znajdujemy się w bardziej niebezpiecznej, chaotycznej i nieprzewidywalnej rzeczywistości niż kiedykolwiek wcześniej w okresie mego półwiecza służby – konstatuje brytyjski admirał Lord West. Jego zdaniem Brexit pogłębił zagrożenie Europy. – kawałek Europy się odłączył, a kiedy w Europie panuje chaos, dwukrotnie w przeszłości doprowadzało to do ogromnej liczby ofiar. Jest jeszcze jedno wielkie niebezpieczeństwo, które amerykańscy wyborcy mogą zafundować światu. Na imię mu Trump, jego wygrana i jego prezydentura. To osobnik niezrównoważony psychicznie. Zapalczywy, szybko tracący panowanie nad sobą, który na krytykę i atak odpowiada w dwójnasób agresywnie. – Cechy jego osobowości w sposób niemal nieuchronny prowadzą nas ku III wojnie światowej – twierdzi Stephen Dinan, szef ugrupowania analitycznego Shift Network. George Friedman, założyciel firmy Stratfor, zajmującej się geopolitycznymi prognozami, ostrzega: – przygotowujmy się do wojny. Nigdy dotąd nie było stulecia bez wojny światowej. Ktoś twierdzi, że wiek XXI będzie pierwszym? Chętnie się założę. 
 
Niestety scenariusz z wyborami w Stanach sprawdził się choć jeszcze we wrześniu ubiegłego roku wydawał się mało prawdopodobny. Po niemal pół roku od objęcia urzędu charakterystyka Donalda Trumpa zawarta w artykule potwierdza się, zwłaszcza w kwestii panowania nad sobą i swoimi emocjami. Nie wyglada na to aby to się zmieniło. Nie wyglada rownież na to aby mógł zostać odwołany przed upływem swojej kadencji. Czy zatem mamy ostatnie lata spokoju? Pozostaje mi tylko wierzyć, że jednak w głównej tezie, czyli zbliżającej się wojnie, autor tekstu jednak się mylił. 
 
Dzisiejszy świat to beczka prochu. Kto zapali lont?
Angora nr. 39 ( 1371 ) 25 września 2016.    

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s