Z tamtych lat przyjaźnie

Przyjaciela mam ja Jurka

On z innego jest podwórka
Mam też kumpla Leszka
Tyle że daleko on też mieszka
Inny mój kolega Sławek
Wybrał jeszcze inny ziemi skrawek
I choć się od dawna znamy
Rzadko dziś się spotykamy
Leszek z Jurkiem w kraju pozostali
Ja ze Sławkiem z niego wyjechalim
Czwórka nasza była bardzo prężna 
Wszechmogąca, wszechpotężna
W szczególności po browarze
Dobrze było w świecie marzeń
Kasy w nim nie brakowało
Co się chciało, to się miało
Wtedy nie wiedzieliśmy dokładnie
Co na kogo w życiu spadnie
Zycie proste nam się wydawało
Państwo prace nam gwarantowało
Z której choć zarobek nie był duży
I turyzmu nam nie wróżył
To na życie wszystkim wystarczało.
Chociaż wielu rzeczy brakowało
To przyjaźni mieliśmy w nadmiarze
Bo ta zwykle chadza w parze
Z niedostatkiem materialnych rzeczy
Stan, z którego ona mogła nas wyleczyć
Bez niej życie byłoby trudniejsze
Mniej weselsze i smutniejsze
Chociaż naokoło było szaro-buro
I dla wszystkich zbyt ponuro
Myśmy radość znaleźć potrafili
Dnia każdego oraz w każdej chwili
Bo wesołe mieliśmy natury
Dostrzegając błękit nieba ponad brzydkie chmury
Braliśmy co życie nam oferowało
Dla nas to nie było nazbyt mało
Bo gdy wsród przyjaciół się przebywa
To tak jakby na gitarze ktoś przygrywał
Kojąc zatroskane serca i umysły
Raz, dwa i zmartwienia prysły.
Chociaż drogi nasze się rozeszły
I żyjemy innym dniem dzisiejszym 
To przy każdej napotkanej sposobności
Chociaż trochę starsze mamy dzisiaj kości
Na spotkanie nigdy chęci nie brakuje
Choć nazajutrz bólem głowy to skutkuje
I musimy od żoneczek się nasłuchać
Bo je coraz cześciej, cieżko nam jest udobruchać
Trudno jest odmówić racji ich wywodom
Polewamy głowę zatem zimną wodą
Przyrzekając, że ten raz to był ostatni.
Niby czasy kiedy miał znaczenie sojusz bratni
Dawno temu przeminęły i się już skończyły
Jednak trwały ślad po sobie w nas pozostawiły
Może melancholią zda się to stwierdzenie tracić
Kiedyś wszystko jasne było, dzisiaj łatwo zbłądzić
Nasza przyjaźń na prostocie tamtych czasów się opiera
Jeśli dzisiaj kogokolwiek z nas coś zżera 
Nie ma to zazdrości czy zawiści charakteru
Jak się dzisiaj zdarza ludziom bardzo wielu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

%d blogerów lubi to: